Są filmy, które po latach zaczynają wyglądać jak produkty swoich czasów, i takie, które z każdą dekadą tylko umacniają swoją pozycję. „Aż poleje się krew” zdecydowanie należy do tej drugiej grupy. Dramat Paula Thomasa Andersona zadebiutował w 2007 roku, a do polskich kin trafił w lutym 2008 roku. Dziś nadal może pochwalić się bardzo wysokimi ocenami – na IMDb ma 8,2/10, a na Filmwebie 7,8/10 od blisko 100 tys. użytkowników. Film przyniósł również Danielowi Day-Lewisowi jednego z jego trzech Oscarów za najlepszą pierwszoplanową rolę męską. Jeśli do tej pory odkładaliście ten seans na później, właśnie pojawiła się dobra okazja, żeby wreszcie nadrobić klasykę. „Aż poleje się krew” jest dostępne w Polsce na Prime Video.
WIDEO…
„Aż poleje się krew”. Daniel Day-Lewis jako człowiek, dla którego liczy się ropa i pieniądze
Akcja rozpoczyna się na przełomie XIX i XX wieku, kiedy Daniel Plainview próbuje dorobić się fortuny jako poszukiwacz złóż. Bohater szybko odkrywa, że prawdziwe pieniądze nie znajdują się pod ziemią w postaci srebra, lecz ropy. Z czasem z samotnego poszukiwacza zmienia się w coraz potężniejszego przedsiębiorcę, który podróżuje wraz z adoptowanym synem H.W. i przekonuje właścicieli ziemi, że odwierty przyniosą dobrobyt całym lokalnym społecznościom. Plainview potrafi wzbudzać zaufanie, opowiada o szkołach, nowych drogach i rozwoju, ale za jego słowami kryje się przede wszystkim jedno pragnienie – chce zdobywać więcej. Przełom następuje, kiedy otrzymuje informację o ziemi należącej do rodziny Sundayów. Pod jej powierzchnią mogą znajdować się ogromne pokłady ropy. Plainview rusza do niewielkiej społeczności i rozpoczyna interes, który może uczynić go jeszcze bogatszym. Na miejscu spotyka jednak człowieka, który nie zamierza łatwo zejść mu z drogi.
Paul Dano staje naprzeciwko Daniela Day-Lewisa
Eli Sunday, grany przez Paula Dano, jest młodym kaznodzieją i przywódcą lokalnej wspólnoty religijnej. Szybko dostrzega, jak wielkie możliwości wiążą się z pojawieniem się nafciarza. Pieniądze Plainviewa mogłyby pomóc jego kościołowi, ale pomiędzy mężczyznami od początku pojawia się coś znacznie większego niż zwykły konflikt interesów. Obaj chcą dominować, obaj potrafią manipulować ludźmi i obaj są przekonani o własnej sile. Różnią ich natomiast narzędzia. Jeden ma pieniądze i ropę, drugi religię oraz wpływ na lokalną społeczność. Ich starcie stopniowo staje się osią całego filmu. „Aż poleje się krew” nie jest przy tym klasyczną historią o budowaniu biznesowego imperium. Im bogatszy staje się Plainview, tym wyraźniej widzimy cenę jego obsesji. Relacje z ludźmi zaczynają mieć dla niego znaczenie przede wszystkim wtedy, kiedy może je w jakiś sposób wykorzystać, a sukces wcale nie prowadzi do poczucia spełnienia. Wręcz przeciwnie.
Daniel Day-Lewis dostał za tę rolę Oscara
Rola Daniela Plainviewa stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych kreacji w karierze Daniela Day-Lewisa. Podczas 80. ceremonii rozdania Oscarów aktor zdobył statuetkę za najlepszą pierwszoplanową rolę męską. Nie była to zresztą jedyna nagroda Akademii dla filmu. Drugiego Oscara otrzymał Robert Elswit za zdjęcia. Łącznie „Aż poleje się krew” miało osiem nominacji, w tym za najlepszy film, reżyserię i scenariusz adaptowany Paula Thomasa Andersona. Reżyser luźno oparł historię na powieści Uptona Sinclaira „Oil!”, ale wykorzystał ją przede wszystkim jako punkt wyjścia do własnej opowieści o ambicji, kapitalizmie, religii, rodzinie i obsesyjnej potrzebie zwyciężania. Ogromną rolę odgrywa również muzyka Jonny'ego Greenwooda z Radiohead, która zamiast łagodzić kolejne sceny często dodatkowo potęguje poczucie niepokoju.
„Aż poleje się krew” po latach nadal ma świetne oceny
Od światowej premiery filmu minęło niemal 20 lat, ale jego reputacja nie osłabła. Na IMDb „Aż poleje się krew” ma obecnie ocenę 8,2/10, natomiast polscy użytkownicy Filmwebu wystawili mu średnią 7,8/10. Jeszcze wyżej oceniają go tam krytycy – średnia wynosi 8,5/10. Film regularnie pojawia się też w zestawieniach najważniejszych produkcji XXI wieku. Nie jest przy tym lekką propozycją na wieczór. To ponad dwuipółgodzinny, powoli rozwijający się dramat, w którym znacznie ważniejsze od nagłych zwrotów akcji są przemiana głównego bohatera, narastający konflikt i atmosfera. Anderson daje wydarzeniom czas, a Daniel Day-Lewis buduje Plainviewa za pomocą głosu, gestów, spojrzeń i coraz bardziej widocznej pogardy dla otaczających go ludzi. Jeśli jednak ktoś lubi kino, które nie spieszy się z opowiadaniem historii, „Aż poleje się krew” pozostaje jednym z tych tytułów, które zdecydowanie warto znać.
Gdzie obejrzeć „Aż poleje się krew”?
„Aż poleje się krew” można obecnie znaleźć w Polsce na Prime Video. To dobra wiadomość szczególnie dla osób, które od dawna miały film Paula Thomasa Andersona na swojej liście, ale nie chciały szukać go w kolejnych serwisach VOD. W głównych rolach występują Daniel Day-Lewis, Paul Dano, Dillon Freasier, Kevin J. O'Connor i Ciarán Hinds. Film trwa ponad dwie i pół godziny, ale trudno znaleźć w nim scenę, która nie prowadziłaby do coraz bardziej gorzkiego portretu człowieka opętanego potrzebą sukcesu. A kiedy Plainview i Eli Sunday w końcu przestają ukrywać wzajemną pogardę, robi się naprawdę intensywnie.