„Boisko bezdomnych” miało premierę w 2008 roku, ale po 18 latach wcale nie sprawia wrażenia filmu, który nie ma już nic do powiedzenia. Kasia Adamik opowiada tu o ludziach po przejściach, uzależnieniu, samotności i życiowych porażkach, ale nie zamienia swoich bohaterów w chodzące stereotypy. Jest w tym filmie sporo humoru, jeszcze więcej goryczy i przede wszystkim świetni aktorzy. Na Filmwebie produkcja ma obecnie 7,1/10 przy ponad 43 tysiącach ocen, a sama rola Dorocińskiego jest oceniana jeszcze wyżej.
WIDEO…
Marcin Dorociński jako były piłkarz, któremu rozsypało się życie
Jacek Mróz jako nastolatek był wielką nadzieją polskiej piłki. Miał talent, perspektywy i szansę na karierę, o której marzą tysiące młodych zawodników. Wszystko przekreśliła jednak kontuzja. Kiedy spotykamy go po latach, nie przypomina już chłopaka, przed którym otwierał się sportowy świat. Jest sfrustrowany, ma problemy z alkoholem, jego małżeństwo się rozpada, a kolejne próby ułożenia sobie życia kończą się niepowodzeniem. W końcu Jacek opuszcza dom i trafia do Warszawy, gdzie sam zostaje bezdomny. Dorociński gra go bez upiększania, jako człowieka trudnego, pełnego złości i rozczarowania, który długo nie potrafi pogodzić się z tym, jak bardzo jego życie odbiegło od planu. Właśnie dlatego późniejsza przemiana bohatera nie wydaje się prostą historią o otrzymaniu drugiej szansy. Jacek najpierw musi znaleźć powód, żeby w ogóle chcieć z niej skorzystać.
Bezdomni tworzą drużynę i ruszają na mistrzostwa świata
W Warszawie Jacek poznaje grupę mężczyzn, których na pierwszy rzut oka niewiele łączy poza tym, że wszyscy znaleźli się na życiowym zakręcie. Są wśród nich między innymi były ksiądz Jarek, Górnik, Minister, Wariat, Staszek oraz Roman Gawron, nazywany Indorem. Ich miejscem jest Dworzec Centralny, a codzienność nie daje wielu powodów do optymizmu. Sytuacja zaczyna się zmieniać, gdy pojawia się pomysł stworzenia drużyny piłkarskiej i wystartowania w mistrzostwach świata bezdomnych. Jacek zostaje jej trenerem, a piłka, która kiedyś była źródłem jego największego rozczarowania, niespodziewanie daje mu możliwość zbudowania czegoś od początku. „Boisko bezdomnych” nie opowiada jednak wyłącznie o sporcie. Mecz jest tutaj pretekstem do pokazania ludzi, którzy próbują odzyskać poczucie własnej wartości, znaleźć swoje miejsce i po raz pierwszy od dawna poczuć, że do kogoś należą.
Eryk Lubos, Bartłomiej Topa i Jacek Poniedziałek obok Marcina Dorocińskiego
Jednym z największych atutów filmu Kasi Adamik jest obsada. Obok Marcina Dorocińskiego wystąpili Eryk Lubos jako Indor, Bartłomiej Topa jako Górnik, Marek Kalita jako Minister, Jacek Poniedziałek jako ksiądz Jarek, Krzysztof Kiersznowski jako Staszek, Maciej Nowak jako Wariat oraz Dariusz Toczek jako Mundek. W filmie pojawiają się również Maria Seweryn i Zbigniew Zamachowski. Szczególnie doceniony został Eryk Lubos, który za drugoplanową rolę męską otrzymał nagrodę na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Sam Dorociński został później nominowany do Orła za najlepszą główną rolę męską. Film zdobył także Nagrodę Publiczności w Gdyni, a zdjęcia Jacka Petryckiego zostały nagrodzone w Konkursie Filmów Polskich na Camerimage.
Gdzie obejrzeć „Boisko bezdomnych”?
Po latach „Boisko bezdomnych” pozostaje jednym z tych polskich filmów, o których mówi się zdecydowanie za rzadko. To nie jest prosta sportowa opowieść o outsiderach, którzy nagle zaczynają wygrywać. Piłka staje się tutaj pretekstem do pokazania ludzi po przejściach, uzależnionych, samotnych i zepchniętych na margines, którzy próbują odzyskać poczucie własnej wartości. Szczególnie mocno wypada Marcin Dorociński, bo jego Jacek Mróz nie jest bohaterem, którego łatwo polubić, tylko człowiekiem pełnym złości, rozczarowania i żalu do życia. „Boisko bezdomnych” można obecnie obejrzeć w Polsce w serwisie CANAL+.