Jeszcze kilka lat temu lokalne seriale można było traktować jako uzupełnienie katalogu zdominowanego przez wielkie zagraniczne produkcje. Dziś proporcje zaczynają wyglądać zupełnie inaczej. HBO Max konsekwentnie rozwija polskie projekty, a takie tytuły jak „Wataha”, „Ślepnąc od świateł” czy „Pakt” przez lata budowały pozycję rodzimej części oferty platformy. Później dołączyły do nich między innymi „Odwilż”, „Przesmyk”, „Niebo. Rok w piekle” oraz „Proud”. Od uruchomienia nowej odsłony serwisu w 2024 roku HBO Max pokazało już 22 lokalne produkcje – 13 seriali fabularnych i dziewięć dokumentów. Na tym jednak zdecydowanie nie koniec. Jeszcze w 2026 roku zobaczymy kolejne polskie premiery, a platforma ujawniła już część swoich planów na przyszły rok.

WIDEO…

player placeholder

Polskie seriale należą do najchętniej oglądanych produkcji HBO Max

To, że HBO Max inwestuje w lokalne historie, nie jest wyłącznie kwestią rozbudowywania katalogu. Polskie seriale potrafią konkurować o uwagę widzów z największymi zagranicznymi produkcjami platformy. W 2024 roku wśród popularnych propozycji znalazły się „Odwilż” i „Skazana”, a rok później rodzime tytuły jeszcze mocniej zaznaczyły swoją obecność. Aż siedem polskich produkcji znalazło się w pierwszej dziesiątce najchętniej oglądanych tytułów, rywalizując o uwagę widzów z takimi globalnymi hitami jak „The Last of Us” czy „Biały Lotos”. Polskie historie zaczynają również wychodzić poza rodzimy rynek. Jednym z przykładów jest „Przesmyk” Jana P. Matuszyńskiego, który znalazł odbiorców również w innych częściach Europy i Stanach Zjednoczonych. Podobnie było z „Proud”. Serial z Ignacym Lissem zainteresował widzów między innymi w Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech, Niemczech, USA, Meksyku i Brazylii.

HBO Max pokaże w 2026 roku sześć nowych polskich seriali

Łącznie na 2026 rok HBO Max zaplanowało sześć nowych rodzimych seriali. Część z nich zdążyliśmy już poznać. Wśród tegorocznych premier znalazło się „Niebo. Rok w piekle” z Tomaszem Kotem, „Piekło kobiet” wyprodukowane przez Ewę Puszczyńską, „Proud” oraz „Klara. Rewolucja”, oparta na książkach Izabeli Kuny. Platforma nie powiedziała jednak jeszcze ostatniego słowa. Dwie kolejne fabularne premiery zostały zaplanowane na jesień i obie powinny szczególnie zainteresować widzów lubiących polskie kryminały. Pierwsza pojawi się już na samym początku października, na drugą trzeba będzie poczekać do listopada.

Zobacz także:

Magdalena Cielecka w „Zmorze”. Premiera już 2 października

2 października na HBO Max zadebiutuje „Zmora”, czyli ekranizacja kryminału Roberta Małeckiego z Magdaleną Cielecką w roli głównej. Aktorka wciela się w Kamę Kossowską, kontrowersyjną dziennikarkę, która wraca do rodzinnego Torunia. Powrót sprawia, że odżywają wydarzenia z jej przeszłości, a kiedy komisarz Tomasz Korcz ponownie otwiera sprawę zaginięcia Piotrka, przyjaciela Kamy z dzieciństwa, bohaterka angażuje się w śledztwo. Kolejne odkrycia prowadzą ją coraz głębiej w historię, która przez lata pozostawała niewyjaśniona, a tajemnice z przeszłości zaczynają wpływać na teraźniejszość. „Zmora” będzie piątą z sześciu nowych polskich serialowych premier zaplanowanych przez HBO Max na ten rok.

Zmora
Fot. materiały prasowe

Jan Holoubek nakręcił serial inspirowany wstrząsającą sprawą kryminalną

Ostatnią z sześciu tegorocznych polskich premier fabularnych będzie „Wśród nocnej ciszy”. Serial wyreżyserował Jan Holoubek, a jego historia została zainspirowana jedną z najbardziej wstrząsających spraw kryminalnych w historii Polski. HBO Max zaplanowało premierę na listopad 2026 roku. Tym samym końcówka roku na platformie będzie wyraźnie kryminalna – najpierw widzowie dostaną ekranizację powieści Roberta Małeckiego, a następnie historię czerpiącą z prawdziwych wydarzeń.

„Sztuka oszustwa” i „Kaszpirowski”. HBO Max stawia również na polskie dokumenty

Polskie plany HBO Max nie ograniczają się do seriali fabularnych. 27 listopada w serwisie pojawią się trzy odcinki „Sztuki oszustwa”, produkcji dokumentalnej poświęconej jednej z największych afer finansowych związanych z rynkiem dzieł sztuki. Wszystkie trzy odcinki zostaną udostępnione tego samego dnia. W grudniu do katalogu dołączy natomiast „Kaszpirowski”, film poświęcony Anatolijowi Kaszpirowskiemu, którego telewizyjne występy stały się jednym z najbardziej charakterystycznych fenomenów przełomu lat 80. i 90. Dokument ma wrócić do postaci, którą pamięta ogromna część polskiej widowni i która do dziś pozostaje jednym z symboli tamtej epoki.

Scheda
Fot. materiały prasowe

„Przesmyk” i „Scheda” wrócą w 2027 roku

HBO Max patrzy już również na kolejny rok. Jednym z najważniejszych powrotów będzie drugi sezon „Przesmyku”. Za kontynuację ponownie odpowiada Jan P. Matuszyński, a Lena Góra wróci jako Ewa Oginiec. W obsadzie nowych odcinków znajdzie się również Piotr Żurawski. Drugi sezon otrzyma także „Scheda”. Za kolejną odsłonę dramatu kryminalnego ponownie odpowiada Anna Kazejak, a na ekranie zobaczymy między innymi Cezarego Pazurę i Aleksandrę Adamską. Zamiast więc porzucać rodzime projekty po jednym sezonie, HBO Max zamierza rozwijać przynajmniej część historii, które zdążyły już znaleźć swoją publiczność.

Zbrodnia połaniecka i „Wampir z Zagłębia” trafią do nowych dokumentów HBO

Szczególnie mocno prezentują się dokumentalne plany HBO na 2027 rok. Powstaje produkcja poświęcona zbrodni połanieckiej. W grudniu 2026 roku minie 50 lat od brutalnego morderstwa popełnionego na drodze pomiędzy Połańcem a wsią Zrębin. Kolejny dokument przybliży historię Zdzisława Marchwickiego, skazanego na śmierć jako „Wampir z Zagłębia”. Twórcy zamierzają przedstawić nowe informacje dotyczące jednej z najsłynniejszych i do dziś budzących emocje spraw kryminalnych z czasów PRL-u. Na tym dokumentalne plany platformy się nie kończą. Eliza Kubarska przygotowuje również film poświęcony kobietom w sporcie, a przewodniczką po tej historii będzie Maja Włoszczowska, dwukrotna medalistka olimpijska w kolarstwie górskim.

Polskie produkcje będą jednym z filarów HBO Max także w 2027 roku

Najbliższe miesiące pokazują, że HBO Max nie zamierza ograniczać inwestycji w polskie historie. W katalogu obok kryminałów i dramatów pojawiają się dokumenty o głośnych wydarzeniach i postaciach, a część produkcji otrzymuje kolejne sezony. Jeszcze w 2026 roku do serwisu trafią „Zmora”, „Wśród nocnej ciszy”, „Sztuka oszustwa” i „Kaszpirowski”, natomiast w 2027 roku widzowie zobaczą między innymi kontynuacje „Przesmyku” i „Schedy” oraz kolejne polskie dokumenty. Biorąc pod uwagę, że od 2024 roku HBO Max pokazało już 22 lokalne produkcje, trudno mówić tutaj o pojedynczych eksperymentach. Polskie seriale i dokumenty stały się stałą i coraz bardziej rozbudowaną częścią oferty platformy.