Reklama

Przeglądając internet, zupełnie przypadkiem rzuciło mi się w oczy zdjęcie Hailey Bieber sprzed lat. Gdy tylko zobaczyłam ten obłędny letni mancure, od razu pomyślałam, że muszę o tym napisać! Kiedy Hailey Bieber pojawiła się na uroczystym otwarciu flagowego butiku Tiffany & Co. przy słynnej 5th Avenue w Nowym Jorku, oczy wszystkich zwróciły się na jej dłonie. Gwiazda, uznawana za absolutną ikonę stylu i prekursorkę estetyki clean girl, tym razem porzuciła delikatne, minimalistyczne nudziaki. Postawiła na wyrazisty, kultowy turkus, który w świecie mody oznacza tylko jedno, powiew luksusu. Poznaj historię Tiffany Blue, koloru, który z jubilerskich skarbców trafił prosto na paznokcie.

Czym jest kolor Tiffany Blue?

Nazywany potocznie kolorem jajka drozdowego (robin’s egg blue), Tiffany Blue to unikalna, niezwykle świeża mieszanka jasnego błękitu i zieleni. To odcień, który kojarzy się z czystością, elegancją i amerykańskim blichtrem. Co najważniejsze, to oficjalny, prawnie zastrzeżony znak towarowy. W palecie Pantone nosi numer 1837, czyli rok założenia firmy Tiffany & Co. Jest to barwa stworzona na prywatne zamówienie, co oznacza, że nie znajdziesz jej w ogólnodostępnych próbnikach. Żadna inna firma na świecie nie może legalnie zapakować swojego produktu w pudełko o identycznym odcieniu!

Od Wiktoriańskich Druhen do Audrey Hepburn

Historia tego koloru sięga XIX wieku, gdy Charles Lewis Tiffany otworzył w Nowym Jorku swój legendarny dom jubilerski. W 1845 roku światło dzienne ujrzała pierwsza edycja Blue Book, elitarnego katalogu z unikatową biżuterią dla najzamożniejszych. To właśnie na jego okładce zadebiutował charakterystyczny, turkusowy odcień. Wybór okazał się genialnym posunięciem marketingowym. W erze wiktoriańskiej, biżuteria z naturalnymi turkusami była szczytem mody, a panny młode tradycyjnie obdarowywały druhny broszkami z tym kamieniem. Dzięki temu kolor błyskawicznie stał się synonimem ślubnego blichtru i czystego luksusu. Z czasem stał się symbolem słynnych Tiffany Blue Boxes, turkusowych pudełeczek przewiązanych białą, satynową wstążką, skrywających najcenniejsze diamenty świata. Charles Tiffany wprowadził rygorystyczną zasadę: nikt nie może kupić ani wejść w posiadanie pudełka, jeśli nie zakupił w nim biżuterii. To dlatego sam widok tego koloru do dziś wywołuje dreszcz ekscytacji, uczucie, które na zawsze przypieczętował kultowy film „Śniadanie u Tiffany’ego” z Audrey Hepburn.

manicure
Donaldson Collection/Michael Ochs Archives/Getty Images

Hailey Bieber wylansowała trend na luksusowy manicure Tiffany Blue

Przepiękny, nasycony turkus w odcieniu Tiffany Blue zachwyca idealnym balansem, nie jest ani zbyt siny, ani przesadnie neonowy. Na tle klasycznej, czarnej sukni tubowej dosłownie hipnotyzuje i natychmiast kradnie całe show. Kolor wyeksponowano na długiej, nienagannie wypiłowanej płytce o kształcie smukłego owalu, co optycznie wydłuża palce. Dzięki temu wyrazisty manicure nie wygląda krzykliwie, lecz zyskuje wyrafinowany, wielkomiejski charakter. Gładkie, kremowe wykończenie o głębokim, szklanym połysku rezygnuje ze zbędnych zdobień. Czysty pigment broni się sam, tworząc idealny duet ze spektakularnym, owalnym diamentem w pierścionku zaręczynowym od Justina.

Tiffany & Co. NYC Flagship Store Reopening
Taylor Hill/Getty Images
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...