Reklama

Jeśli regularnie śledzicie urodowe trendy, na pewno kojarzycie podkład Better Than Perfect od Eveline Cosmetics. To absolutny bestseller, który zyskał status kultowego dzięki swojej lekkiej, nawilżającej formule z kwasem hialuronowym i roślinnym kolagenem, gwarantującej efekt świeżej, satynowej skóry przez 12 godzin. Sama nie raz polecałam go fankom naturalnego looku typu clean girl aesthetic. Świat piękna nie znosi jednak próżni! Na Instagramie lotem błyskawicy rozeszły się zdjęcia nowości, która właśnie trafia na półki drogerii. Marka postanowiła rzucić wyzwanie samej sobie i stworzyła młodszego, ale znacznie silniejszego brata swojego hitu, Better Than Perfect Stay In Place.

Czy nowa wersja kultowego podkładu Better Than Perfect Stay zdetronizuje pierwowzór?

O ile klasyczna odsłona w tubce była synonimem delikatnego wyrównania kolorytu i satynowego połysku, o tyle nowy, długotrwający podkład zastygający to już zawodnik wyższej kategorii, gwarantujący spektakularne przejście w wymiar nowoczesnego, bezbłędnego wykończenia. Ta rewolucyjna premiera to mistrzowskie połączenie ekstremalnej trwałości z niesamowitą lekkością. Efekt? Makijaż wygląda tak samo świeżo 10 minut po aplikacji, jak i po 10 godzinach intensywnego dnia. ​Prawdziwym przełomem (i totalnym game changerem!) jest tu nowoczesna formuła self-setting. Podkład błyskawicznie utrwala się na skórze tuż po nałożeniu, idealnie się w nią wtapia i optycznie wygładza strukturę cery. Dzięki wysokiej odporności na pot i temperaturę możesz raz na zawsze zapomnieć o nerwowych poprawkach w ciągu dnia. Mimo swojej lekkiej i komfortowej formuły produkt potrafi utrzymać perfekcyjny wygląd skóry nawet do 30 godzin! Daje nam przy tym pełną swobodę, krycie możemy z łatwością budować od średniego aż po pełne kamuflowanie niedoskonałości, bez obaw o ciężkość czy nienaturalny efekt maski. Zapewnia piękne, naturalnie matowe wykończenie, które skutecznie trzyma w ryzach błyszczenie przez cały dzień, pozostawiając cerę świeżą i wygładzoną.

Co najlepsze, ta metamorfoza nie oznacza rezygnacji z tego, co już zdążyłyśmy polubić. Marka zachowała w składzie doskonale znany, zaawansowany kompleks pielęgnacyjny z regenerującym PDRN, kojącą cicą, niacynamidem oraz duetem kwasu hialuronowego i ekstraktu z figi na czele. Prawdziwy popis technologii tkwi jednak w tym, jak te składniki współpracują teraz z nową, zastygającą formułą. Dzięki temu podkład nie tylko skutecznie ogranicza nadmierne wydzielanie sebum w ciągu dnia, ale także dba o optymalne nawilżenie i chroni przed przesuszeniami, pozostawiając cerę gładką i jednolitą przez wiele godzin. Dopełnieniem całej luksusowej zmiany jest nowe opakowanie. Elastyczną tubkę zastąpiła ciężka, elegancka szklana buteleczka z wygodną, higieniczną pompką. Prezentuje się niezwykle ekskluzywnie, stając się ozdobą toaletki, i kryje w sobie trwałość, która idealnie nadąży za szalonym tempem twojego dnia. Podkład jest również w pełni przyjazny dla wegan.

Medycyna estetyczna w podkładzie?

Jako redaktorka urody zawsze najpierw odwracam produkt, by przeanalizować skład. I tutaj Ewelinie Kosmetycznej należą się ogromne brawa. W wersji Stay marka poszła o krok dalej, miksując makijaż z zaawansowaną pielęgnacją. W formule znajdziemy:

  • PDRN - absolutny hit gabinetów medycyny estetycznej, czyli kwasy nukleinowe, które silnie regenerują i stymulują skórę;
  • Cica (Wąkrotka azjatycka) - niezawodny składnik kojący, który dba o to, by przy pełnym kryciu skóra nie była podrażniona;
  • Niacynamid - przyjaciel czystej skóry, który reguluje wydzielanie sebum i zmniejsza widoczność porów;
  • Kwas hialuronowy & Ekstrakt z figi - duet dbający o to, by matowe wykończenie nie wysuszyło cery na wiór.

Jeśli ten produkt nie przypadł ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...