Punktem wyjścia nowej produkcji jest sprawa chłopca, który zaginął podczas dziecięcej zabawy w chowanego. Minęły lata, śledztwo utknęło w martwym punkcie, a ludzie związani z tamtymi wydarzeniami zdążyli ułożyć sobie życie. Wszystko zmienia się, gdy Archiwum X wraca do nierozwiązanej sprawy. W samym środku tej historii znajduje się Kama Kosowska, dziennikarka grana przez Magdalenę Cielecką, dla której poszukiwanie odpowiedzi szybko staje się czymś znacznie bardziej osobistym niż kolejna kryminalna zagadka.
WIDEO…
„Zmora” od dziś na HBO Max
Historia zaczyna się od powrotu Kamy do rodzinnego Torunia na zjazd absolwentów. Spotyka tam dawnych znajomych, między innymi Aśkę „Bubę” Nitecką i jej męża Roberta. Na imprezie pojawia się również pijany Michał Bąk, grany przez Łukasza Simlata. Jego widok przywołuje wspomnienia, do których Kama najwyraźniej nie chciała wracać. Następnego dnia dowiaduje się, że Archiwum X wznowiło sprawę zaginięcia jej przyjaciela z dzieciństwa, Piotrka Knapa. Śledztwem kieruje Tomasz Korcz, w którego wciela się Piotr Żurawski. Nowe okoliczności związane z potrąceniem ojca zaginionego chłopca sprawiają, że wydarzenia sprzed lat ponownie trafiają pod lupę policji.
Bawili się w chowanego. Jeden z chłopców nigdy nie wrócił
Piotrek zaginął latem, kiedy razem z Kamą i Michałem bawili się w chowanego. Chłopca szukali bliscy, ale mimo wysiłków nie udało się ustalić, co się z nim stało. Z czasem akta trafiły do archiwum, a zaginięcie pozostało nierozwiązaną tajemnicą. Powrót do sprawy oznacza dla Kamy konieczność ponownego zmierzenia się z własnym dzieciństwem. Im mocniej angażuje się w śledztwo, tym więcej pojawia się pytań. Okazuje się również, że tajemnice mogą dotyczyć nie tylko Piotrka i osób znajdujących się wtedy w jego otoczeniu, ale także samej Kamy.
Przeszłość i teraźniejszość zaczynają się ze sobą łączyć
Akcja „Zmory” została poprowadzona na dwóch osiach czasowych. Współczesne śledztwo przeplata się z wydarzeniami z lat 90., dzięki czemu krok po kroku poznajemy okoliczności zaginięcia Piotrka. Sceny z przeszłości nie są jedynie wspomnieniami bohaterów – uzupełniają ich relacje i dostarczają kolejnych elementów potrzebnych do rozwiązania zagadki. Z czasem wokół głównego śledztwa pojawiają się następne wątki i sekrety. Według pierwszej recenzji Spider’s Web zostały one poprowadzone tak, że zamiast wprowadzać chaos, stopniowo składają się w większą całość. To właśnie konstrukcja kryminalnej intrygi została wskazana jako jedna z największych zalet serialu.
Magdalena Cielecka i Łukasz Simlat w nowym polskim kryminale
Na czele obsady stoi Magdalena Cielecka jako Kama Kosowska. Piotr Żurawski wciela się w Tomasza Korcza z Archiwum X, natomiast Łukasz Simlat gra Michała Bąka, którego łączą z główną bohaterką wydarzenia z dzieciństwa. W serialu zobaczymy również Katarzynę Bujakiewicz jako Aśkę „Bubę” Nitecką oraz Piotra Jankowskiego w roli jej męża Roberta. Scenariusz napisali Kacper Wysocki i Adam Guziński, za reżyserię odpowiada Łukasz Jaworski, a zdjęcia przygotował Maciej Sobieraj. Produkcja jest ekranizacją kryminału Roberta Małeckiego.
Pierwsze recenzje „Zmory” są bardzo dobre
Spider’s Web ocenił serial na 7/10, określając go jako znakomity i solidnie skonstruowany kryminał. Szczególne uznanie wzbudziła sama zagadka oraz sposób, w jaki jej poszczególne elementy zaczynają się ze sobą łączyć. Recenzentka zwróciła również uwagę na dobre role Magdaleny Cieleckiej i Piotra Żurawskiego, choć miała zastrzeżenia do chemii między ich bohaterami oraz zbyt słabo zarysowanego tła postaci Korcza. Całościowo „Zmora” pozostawiła jednak bardzo dobre wrażenie – intryga ma rozwijać się konsekwentnie, kolejne wątki znajdują swoje uzasadnienie, a szczegóły, które początkowo mogą wydawać się nieistotne, później nabierają znaczenia.
„Zmora” może być mocnym kryminalnym tytułem tej jesieni
Na podstawie pierwszych opinii wygląda na to, że HBO Max dostało kolejny mocny polski kryminał. „Zmora” nie opiera się wyłącznie na pytaniu o to, co stało się z zaginionym chłopcem. Równie ważny jest powrót do przeszłości Kamy i odkrywanie tego, co wydarzyło się podczas feralnego lata. Serial ma stopniowo podrzucać widzom kolejne fragmenty układanki, zamiast od razu odsłaniać wszystkie karty. „Zmora” debiutuje dziś, 2 października, na HBO Max.