1. Stres a skóra

Często zastanawiasz się, skąd tyle niedoskonałości na twojej twarzy. Sięgasz więc po kolejny kosmetyk z apteki czy z drogerii albo powodu upatrujesz w nieprawidłowej diecie. Nie bierzesz natomiast pod uwagę tego, że przyczyną może być stres. A może. Dlaczego?

- Skóra jest bardzo ważnym źródłem informacji przekazywanych do i z naszego organizmu, jest siecią zakończeń wielu szlaków nerwowych, niektórzy wręcz nazywają ją „wentylem, przez który wypuszczamy emocje duszy” (U. Gieler) – tłumaczy psycholog kliniczny Elżbieta Rechnio-Nowakowska, która na co dzień pracuje w warszawskiej przychodni Infemini Medi Home (ul. Kielecka 23). Musisz mieć na uwadze to, że stres wpływa na zaburzenie gospodarki hormonalnej, neuroprzekaźników, cytokin oraz układ immunologiczny. A czynniki emocjonalne i psychospołeczne zdecydowanie oddziałują na większość alergii oraz chorób skóry. Zatem tak, trądzik czy suche czerwone plamki mogą wzmagać się pod wpływem stresu… 

2. Stres a cykl menstruacyjny

Nie masz miesiączki. Mija jeden tydzień, potem kolejny. Wiesz, że na pewno nie jesteś w ciąży, więc powodu zaczynasz upatrywać w stresie, bo: miałaś ważne spotkanie w pracy, ciężki egzamin albo trudną sytuację rodzinną. Słusznie?

Tak, ponieważ układ hormonalny i rozrodczy są ze sobą ściśle powiązane. A główną rolę pełnią progesteron, estrogeny i prolaktyna, czyli regulujące m.in. cykl menstruacyjny. Z kolei nadmierny poziom kortyzolu – nazywanego hormonem stresu – wpływa na nieprawidłowe wydzielanie powyższych hormonów. Jak zachowuje się organizm, który reaguje na stres? - Blokuje działanie układów niepotrzebnie zużywających energię, czyli w tym wypadku prokreacji. W związku z tym pod wpływem negatywnego działania stresu na organizm można zaobserwować takie problemy, jak skrócenie lub wydłużenie cyklu miesiączkowego, zanik lub nieregularne miesiączki, bolesne miesiączki, zespół napięcia przedmiesiączkowego a nawet trudności z płodnością – mówi psycholog Elżbieta Rechnio-Nowakowska.

3. Stres a seks

Skoro już jesteśmy w temacie zdrowia intymnego, skupmy się na seksie. Jak stres ma się do naszej aktywności seksualnej i czy może powodować spadek libido? Jak temu zapobiegać i czy partner/partnerka mogą nam pomóc walczyć ze stresem?

Jeżeli mamy do czynienia z permanentnym stresem, nasz organizm także inaczej widzi i reaguje na czynności seksualne. Psycholog Elżbieta Rechnio-Nowakowska zwraca tutaj uwagę na dwa aspekty: - Po pierwsze, celem współżycia dla człowieka jest osiągnięcie przyjemności. A negatywne skutki stresu można zaobserwować jako mniejszą wrażliwość ciała na bodźce sensoryczne, czyli zmniejsza się nasza czułość i odczuwana przyjemność np. z dotyku. Po drugie, seks jest w podstawowym rozumieniu biologicznym organizmu możliwością przedłużenia gatunku. Jeśli więc doświadczamy stresu, czyli poczucia zagrożenia, niepewności, niskiej samooceny, przeciążenia, ważniejszą potrzebą organizmu będzie zapewnienie poczucia bezpieczeństwa i seks schodzi na dalszy plan. Ekspertka dodaje, że w przypadku zależności między stresem a seksem sytuacja jest o tyle trudniejsza, że dysfunkcje seksualne dotykają dwóch osób, co może prowokować kolejne problemy w związku. - Trzeba pamiętać, że stres powoduje nie tylko zwiększone wydzielanie kortyzolu czy adrenaliny, ale także zaburza wydzielanie hormonów szczęścia i miłości, które są niezbędne do odczuwania chęci współżycia, przyjemności i satysfakcji – wyjaśnia nasza rozmówczyni.

4. Stres a waga

Kolejna sprawa: zauważasz spadek masy ciała, a przecież odżywiasz się normalnie. Albo z drugiej strony – zaczynasz tyć i nie wiesz, dlaczego tak się dzieje. Dlaczego powodem takich zachowań naszego ciała również może być stres?

- Za widoczny spadek lub wzrost masy ciała możemy winić zaburzoną fizjologię (układ hormonalny, nerwowy), gdyż organizm w reakcji alarmowej na nagłe, trudne wydarzenie (walka lub ucieczka) blokuje odczuwanie głodu, przyspiesza metabolizm, a pozostałe układy potrzebne do działania zużywają dużo energii. Wtedy obserwujemy nagłe chudnięcie – mówi psycholog. Poza tym, w permanentnie odczuwanym stresie wspomniany już wielokrotnie kortyzol powoduje otłuszczanie narządów wewnętrznych oraz gromadzenie się tkanki tłuszczowej – jako zabezpieczenia dla organizmu na kolejną trudność w życiu. I wówczas, mimo aktywności fizycznej czy diecie, masa ciała się zwiększa. Trzeba również pamiętać, że częstą formą radzenia sobie ze stresem jest jego zajadanie, czyli sięganie po niezdrowe jedzenie. Zdarza się, że w ten sposób chcemy nagrodzić się za przebrnięcie przez trudną sytuację. Niestety, nie tędy droga…

5. Stres a włosy

Każde mycie włosów wiąże się u ciebie z utratą garści włosów, a ty zachodzisz, nomen omen, w głowę, co może być przyczyną. Jak ma się do tego stres?

Człowiek traci codziennie około 50-100 włosów i jest to absolutnie naturalne. Problem pojawia się wówczas, gdy ilość ta zdecydowanie się zwiększa. I nie ma co do tego wątpliwości, że powodu należy upatrywać w permanentnym stresie. Kiedy nasz organizm w wyniku stresu jest osłabiony, wpływa to zarówno na naczynia krwionośne zaopatrujące cebulki włosów w substancje odżywcze, barwnik, kwas foliowy czy witaminy powodując stany zapalne, zły stan skóry głowy, kruchość, łamliwość mieszków włosowych, w tym także utrudniony wzrost włosów i ich wypadanie. - W wielu przypadkach minimalne nasilenie codziennego stresu powodujące zmiany we włosach jest odwracalne, ale warto mieć świadomość, że stres ekstremalny może nawet doprowadzić do wyłysienia lub osiwienia w ciągu kilkudziesięciu godzin – tłumaczy psycholog Elżbieta Rechnio-Nowakowska.

Jak przestać się stresować? Pytamy psychologa

Teraz zapytasz zapewne: jak temu zaradzić i przestać się stresować? Odpowiedź jednak nie do końca może cię satysfakcjonować, a psycholog Elżbieta Rechnio-Nowakowska zwróciła nam uwagę na bardzo istotną rzecz. - Nie da się „nie stresować” – takie nastawienie powoduje, że jeszcze bardziej przeżywamy. Co przeżywamy? - Stres nie jest jakimś tworem z zewnątrz, który nas napada, którego musimy jakoś przechytrzyć, wygrać z nim. Sytuacja jest dla nas stresująca, kiedy oceniamy ją, jako przerastającą nasze możliwości poradzenia sobie. Dlatego każdy z nas inaczej będzie różne sytuacje interpretować. Negatywne skutki tego będziemy odczuwać w ciele, kiedy wynikające ze wszystkich emocji napięcie nie znajdzie konstruktywnego ujścia.

No dobrze, skoro wiemy już, że stresu nie da się wyeliminować, ale można zmniejszyć jego skutki, co w takim razie należy robić? - Zmienić sposób jego postrzegania, zastanowić się, jakie emocje się pod tym kryją i bezpiecznie je wyrazić, czasami poprosić o pomoc. Pamiętajmy, że nasze ciało daje nam bardzo jasny sygnał ostrzegawczy, że musimy zadbać o siebie – apeluje ekspertka. Dlatego niezbędna będzie wizyta u specjalisty: ginekologa, endokrynologa, seksuologa, dietetyka, trychologa aż w końcu psychologa, który pozwoli dobrać nam odpowiednie dla nas sposoby radzenia sobie ze stresem.