Czy latem trzeba stosować SPF także na włosy? Ekspertki wyjaśniają, jak chronić fryzurę przed słońcem
Latem chronimy twarz, ciało i usta, ale włosy oraz skóra głowy często zostają bez żadnej osłony. Tymczasem słońce może przesuszać pasma, przyspieszać blaknięcie koloru i podrażniać skalp, zwłaszcza w okolicy przedziałka. O tym, jak uniknąć zniszczeń, opowiedziały nam ekspertki: Anna Mackojć i Maryla Kaczmarek.

Latem z dużą uwagą wybieramy krem z filtrem do twarzy, dokładamy SPF na ramiona, dekolt i dłonie, ale o włosach oraz skórze głowy często przypominamy sobie dopiero po urlopie. Wtedy kolor jest wypłowiały, końcówki suche, a przedziałek nieprzyjemnie piecze po całym dniu na słońcu. Czy włosy naprawdę potrzebują SPF tak samo jak skóra? Ekspertki nie mają wątpliwości, ochrona UV latem ma sens, ale trzeba wiedzieć, jak ją stosować.
Czy włosy potrzebują ochrony SPF latem?
Odpowiedź brzmi, tak, choć nie działa to dokładnie tak samo jak w przypadku twarzy czy ciała. Anna Mackojć, trycholog, biotechnolog i założycielka Instytutu Trychologii® w Warszawie, w rozmowie z „Glamour” podkreśla, że włos widoczny nad skórą jest strukturą martwą, a więc słońce nie zagraża mu w taki sam sposób jak żywej tkance. Nie oznacza to jednak, że promieniowanie UV jest dla niego obojętne.
Promienie UV niszczą keratynę, białko tworzące włos, i rozkładają barwnik odpowiedzialny za kolor, a do tego uszkadzają naturalne lipidy, które okrywają łodygę, jak ochronna powłoka.
Jak dodaje, włosy wystawione na słońce zachowują się trochę jak tkanina suszona przez całe lato na pełnym słońcu, z czasem blakną, tracą miękkość, stają się szorstkie, mniej elastyczne i bardziej podatne na łamanie.
Z kolei nasza druga ekspertka, Maryla Kaczmarek, właścicielka Akademii Perfect Hair i ambasadorka Wella System Professional, zwraca uwagę, że latem nie należy myśleć wyłącznie o samej długości włosów. Jej zdaniem włosy i skóra głowy tworzą jedną całość, a zdrowa skóra głowy jest podstawą mocnych, lśniących i pięknych włosów. Dlatego ochrona przed słońcem powinna obejmować zarówno łodygę włosa, jak i skalp, zwłaszcza w miejscach szczególnie narażonych na promieniowanie.
Skóra głowy i włosy stanowią jedną całość. To właśnie zdrowa skóra głowy jest fundamentem mocnych, lśniących i pięknych włosów. Dlatego latem należy zadbać zarówno o odpowiednie nawilżenie skóry głowy, jak i jej ochronę przed promieniowaniem UV oraz wysoką temperaturą. W okresie letnim włosy i skóra głowy wymagają częstszego mycia. Po każdej kąpieli w morzu, jeziorze czy basenie warto dokładnie umyć włosy, aby usunąć sól, chlor i piasek, a następnie zastosować odpowiednią pielęgnację odżywczą i nawilżającą.

Właścicielka Akademii Perfect Hair, ambasadorka Wella System Professional. materiały prasowe
SPF na włosy a SPF na skórę głowy, to nie jest to samo
To jeden z najważniejszych punktów letniej pielęgnacji. Preparat z filtrem UV do włosów pomaga ograniczyć blaknięcie koloru, przesuszenie i uszkodzenia mechaniczne, ale nie zawsze wystarczy do ochrony skóry głowy. Anna Mackojć podkreśla, że skóra głowy jest żywą skórą i, podobnie jak reszta ciała, wymaga ochrony przed poparzeniem oraz uszkodzeniami komórek.
Kosmetyk do włosów tego nie zapewnia. W miejscach odsłoniętych, zwłaszcza wzdłuż przedziałka, przy samej linii włosów i przy przerzedzeniach, warto użyć właściwego filtra.
Według niej najlepiej sprawdzają się lekkie formuły w sprayu lub pudrze z SPF, bo łatwiej nałożyć je na skórę głowy niż gęsty krem do twarzy czy ciała. Taki krem również może zadziałać, ale często obciąża włosy i jest mniej komfortowy w aplikacji.
Maryla Kaczmarek dodaje, że sam włos stanowi naturalną ochronę skóry głowy, ale tylko wtedy, gdy fryzura jest gęsta i dobrze zakrywa skalp. Przy cienkich, przerzedzonych włosach, przy wyraźnym przedziałku albo odsłoniętej linii włosów ochrona kosmetyczna i mechaniczna staje się znacznie ważniejsza. Ekspertka zauważa, że preparaty przeznaczone do skóry głowy często mają SPF około 15, jednak w przypadku bardzo cienkich lub rzadkich włosów najlepszym zabezpieczeniem pozostaje kapelusz, czapka albo chusta.

Co słońce robi z kolorem i kondycją włosów?
Promieniowanie UV najbardziej widać na włosach farbowanych, rozjaśnianych i wysokoporowatych. Maryla Kaczmarek wyjaśnia, że słońce przyspiesza wypłukiwanie pigmentów, przez co kolor szybciej traci intensywność i może nierównomiernie się rozjaśniać.
Jednocześnie słońce przesusza strukturę włosa. Im bardziej włos jest przesuszony, tym staje się bardziej porowaty, łamliwy i podatny na kruszenie. W efekcie po sezonie letnim często konieczne jest skrócenie zniszczonych końcówek
Anna Mackojć również zwraca uwagę, że brak ochrony UV prowadzi do stopniowego osłabienia włosa.
W przypadku samych włosów słońce stopniowo osłabia ich strukturę. Stają się coraz mniej elastyczne i bardziej podatne na uszkodzenia - łatwiej się łamią, końcówki się rozdwajają, a kolor, zarówno ten naturalny, jak i z farbowania, blaknie i traci intensywność.
Jak stosować ochronę przeciwsłoneczną na włosy?
Najwygodniejsze są produkty bez spłukiwania z filtrami UV, czyli mgiełki, spreje, lekkie olejki albo odżywki leave in. Anna Mackojć radzi, aby nakładać je na całą długość włosów, ze szczególnym uwzględnieniem końcówek, które są najstarszą i zwykle najbardziej zniszczoną częścią włosa. Preparat najlepiej zaaplikować na wilgotne włosy przed wyjściem na słońce, a później ponawiać aplikację po kąpieli w morzu, jeziorze, basenie oraz po intensywnym poceniu.
Maryla Kaczmarek podkreśla z kolei, że letnia pielęgnacja powinna być bardziej regularna niż ta zimowa. Po kąpieli w słonej lub chlorowanej wodzie warto dokładnie umyć włosy, aby usunąć sól, chlor i piasek, a następnie zastosować odżywczą i nawilżającą pielęgnację. To ważne, bo pozostawione na włosach zanieczyszczenia mogą dodatkowo nasilać przesuszenie i szorstkość. W praktyce dobra letnia rutyna może wyglądać prosto, delikatny szampon po plaży lub basenie, maska albo odżywka nawilżająca, produkt bez spłukiwania z filtrami UV i dodatkowa ochrona fizyczna w godzinach największego nasłonecznienia.
Kapelusz, chusta, czapka - najprostsza ochrona, która naprawdę działa
Obie ekspertki są zgodne, że żaden kosmetyk nie zastąpi w pełni bariery fizycznej. Anna Mackojć mówi wprost, że „w ekstremalnym słońcu najskuteczniejsza pozostaje bariera fizyczna: kapelusz lub chusta. Żaden kosmetyk jej nie zastąpi”. To szczególnie ważne na plaży, podczas spacerów w pełnym słońcu, na rowerze, w górach i wszędzie tam, gdzie ekspozycja trwa wiele godzin.
Maryla Kaczmarek zwraca uwagę na jeszcze jeden często pomijany problem. Po wakacjach fryzjerzy widzą u klientek mocno opaloną, a czasem podrażnioną skórę głowy, zwłaszcza w okolicy przedziałka i na szczycie głowy.
Ma to znaczenie również podczas koloryzacji. Opalona i podrażniona skóra może silniej reagować na preparaty chemiczne, powodując większy dyskomfort podczas zabiegu. Dlatego profesjonalny fryzjer przed koloryzacją powinien zawsze ocenić stan skóry głowy – sprawdzić, czy nie jest podrażniona, przesuszona lub czy nie pozostały na niej resztki soli i piasku. W razie potrzeby warto zastosować specjalistyczne preparaty ochronne, które zabezpieczą skórę przed zabiegiem.

Czy latem trzeba stosować SPF na włosy?
Tak, warto stosować kosmetyki z filtrami UV na włosy, zwłaszcza jeśli są farbowane, rozjaśniane, suche, długie albo wysokoporowate. Trzeba jednak pamiętać, że SPF na włosy to przede wszystkim ochrona pielęgnacyjna przed blaknięciem, przesuszeniem i łamliwością. Skóra głowy potrzebuje osobnej uwagi, szczególnie na przedziałku, przy linii włosów i w miejscach przerzedzeń.
Najlepszy efekt daje połączenie kilku metod, kosmetyk z filtrem UV na długość włosów, lekki SPF na odsłonięte miejsca skóry głowy, regularne mycie po kąpielach w morzu lub basenie, intensywne nawilżanie i kapelusz wtedy, gdy słońce jest najmocniejsze. To prosty sposób, aby po lecie włosy nadal były miękkie, sprężyste, błyszczące i gotowe na jesień bez konieczności radykalnego cięcia końcówek.
Anna Mackojć - trycholog, biotechnolog i założycielka Instytutu Trychologii® w Warszawie. Od lat szkoli największe placówki trychologiczne w Polsce i tworzy rozwiązania, które wyznaczają standardy w branży. Autorka i współautorka prac naukowych, certyfikowana analityk-diagnosta trychologii z tytułem TCE (Trichology Clinical Education).
Maryla Kaczmarek - Właścicielka Akademii Perfect Hair, ambasadorka Wella System Professional. Pasjonatka zdrowych lśniących włosów. Jej motto: „włosy są moją pasją”