Zakochałam się w nich od pierwszego użycia i muszę przyznać, że czarna maskara na chwilę poszła u mnie w odstawkę. Wystarczy jeden pociągnięty ruch szczoteczką, by spojrzenie nabrało zupełnie nowego wyrazu, a kolor tęczówki stał się niesamowicie głęboki. Nie wiem jak wy, ale ja oszalałam na ich punkcie i uważam, że każda z nas powinna mieć w swojej kosmetyczce przynajmniej jeden odważniejszy odcień. Jeśli szukacie sposobu na szybką metamorfozę bez spędzania godzin przed lustrem, te propozycje natychmiast skradną wasze serca. Oto TOP4 najlepsze kolorowe tusze do rzęs!

WIDEO…

player placeholder

Maybelline Lash Sensational Sky High Burgundy Haze, czyli głęboki burgund w kolorze wina

Moją uwagę od razu zwróciło to, jak ten ciepły, śliwkowo-burgundowy odcień podbija naturalny zielony i brązowy pigment tęczówki. Formuła ze szpiczastą, elastyczną szczoteczką pozwala na precyzyjne dotarcie do nawet najkrótszych włosków w kącikach oka. Tusz idealnie wydłuża rzęsy i podkręca jak zalotka, dzięki czemu oko wydaje się optycznie większe i bardziej otwarte. Skład wzbogacony o ekstrakt z bambusa i cenne włókna dba o elastyczność rzęs, więc nie musisz się martwić o uczucie ciężkości czy kruszenie w ciągu dnia. Konsystencja jest kremowa, gładko rozprowadza się od samej nasady i pozwala na budowanie intensywności koloru. Wystarczą dwie warstwy, by uzyskać głęboki, elegancki odcień wina, który genialnie wygląda zarówno w światłu dziennym, jak i podczas wieczornych wyjść. To genialna alternatywa dla klasycznej czerni na co dzień.

YSL Lash Clash Extreme Volume Mascara Electric Blue, czyli hipnotyzujący granat na specjalne okazje

Gdybym miała wybrać jeden produkt, który robi największe wrażenie na wieczornych imprezach, wskazałabym właśnie ten luksusowy tusz od Yves Saint Laurent. Intensywnie niebieski, wręcz elektryzujący pigment przyciąga wzrok i nadaje makijażowi spektakularnego charakteru. Duża, stożkowa szczoteczka buduje natychmiastową objętość i pięknie rozdziela włoski, nie tworząc przy tym nieestetycznych grudek. W składzie znajdziemy odżywczy ekstrakt z irysa z ogrodów Ourika, który pielęgnuje rzęsy i sprawia, że pozostają miękkie oraz elastyczne przez wiele godzin. Tusz daje efekt tafli na powierzchni rzęs, sprawiając, że kolor wygląda niezwykle nasycenie pod każdym kątem padania światła. Aplikacja jest czystą przyjemnością, a trwałość trzyma poziom luksusowej półki. Brak osypywania się czy rozmazywania jest tutaj gwarantowany. Doskonale się odnajdą przy nim dziewczyny o piwnych i brązowych oczach, u których kontrast koloru będzie najbardziej zauważalny.

Zobacz także:

Benefit Badgal Bang! Volumizing Mascara Blue, czyli kosmiczne pogrubienie w kobaltowym wydaniu

Jestem mile zaskoczona tym, jak ta kultowa maskara sprawdza się w odważnej, chabrowo-niebieskiej odsłonie. Lekka formuła zawiera aero-cząsteczki, dzięki czemu produkt nie obciąża rzęs nawet przy nakładaniu kilku kolejnych warstw. Zmysłowa, smukła szczoteczka sięga od nasady aż po same końce, idealnie rozczesując każdy włosek z osobna. Kolor jest żywy, energiczny i wyrazisty, przez co makijaż wygląda świeżo i nowocześnie bez konieczności używania skomplikowanych cieni do powiek. Prowitamina B5 zawarta w składzie dodatkowo wzmacnia rzęsy i chroni je przed osłabieniem. Możesz być pewna, że ten produkt przetrwa z tobą cały intensywny dzień w pracy oraz wieczorne wyjście z przyjaciółkami. Lubię łączyć ten odcień z delikatnym różem na policzkach i błyszczykiem na ustach, tworząc dziewczęcy, lekki look.

Kiko Milano Smart Color Mascara Violet, czyli zmysłowy fiolet na mroczną jesień

Na koniec zostawiłam prawdziwą perełkę z półki drogeryjnej, która udowadnia, że genialny efekt wcale nie wymaga dużego budżetu. Fioletowy tusz do rzęs od Kiko Milano zachwyca gęstą, mocno napigmentowaną konsystencją i precyzyjną szczoteczką z włókna. Kolor śliwki pięknie podbija niebieskie oraz zielone oczy, przydając spojrzeniu odrobiny tajemniczości. Formuła gładko sunie po rzęsach, dokładnie je pokrywając barwą bez sklejania. Kosmetyk szybko zastyga, dzięki czemu unikamy niechcianych odbić na górnej powiece podczas aplikacji. To fantastyczna propozycja dla każdego, kto chce zacząć swoją przygodę z kolorowymi maskarami i poeksperymentować z makijażem bez wydawania fortuny. Szczególnie polecam nałożyć go na same końcówki rzęs po wcześniejszym wytuszowaniu ich czarną maskarą. Uzyskacie wtedy bardzo subtelny, trójwymiarowy efekt.

Jak nosić kolorowe tusze do rzęs na co dzień?

Aplikacja kolorowej maskary jest wyjątkowo prosta i nie wymaga wielkich umiejętności wizażowych. Jeśli obawiasz się zbyt mocnego rezultatu, zacznij od pomalowania wyłącznie dolnych rzęs lub zastosuj technikę akcentowania samych końcówek. Świetnym pomysłem jest również połączenie kolorowego tuszu z klasyczną kreską wykonaną brązową lub czarną kredką. Dzięki temu ramy oka pozostają wyraźne, a kolor na rzęsach staje się intrygującym, modnym akcentem. Nie bój się eksperymentować z różnymi odcieniami i szukać barw, które najlepiej pasują do twojej tęczówki. Kolorowe tusze do rzęs dają niesamowitą radość z makijażu i pozwalają wyrazić siebie w zaledwie kilka sekund. Jeśli szukasz więcej inspiracji produktowych oraz sprawdzonych trików beauty, koniecznie sprawdź nasze pozostałe poradniki i rankingi na serwisie.