Zapach potrafi przywołać wspomnienia, skojarzyć się z bliską osobą albo przypomnieć nam o wyjątkowym momencie. Dzieje się tak dlatego, że zmysł węchu jest silnie powiązany z obszarami mózgu odpowiedzialnymi za emocje i pamięć. Dlatego ulubione perfumy mogą stać się czymś więcej niż tylko pięknym dodatkiem do stylizacji. Mogą być naszym małym rytuałem, który poprawia samopoczucie. Wybierając jesienne zapachy, zwracam uwagę na nuty, które kojarzą mi się z ciepłem, spokojem i przyjemnością. Wanilia, cynamon, kardamon czy drzewo sandałowe otulają niczym miękki szal. Cytrusy dodają energii, a kwiatowe akordy potrafią przypomnieć o wiośnie. Nie oznacza to oczywiście, że konkretne perfumy poprawią nastrój każdej z nas. Wiele zależy od indywidualnych upodobań i skojarzeń. Przygotowałam pięć propozycji, które szczególnie dobrze pasują mi do jesiennej aury. Są wśród nich słodkie, otulające kompozycje, ale też zapachy, które dodają lekkości i energii.

WIDEO…

player placeholder

Burberry Goddess – waniliowe otulenie na jesienne dni

Są takie zapachy, które kojarzą mi się z chwilą wytchnienia po intensywnym dniu. Burberry Goddess należy właśnie do tej kategorii. To perfumy ciepłe, przyjemnie słodkie i otulające, ale nie tak ciężkie, by zarezerwować je wyłącznie na wieczór. Kiedy za oknem robi się chłodno, mam ochotę otaczać się właśnie takimi kompozycjami. Ich największą gwiazdą jest wanilia, a właściwie jej trzy odmiany, które nadają zapachowi wielowymiarowość. Towarzyszą im aromatyczna lawenda, imbir i kakao. Dzięki temu kompozycja nie przypomina przesłodzonego deseru. Jest kremowa, elegancka i ma w sobie coś kojącego. Szczególnie podoba mi się to, że słodycz przeplata się tu z lekko ziołowym charakterem lawendy. Wyobrażam sobie, że noszę je do miękkiego swetra, ulubionych jeansów i wełnianego płaszcza. Pasują na zwykły dzień w pracy, ale sprawdzą się również podczas romantycznej kolacji. Jeśli lubisz waniliowe perfumy, które poprawiają humor i dają przyjemne poczucie otulenia, koniecznie zwróć na nie uwagę. To jeden z tych zapachów, do których chce się wracać.

Mugler Alien Goddess – odrobina słońca w pochmurny dzień

Jesienią najbardziej brakuje mi słońca. Dlatego w chłodniejsze dni chętnie sięgam po perfumy, które przywołują wspomnienia wakacji i beztroskich chwil. Mugler Alien Goddess jest dla mnie właśnie takim zapachem. Ma w sobie coś świetlistego, radosnego i optymistycznego. Już samo spojrzenie na charakterystyczny flakon przypominający złoty talizman poprawia mi humor! Kompozycja otwiera się świeżą bergamotką, która dodaje jej energii. Później na pierwszy plan wysuwają się jaśmin wielkolistny i kremowy kokos, a bazę tworzy ciepła wanilia bourbon. To połączenie sprawia, że zapach jest jednocześnie słoneczny, kobiecy i zmysłowy. Nie przypomina typowych ciężkich, jesiennych perfum. Jest w nim lekkość, której często szukam, gdy dni stają się coraz krótsze. Najbardziej podoba mi się to, że Alien Goddess potrafi przywołać skojarzenia z ciepłą skórą muśniętą słońcem. Chętnie wybieram takie kompozycje na co dzień, zwłaszcza gdy mam ochotę dodać sobie energii. Jeśli lubisz kokos, białe kwiaty i wanilię, a jesienią tęsknisz za latem, te perfumy mogą skraść twoje serce.

Zobacz także:

Yves Saint Laurent Libre Edition Couture – zapach pewności siebie

Nie zawsze potrzebuję perfum, które otulają mnie słodyczą. Czasem chcę zapachu, który dodaje mi pewności siebie i sprawia, że mam ochotę działać. W takich chwilach sięgam po kompozycje z charakterem. Libre Edition Couture to propozycja, która łączy świeżość cytrusów z aromatyczną lawendą, białymi kwiatami i ciepłą wanilią. Już pierwsze nuty mandarynki i neroli wprowadzają przyjemną energię. Później pojawia się kwiat pomarańczy, jaśmin i lawenda, a w bazie wanilia bourbon, paczula oraz rum. To połączenie sprawia, że zapach jest jednocześnie świeży, elegancki i otulający. Wyobrażam sobie, że noszę go do ulubionej marynarki, kiedy czeka mnie ważne spotkanie albo dzień pełen obowiązków. Nie jest to typowy, słodki zapach na poprawę humoru. Jego siła tkwi raczej w tym, że dodaje odwagi i pomaga poczuć się wyjątkowo. Jeśli szukasz perfum, które będą pasować zarówno do biura, jak i na wieczorne wyjście, warto zwrócić na nie uwagę. To także świetny pomysł na prezent dla kobiety, która lubi wyraziste, eleganckie kompozycje.

TOM FORD Tobacco Vanille – ciepło zamknięte we flakonie

Tobacco Vanille to zapach, który kojarzy mi się z jesiennym wieczorem w eleganckim, przytulnym wnętrzu. Jest bogaty, ciepły i zdecydowanie bardziej wyrazisty niż lekkie, owocowe perfumy. Jeśli lubisz kompozycje, które zostają z tobą na długo, ta propozycja może cię zachwycić. W zapachu znajdziemy tytoń, wanilię, kakao, fasolę tonka i suszone owoce. Wanilia nadaje mu słodycz, ale tytoń i przyprawy sprawiają, że całość jest bardziej wytrawna. Nie ma tu wrażenia przesłodzenia. Jest za to głębia, elegancja i przyjemne ciepło. Lubię myśleć o takich perfumach jak o dodatku do jesiennej garderoby. Pasują do wełnianego płaszcza, kaszmirowego szala i wieczorów, kiedy chcemy zwolnić tempo. To zapach, który nie potrzebuje wielu dodatków, by zwrócić uwagę. Jeśli szukasz perfum na chłodne dni, które będą otulać cię przez wiele godzin, warto przetestować Tobacco Vanille. To propozycja dla kobiet, które lubią zapachy z charakterem i nie boją się intensywnych kompozycji.

DIOR J'adore – kwiatowy uśmiech na co dzień

Na koniec zostawiłam zapach, który kojarzy mi się z kobiecością i elegancją. J'adore to kompozycja kwiatowa, ale nie ciężka ani przytłaczająca. Ma w sobie coś świetlistego, co sprawia, że nawet w pochmurny dzień potrafi poprawić mi humor. W zapachu znajdziemy między innymi ylang-ylang, jaśmin i różę. Kwiaty są tu wyraźne, ale nie przytłaczają. Całość jest harmonijna, elegancka i bardzo kobieca. To jeden z tych zapachów, które pasują do wielu okazji i nie wymagają specjalnej stylizacji. Wyobrażam sobie, że noszę go na co dzień, do pracy, na spotkanie z przyjaciółką albo na rodzinny obiad. Jest uniwersalny, a jednocześnie ma w sobie coś wyjątkowego. Jeśli lubisz kwiatowe perfumy, które dodają lekkości i elegancji, J'adore może stać się twoim jesiennym ulubieńcem.

Jesień nie musi być szara i ponura. Czasem wystarczy kilka chwil tylko dla siebie, ulubiony zapach i odrobina przyjemności, by dzień stał się lepszy. Warto więc znaleźć perfumy, które nie tylko pięknie pachną, ale też kojarzą się z czymś dobrym. Może będą to słodkie nuty wanilii, świeże owoce, a może eleganckie kwiaty? Najważniejsze, by zapach sprawiał, że czujesz się dobrze we własnej skórze.