Francuzi od dekad wiedzą, jak zamknąć w flakonie pojęcie luksusu. Nie zawsze chodzi o ciężkie, orientalne kompozycje i ogromną projekcję. Czasem luksus pachnie pudrowym irysem, innym razem białymi kwiatami, wanilią, balsamami albo świetlistym drewnem. Łączy je jedno: mają w sobie klasę, która nie potrzebuje krzyczeć.
WIDEO…
Do tego zestawienia wybrałam pięć francuskich perfum, które robią wrażenie od pierwszego psiknięcia, ale najciekawsze stają się po chwili. To właśnie wtedy budują wokół skóry ten elegancki, wyrafinowany ogon, za którym ludzie mimowolnie odwracają głowę.
Givenchy L'Interdit Parfum
To zapach dla kobiet, które nie szukają bezpiecznej, lekkiej kompozycji na każdą okazję. Tutaj wszystko jest bardziej intensywne, głębokie i wyrafinowane. Givenchy L'Interdit Parfum jest bowiem znacznie głębszy niż wiele klasycznych kwiatowych kompozycji. Tutaj kobieca kwiatowość nie jest lekka ani świeżo-zielona. Ma bardziej aksamitny, złocisty i balsamiczny charakter.
L'Interdit Parfum otwiera się elegancką, lekko gorzką nutą migdałów, po której szybko rozwija się bogaty bukiet kwiatu pomarańczy, tuberozy i jaśminu. Aksamitny absolut mimozy dodaje kompozycji pudrowej miękkości i sprawia, że białe kwiaty pachną jeszcze bardziej luksusowo. W bazie wetyweria i paczula spotykają się z mirrą, opoponaksem i benzoesem, tworząc ciepły, balsamiczny ogon. To jeden z tych zapachów, które doskonale prezentują się wieczorem, ale odpowiednio „dawkowane” mogą być również pięknym podpisem na chłodniejsze dni.
Yves Saint Laurent Libre Le Parfum
Gdybym miała wybrać jeden zapach z tej listy na wieczór, wielkie wyjście albo sytuację, w której chcemy zrobić wrażenie, Libre Le Parfum byłby bardzo mocnym kandydatem. To perfumy intensywne, eleganckie i zbudowane tak, by zostawiać po sobie wyraźny ślad.
Na początku wyczuwalna jest świetlista mandarynka, która nadaje perfumom energii i jest niczym dawka orzeźwienia. Później pojawiają się lekko chłodna, elegancka lawenda oraz miękki, intensywny kwiat pomarańczy. Najciekawszy jest jednak etap, w którym do głosu dochodzą szafran, wanilia, miód i tonka. Właśnie wtedy Libre Le Parfum staje się ciepły, głęboki i zostawia po sobie elegancki, słodko-pikantny ślad. To zapach, który pachnie jak pewność siebie.
Givenchy Irresistible
Nie każda kompozycja o wyraźnym ogonie musi być ciężka. Givenchy Irresistible pokazuje, że elegancki ślad może być również promienny, kobiecy i pełen lekkości. Zapach otwiera się soczystą gruszką i ambrette, które nadają kompozycji świeżości i lekko owocowej słodyczy. W sercu pojawia się zmysłowa esencja róży połączona z pudrowym irysem, dzięki czemu zapach jest kobiecy, elegancki i ma charakterystyczną aksamitną miękkość. W bazie mamy z kolei jasne drewno i cedr. Całość otula delikatna nuta piżma, tworząc bardzo przyjemny, świetlisty ogon.
To właśnie ten typ perfum, który sprawdza się szczególnie dobrze, gdy zależy nam na komplementach. Zapach jest wyczuwalny, przyciąga uwagę, ale nie dominuje całego pomieszczenia. Co więcej, według mnie ma w sobie coś niezwykle „francuskiego”. Tę elegancję połączoną z naturalną swobodą.
Guerlain Aqua Allegoria Florabloom Perle
Guerlain to marka, której nie mogło zabraknąć w zestawieniu francuskich perfum pachnących luksusem, a Aqua Allegoria Florabloom Perle jest propozycją dla kobiet, które lubią elegancki ogon, ale niekoniecznie chcą nosić ciężkie, wieczorowe perfumy.
Zapach otwiera się świeżością limonki i wody różanej, po czym rozwija się w niezwykle kobiecy bukiet tuberozy, róży, irysa i fiołka. Tuberoza nadaje mu słonecznej zmysłowości, róża miękkości, a pudrowy irys i fiołek sprawiają, że całość staje się aksamitna i elegancka. W bazie pojawiają się pudrowe akordy i drzewo sandałowe, dzięki którym kwiatowa kompozycja zyskuje więcej głębi i zostawia na skórze miękki, wyrafinowany ślad.



















