Elizabeth Taylor doskonale rozumiała również siłę zapachu. Jej perfumy stały się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych kompozycji sygnowanych nazwiskiem gwiazdy, a ich historia wyprzedziła modę na celebryckie pachnidła, którą dziś znamy tak dobrze.

WIDEO…

player placeholder

Elizabeth Taylor i perfumy, które stały się jej znakiem rozpoznawczym

Elizabeth Taylor rozpoczęła swoją przygodę z perfumami w 1987 roku, kiedy na rynku pojawił się zapach Passion. Cztery lata później dołączył do niego White Diamonds – kwiatowa kompozycja inspirowana zamiłowaniem aktorki do ogrodów i olśniewającej biżuterii. To właśnie ten drugi zapach okazał się ogromnym sukcesem i pomógł na dobre otworzyć drzwi do świata perfum kolejnym znanym kobietom. W czasach, gdy własny zapach gwiazdy nie był jeszcze oczywistym elementem jej wizerunku, Taylor potraktowała go jako coś znacznie ważniejszego niż kolejny produkt sygnowany nazwiskiem. Był przedłużeniem jej osobowości i sposobu, w jaki chciała być postrzegana.

elisabeth
Getty Images
Zobacz także:

W 1993 roku kolekcja powiększyła się o trzy kompozycje inspirowane szlachetnymi kamieniami: Diamonds and Rubies, Diamonds and Emeralds oraz Diamonds and Sapphires. To właśnie ostatnia z nich szczególnie mnie zainteresowała. Ma w sobie coś z kobiecej elegancji lat 90., ale nie jest po prostu kolejnym ciężkim, wieczorowym zapachem. Łączy kwiaty z soczystymi owocami, świeżymi zielonymi akcentami i ciepłą, zmysłową bazą.

Diamonds and Sapphires Elizabeth Taylor. Jak pachną te perfumy?

Diamonds and Sapphires to propozycja dla kobiet, które lubią kompozycje kwiatowo-owocowe, ale nie chcą ograniczać się do prostego, cukierkowego aromatu. Pierwsze skrzypce grają tu melon, brzoskwinia, frezja i konwalia. Otwarcie jest owocowe, świeże i zielone, z delikatną soczystością, która przywodzi na myśl dojrzałe owoce oraz kwiaty skąpane w porannej rosie. Po chwili do głosu dochodzi kwiatowe serce. Jaśmin, róża i ylang-ylang nadają kompozycji kobiecości, a rabarbar i przyprawy przełamują jej łagodniejszy charakter. Dzięki temu zapach nie staje się przesadnie słodki ani jednowymiarowy. Ma w sobie świeżość, nieco nostalgiczny klimat i charakterystyczną dla wielu kompozycji z tamtej dekady wyrazistość.

elisabeth
Getty Images

Bazę tworzą bursztyn, piżmo, drzewo sandałowe i wetiweria. To one nadają perfumom głębi, otulającej miękkości i bardziej zmysłowego wykończenia. Całość można opisać jako kwiatowo-owocową kompozycję z zielonymi akcentami, w której świeżość spotyka się z ciepłem drzewnych nut. To ciekawa propozycja dla osób, które lubią klasyczne perfumy, ale mają ochotę na coś lżejszego niż bogate, ciężkie zapachy kojarzone z dawnym Hollywood.

Nuty zapachowe Diamonds and Sapphires:

Nuty głowy: melon, konwalia, frezja, brzoskwinia, galbanum.

Nuty serca: rabarbar, ylang-ylang, jaśmin, róża, przyprawy.

Nuty bazy: bursztyn, piżmo, drzewo sandałowe, wetiweria.

Perfumy z lat 90., które mają w sobie coś z dawnego Hollywood

Do niektórych zapachów warto wracać nie tylko z sentymentu. Kompozycje z lat 90. mają własny charakter i nie zawsze próbują przypodobać się wszystkim. Potrafią być świeże, zielone, wyraźnie kwiatowe albo nieco bardziej wytrawne. Nie muszą pachnieć waniliowym deserem, karmelem czy owocowymi cukierkami, żeby przyciągać uwagę. Właśnie dlatego Diamonds and Sapphires może zainteresować osoby, które szukają alternatywy dla wielu współczesnych, słodkich kompozycji. W przypadku Elizabeth Taylor zapach jest również częścią większej opowieści. Aktorka kochała biżuterię, a nazwy jej perfum nawiązywały do klejnotów, które stały się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów jej wizerunku.

Diamonds and Sapphires przenosi tę fascynację do świata zapachów, proponując własną interpretację luksusu - niekoniecznie ciężką i przytłaczającą, lecz kwiatową, owocową i pełną życia. Dziś, gdy perfumy gwiazd są niemal osobną kategorią rynku beauty, łatwo zapomnieć, że Elizabeth Taylor należała do pionierek tego zjawiska. Jej White Diamonds pozostaje symbolem sukcesu, który pomógł ukształtować ten segment branży. Diamonds and Sapphires jest natomiast interesującym przypomnieniem, że za wielką nazwą kryje się także cała kolekcja zapachów o odmiennych charakterach. A jeśli lubisz perfumy z historią, odrobiną nostalgii i elegancją, która nie potrzebuje sezonowych trendów, warto przyjrzeć się im bliżej. Sprawdź też inne hollywoodzkie zapachy: