Izabela Łęcka nie była trendsetterką w dzisiejszym znaczeniu tego słowa. Była kimś znacznie ciekawszym: kobietą, dla której ubranie stanowiło część społecznej tożsamości. Prus ubiera ją w jedwabie, koronki, jasne kolory i perły, ale jej garderoba mówi o niej znacznie więcej niż sama moda. Łęcka chce wyglądać jak arystokratka nawet wtedy, gdy jej rodzinny majątek właściwie już nie istnieje. Elegancja jest dla niej nie tylko kwestią gustu, ale również sposobem podtrzymywania pozorów. I właśnie dlatego jej styl tak łatwo przełożyć na współczesność.
WIDEO…
11 elementów z garderoby Izabeli Łęckiej, które można znaleźć w sieciówkach
Nie trzeba dziś zakładać gorsetu, sukni z trenem ani woalki, żeby wyglądać jak współczesna Izabela Łęcka. Wystarczy chłodna paleta kolorów, podkreślona talia, szlachetna faktura materiału, perły, subtelna biżuteria i rzeczy, które nie próbują krzyczeć logotypem. Co ciekawe, sporą część tej garderoby można znaleźć nie w luksusowych domach mody, ale w popularnych sieciówkach. Sprawdzam więc, gdzie Izabela Łęcka robiłaby dziś zakupy i jakie ubrania wybrałaby, gdyby zamiast paryskiego magazynu mody dostała do ręki aplikację z nową kolekcją.
Kremowa lub biała sukienka z H&M
Kremowa sukienka byłaby jednym z najbardziej charakterystycznych elementów garderoby współczesnej Izabeli Łęckiej. Powinna być elegancka, kobieca i wykonana z materiału, który miękko układa się na sylwetce – najlepiej satyny lub tkaniny o jedwabistym połysku. Zamiast mocno odsłaniać ciało, powinna podkreślać talię i zachowywać pewną powściągliwość. Najlepiej sprawdzi się długość midi lub maxi oraz subtelne detale, takie jak drapowania, koronka czy delikatnie bufiaste rękawy. To współczesny odpowiednik sukni, w której Łęcka mogłaby pojawić się zarówno w teatrze, jak i na eleganckim przyjęciu.
Sukienka w kolorze lodowego błękitu z H&M
Błękitna sukienka powinna mieć ten sam chłodny, niemal porcelanowy charakter, który pasuje do Izabeli. Szukajmy odcienia baby blue, powder blue albo bardzo jasnego lodowego błękitu, zamiast intensywnego niebieskiego. Fason może być lekko rozkloszowany, z zaznaczoną talią i rękawami, które dodają całości elegancji. Dobrze sprawdzi się satyna, szyfon lub miękko układająca się tkanina, ale bez przesadnego połysku. To propozycja dla Izabeli, która nawet w romantycznej sukience nie wyglądałaby słodko – raczej dystyngowanie i trochę niedostępnie.
Koronkowa bluzka z wysokim kołnierzykiem z Reserved
Koronkowa bluzka pozwoliłaby współczesnej Łęckiej przemycić XIX-wieczne inspiracje do codziennej garderoby. Najlepiej szukać modelu w kolorze białym, śmietankowym lub écru, z wysokim kołnierzykiem, długimi rękawami albo delikatną stójką. Szczególnie dobrze pasowałaby bluzka z kokardą pod szyją, która natychmiast nadaje stylizacji bardziej romantyczny charakter. Nie powinna jednak wyglądać jak kostium z epoki – nowoczesny krój jest tutaj równie ważny jak koronka. Izabela mogłaby połączyć ją z prostymi spodniami, jeansami albo długą spódnicą i w ten sposób zachować swój styl bez efektu przebrania.
Szary, taliowany płaszcz z Zary
Szary płaszcz to jeden z najbardziej oczywistych współczesnych odpowiedników garderoby Izabeli. Najlepiej, gdyby był długi, dopasowany do sylwetki i miał wyraźnie zaznaczoną talię. Kolor powinien być chłodny – popielaty, gołębi albo jasnoszary – zamiast ciepłego beżu czy camelowego brązu. Klasyczny kołnierz i minimalistyczne wykończenie sprawią, że płaszcz będzie wyglądał elegancko, ale nie staromodnie. To właśnie taki element garderoby, który Łęcka mogłaby nosić dziś przez kilka sezonów i nadal wyglądać jak kobieta przywiązana do jakości, a nie chwilowych trendów.
Rozkloszowana spódnica midi z H&M
Rozkloszowana spódnica midi byłaby współczesnym ukłonem w stronę obszernych spódnic, które budowały kobiecą sylwetkę w czasach Łęckiej. Warto szukać modeli z satyny, tafty albo tkaniny o miękkim, lejącym wykończeniu. Długość powinna sięgać mniej więcej połowy łydki, dzięki czemu spódnica zachowa elegancki, nieco retro charakter. Kolor najlepiej ograniczyć do palety Izabeli: kremu, bieli, szarości, czerni albo bardzo bladego błękitu. Współcześnie najlepiej połączyć ją z prostym topem, cienkim kardiganem lub koronkową bluzką, żeby nie stworzyć stylizacji rodem z balu kostiumowego.
Perły z pracowni Uli Senickiej
Perły są prawdopodobnie najbardziej oczywistym elementem biżuterii współczesnej Izabeli. Nie muszą jednak przyjmować formy klasycznego, długiego sznura – równie dobrze sprawdzą się krótkie naszyjniki, kolczyki czy pojedyncze perłowe akcenty. Ważne, żeby biżuteria wyglądała szlachetnie i subtelnie, a nie jak sezonowy gadżet. Izabela mogłaby nosić perły zarówno do eleganckiej sukienki, jak i do prostego swetra czy białej koszuli. To właśnie ten detal najlepiej pokazuje, że jej styl opierał się bardziej na ponadczasowej elegancji niż na pogoni za modą.
Broszka z Reserved
Broszka byłaby tym dodatkiem, który nadałby współczesnej garderobie Łęckiej odrobinę teatralności. Zamiast klasycznego modelu warto szukać broszek w kształcie kwiatu, kokardy, pióra albo biżuteryjnej gałązki. Można przypiąć ją do klapy płaszcza, marynarki, kołnierzyka bluzki albo nawet ramienia sukienki. Powinna być dekoracyjna, ale nie przesadnie kolorowa – perły, kryształki, złoto lub srebro dobrze wpiszą się w estetykę bohaterki. To mały element, który sprawia, że nawet bardzo prosta stylizacja wygląda bardziej przemyślanie i luksusowo.
Czółenka Vanda Novak
Współczesne buty Izabeli powinny nawiązywać do opisywanego przez Prusa wąskiego pantofelka, ale bez dosłownego kopiowania XIX-wiecznego obuwia. Szukajmy więc czółenek ze smukłym, najlepiej szpiczastym noskiem i cienkim obcasem. Kolor może być kremowy, pudrowy, błękitny, czarny albo delikatnie bordowy. Ciekawym dodatkiem będzie ozdobna klamra, kryształek lub inny biżuteryjny detal. To buty, które powinny wyglądać bardziej jak element eleganckiej stylizacji niż praktyczne obuwie na co dzień.
Rękawiczki z H&M
Rękawiczki to jeden z tych elementów, które współczesna Izabela traktowałaby raczej jako świadomy modowy gest niż konieczność. Najbardziej pasowałyby modele wykonane z cienkiej skóry, satyny albo materiału przypominającego jedwab. Krótkie można zestawić z płaszczem, a długie – z wieczorową sukienką. Kolor najlepiej dopasować do stylizacji: krem, czerń, szarość lub pudrowe odcienie będą bardziej eleganckie niż kontrastowe barwy. To dodatek dla kobiety, która lubi, kiedy nawet najmniejszy szczegół jej stroju wygląda na przemyślany.
Mała, sztywna torebka z Mango
Izabela raczej nie wychodziłaby dziś z domu z ogromną torbą wypełnioną wszystkim, czego może potrzebować. Jej wyborem byłaby niewielka, sztywna torebka o wyraźnej konstrukcji, najlepiej z krótką rączką lub delikatnym paskiem. Dobrym tropem są modele w kolorze kremowym, taupe, czarnym albo głębokim burgundowym, z ozdobnym zapięciem. Zamiast dużego logo ważniejszy byłby dla niej materiał, forma i jakość wykończenia. Taka torebka powinna wyglądać jak elegancki przedmiot, który dopełnia stylizację, a nie jak praktyczny bagaż.
Taliowana marynarka z H&M
Byłaby współczesnym sposobem na zachowanie charakterystycznej dla Łęckiej sylwetki z podkreśloną talią. Najlepiej szukać modelu o dopasowanym kroju, z klasycznymi klapami i jednym lub dwoma guzikami. Kolor może być kremowy, szary, czarny albo bardzo ciemny granat. Ważne, żeby marynarka nie była oversize'owa ani sportowa – powinna przypominać element garderoby stworzonej z myślą o eleganckiej sylwetce. W połączeniu z jeansami albo prostymi spodniami może być najlepszym przykładem na to, jak przenieść styl Izabeli do 2026 roku.