Kojarzy się z PRL-em i retro mydłem, a Włosi zrobili z niego najseksowniejszy zapach roku. Poznaj moc perfum z goździkiem
Czy jeden z najbardziej kontrowersyjnych kwiatów w historii perfumiarstwa może stać się synonimem nowoczesnego luksusu? Włoska marka Laboratorio Olfattivo udowadnia, że tak. W ich najnowszym zapachu In-Carnation legendarny perfumiarz Jean-Claude Ellena odczarowuje zapomniany goździk, tworząc zmysłowy i minimalistyczny „skin scent”, który stapia się ze skórą niczym niewidzialny, kaszmirowy szal.

Jeśli kochasz zapachy, które nie pachną jak połowa tramwaju, a raczej jak luksusowa tajemnica, usiądź wygodnie. Dziś bierzemy na tapet włoską markę Laboratorio Olfattivo i ich absolutną perełkę, In-Carnation. W świecie perfum łatwo o nudę i powtarzalność. Włoski dom niszowy postanowił jednak zaryzykować i w swojej premierze z kolekcji Fioriture postawił na temat, który przez lata był spychany na margines. Chodzi o goździk (kwiatowy akord carnation), który wraca na salony w wielkim stylu. Sama nazwa zapachu to genialna gra słów nawiązująca do angielskiego określenia tego kwiatu oraz łacińskiego pojęcia incarnatio, oznaczającego ucieleśnienie i to drugie słowo idealnie oddaje to, co dzieje się na skórze po aplikacji.
Krótka historia perfumeryjnego buntu, czyli jak goździk stracił i odzyskał koronę?
Goździk ma jedną z najbardziej burzliwych historii w świecie zapachów. Na przełomie XIX i XX wieku był absolutnym symbolem luksusu i wyrafinowania. Słynny pisarz Oscar Wilde uczynił z niego swój znak rozpoznawczy, nie pokazując się publicznie bez zielonego goździka wpiętego w klapę marynarki. W tamtej epoce zapach ten kojarzył się z intelektem i artystyczną przekorą. Niestety, w drugiej połowie XX wieku masowy przemysł kosmetyczny mocno go skrzywdził. Przez intensywne, tanie, syntetyczne nuty eugenolu (związku chemicznego odpowiedzialnego za zapach goździka), kwiat ten zaczął być powszechnie kojarzony ze staroświeckimi mydłami, proszkami do prania lub ciężkimi, monotonnymi kompozycjami retro. Na długie lata został odsunięty na boczny tor. Współczesne perfumiarstwo niszowe odkrywa go jednak na nowo. Perfumiarze dostrzegli, że ten trudny i pikantny kwiat potrzebował po prostu nowoczesnego, przestrzennego tła, by zamiast retro apteki pokazać swoją elegancką, czystą naturę.

W czym tkwi wyjątkowość zapachu włoskich perfum In-Carnation?
Za kompozycją stoi legendarny mistrz perfumiarstwa, Jean-Claude Ellena. Znany ze swojego genialnego, minimalistycznego stylu, stworzył zapach niezwykle precyzyjny. Podjął on wyzwanie odtworzenia zapachu goździka za pomocą zaledwie trzech idealnie dobranych składników, bez użycia tradycyjnego ekstraktu z tego kwiatu. Kompozycja otwiera się dynamicznie i z ogromną świeżością, w której od pierwszej sekundy pulsuje intrygujący, pikantny czarny pieprz. Po chwili ten rześki wstęp płynnie ustępuje miejsca gwieździe wieczoru. W sercu zapachu pieprz spójnie łączy się z esencją róży, tworząc perfekcyjną iluzję mięsistego, upojnego goździka, który został całkowicie pozbawiony swojej dawnej, aptecznej ostrości. Zapach staje się niezwykle gładki i subtelnie pudrowy. Prawdziwa magia dzieje się jednak w bazie zapachu, gdzie do głosu dochodzi wanilia. Nie ma ona jednak charakteru kulinarnego czy przesłodzonego ulepka. Działa jak miękki cień w tle, dodaje kompozycji subtelnego ciepła, kremowości i sprawia, że perfumy zyskują bliskoskórny, intymny charakter typu skin scent. Zapach po kilku godzinach zaczyna przypominać luksusowy balsam, pachnąc po prostu jak rozgrzana słońcem, czysta skóra po zmysłowej kąpieli.
Wizja marki Laboratorio Olfattivo, czyli wolność twórcza z Włoch
Dlaczego ta premiera wzbudza tak duże zainteresowanie wśród miłośników perfum niszowych? Dyrektor kreatywny Roberto Drago od lat buduje markę Laboratorio Olfattivo na fundamencie pełnej swobody artystycznej. Zapraszani do współpracy perfumiarze nie są ograniczani przez marketingowe wytyczne ani rynkowe kalkulacje, otrzymują przestrzeń do własnej interpretacji tematu i realizacji autorskiej wizji. To właśnie dzięki takiemu podejściu Jean-Claude Ellena mógł stworzyć In-Carnation jako kompozycję pozbawioną popularnych „wypełniaczy” i nastawienia na przesadnie mocną projekcję. Zamiast tego powstał zapach subtelny, elegancki i bliski skórze, taki, który odkrywa się stopniowo i pozostaje osobistym doświadczeniem. In-Carnation przypomina o najlepszych tradycjach perfumerii niszowej, gdzie zapach nie ma dominować otoczenia, lecz stawać się dyskretnym, indywidualnym podpisem osoby, która go nosi.
Jeśli te perfumy nie przypadły ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie: