Miłość od pierwszego wejrzenia, czyli jak dałam się porwać estetyce country chic
To była miłość od pierwszego wejrzenia! Jako wierna fanka stylu brytyjskiej wsi, od zawsze miałam słabość do urokliwych, angielskich klimatów, gdzie elegancja miesza się z surowym, wiejskim krajobrazem. Kiedy więc na wybiegach i ulicach stolic mody znowu zagościły te charakterystyczne kurtki rodem z angielskich stajni, od razu poczułam, że muszę taką mieć. Zapomnijcie o nudnych okryciach – styl country chic triumfalnie wkracza do naszych szaf, a ja nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Moje serce zabiło mocniej, kiedy w przymierzalni założyłam model z Uniqlo w cudownym brązowym odcieniu z drobną kratką. To zdecydowanie jedno z najlepszych i najbardziej stylowych okryć, jakie kiedykolwiek kupiłam.
WIDEO…
Historia ukryta w kołnierzu, czyli skąd wziął się fenomen barn jacket
Skąd właściwie wziął się ten fenomen? Kurtka typu barn jacket, znana u nas jako kurtka stajenna lub robotnicza, ma niezwykle bogatą historię. Jej korzenie sięgają końca dziewiętnastego wieku i francuskiej odzieży roboczej, słynnego bleu de travail, czyli niebieskich kurtek noszonych przez rzemieślników. Amerykanie szybko zaadaptowali ten pomysł na swoje potrzeby, tworząc wytrzymałe okrycia dla farmerów z grubego płótna, a brytyjska arystokracja uczyniła z nich symbol weekendowego luksusu. Kto z nas nie kojarzy zdjęć królowej Elżbiety II spacerującej po posiadłości Balmoral w woskowanej kurtce z kontrastowym, sztruksowym kołnierzem? To właśnie ten klasyczny, wyspiarski urok w stylu country chic powrócił na wybiegi za sprawą takich domów mody jak Prada czy Miu Miu. Projektanci postanowili odczarować surowy charakter odzieży użytkowej i wpuścić ją na miejskie salony.
Mój numer jeden na jesień: krótka kurtka z Uniqlo i jej technologiczne tajemnice
Model z Uniqlo, czyli Padded Utility Short Jacket, to absolutny strzał w dziesiątkę i mój osobisty faworyt na tę jesień. Kiedy po raz pierwszy wzięłam ją do rąk, moją uwagę przyciągnął genialny kontrast: klasyczny, ciemnobrązowy kołnierz ze sztruksu zestawiony z drobną, urokliwą kratką w odcieniach żółci, niebieskiego i bieli. Ale uroda to nie wszystko – ta kurtka to małe arcydzieło użytkowej technologii. Japońska marka słynie z genialnych rozwiązań i nie zawiodła również tym razem. Materiał wierzchni o lekkiej, naturalnej strukturze to wytrzymała mieszanka składająca się w 52% z poliamidu pochodzącego z recyklingu oraz w 48% z klasycznego poliamidu. Taka kompozycja gwarantuje wyjątkową trwałość i odporność na wiatr. Co niezwykle ważne przy kapryśnej, jesiennej pogodzie, tkaninę pokryto specjalną powłoką hydrofobową, która skutecznie chroni przed lekkim deszczem, a impregnacja została opracowana tak, by jej ochronne działanie utrzymywało się przez długi czas.
Wewnątrz kryje się lekkie, syntetyczne wypełnienie, które doskonale izoluje przed chłodem, sprawiając, że kurtka jest niezwykle ciepła, a jednocześnie lekka. Całość uzupełnia gładka podszewka, dzięki której okrycie błyskawicznie wsuwa się na nawet najbardziej mięsiste swetry. Nie mogę też zapomnieć o kołnierzu – jego zewnętrzna część to wysokiej jakości, stuprocentowa bawełna o strukturze sztruksu, która jest niezwykle przyjemna dla skóry szyi i nie powoduje podrażnień. Projektanci zadbali o każdy detal, wyposażając ten model w genialne, dwudrożne kieszenie. Możemy wsuwać do nich dłonie z boku, by szybko je ogrzać, lub chować drobiazgi od góry, zabezpieczając je przed wypadnięciem. Krótki, luźny fason sprawia, że sylwetka nie wygląda na przytłoczoną, a my zyskujemy pełną swobodę ruchów. W mojej szafie ta kurtka natychmiast zyskała status technologicznego i modowego ulubieńca.
Jak nosić kurtkę stajenną w mieście? Moje sprawdzone patenty
Uwielbiam łączyć tę kurtkę z bardzo kobiecymi, wręcz romantycznymi elementami. Moje ulubione zestawienie na chłodniejsze dni to ta krótka kurtka narzucona na bieliźnianą, satynową spódnicę midi w kolorze śmietankowym, do tego grubo pleciony, wełniany sweter, skórzane kozaki na stabilnym obcasie oraz mała retro torebka. Taki miks faktur sprawia, że stylizacja zyskuje niesamowitą głębię. Na co dzień, kiedy biegam po mieście między spotkaniami, wybieram prostszy zestaw: luźne jeansy o kroju wide leg, zamszowe loafersy, prosty t-shirt oraz skórzany pasek. Kurtka z Uniqlo narzucona na wierzch natychmiast nadaje całości pożądany vibe w stylu eclectic grandpa.
Łowy w sieciówkach, czyli gdzie szukać alternatyw dla wysokiej mody
Oczywiście Uniqlo to nie jedyne miejsce, gdzie możemy upolować ten jesienny hit. Jeśli chcecie rozejrzeć się po innych markach, świetne wersje pojawiły się w nowej kolekcji H&M oraz Reserved. Sama widziałam tam modele w odcieniach głębokiego brązu i klasycznej, oliwkowej zieleni, które również doskonale wpisują się w tę estetykę. Jeśli szukacie czegoś, co odmieni wasze jesienne stylizacje i zapewni komfort podczas chłodnych dni, nie pozostaje mi nic innego jak powiedzieć: dodaj do koszyka! Gwarantuję, że zakochacie się w tym trendzie tak samo mocno jak ja.