Lara Gessler, Bagi i Joanna Przetakiewicz stworzyli własne perfumy. Cztery zapachy polskiej marki Tiere!
W świecie beauty współprace z gwiazdami nie są niczym nowym. Najczęściej kończą się jednak na sygnowaniu gotowego produktu nazwiskiem ambasadora. Tiere postawiło na nieco inny model. Do współtworzenia swojej pierwszej kolekcji zaprosiło cztery osoby, które uczestniczyły w wielomiesięcznym procesie powstawania zapachów. Od pierwszych inspiracji, przez testowanie kolejnych wersji, aż po decyzje dotyczące ostatecznego charakteru kompozycji. W efekcie powstały cztery propozycje: Dessert Menu, Wild Morning, Velvet Call i Juicy Boost. Każda z nich odzwierciedla inne podejście do zapachu. Co ciekawe, wszystkie ukazały się w limitowanej serii 2000 numerowanych flakonów. Kompozycje mają stężenie 26 proc., co jest informacją szczególnie interesującą dla osób zwracających uwagę na koncentrację zapachu.
WIDEO…
Dessert Menu Lary Gessler. Nie dajcie się zwieść słodkiej nazwie!
Nazwa kompozycji stworzonej przez Larę Gessler może przywodzić na myśl cukiernię pełną waniliowych deserów. Rzeczywistość okazuje się jednak znacznie bardziej zaskakująca. Dessert Menu łączy cytrusy z korzennymi przyprawami, nutami cygara, dymu i szałwii. Nie jest to więc oczywista, gourmandowa słodycz, lecz propozycja z wyraźniejszym, nieco tajemniczym charakterem. Sama restauratorka opisuje ją jako zapach dla osób mocnych, ale jednocześnie romantycznych i sentymentalnych. To interesujące zestawienie, szczególnie jeśli lubimy kompozycje, które nie ograniczają się do jednego dominującego akordu.
Wild Morning Bagiego. Zapach, który przywołuje myśl o ucieczce za miasto
Mikołaj „Bagi” Bagiński postawił na zupełnie inną estetykę. Wild Morning inspirowany jest potrzebą oderwania się od codzienności i wyjazdu poza miasto. W kompozycji pojawiają się cedr, korzenne przyprawy i dymne kadzidło, którym towarzyszą grejpfrut oraz czarny pieprz. To połączenie świeżości z bardziej surowymi, drzewnymi akcentami. Zapach nie idzie w kierunku lekkiej, typowo cytrusowej kompozycji. Ma w sobie również głębię i wyrazistość, dzięki którym wyróżnia się na tle klasycznych świeżych perfum.
Velvet Call Joanny Przetakiewicz. Kwiatowa kompozycja z eleganckim wykończeniem
Joanna Przetakiewicz, założycielka La Manii, postawiła na kobiecość rozumianą jako połączenie pewności siebie i subtelności. Jej propozycja, Velvet Call, ma kwiatowy charakter, ale nie opiera się wyłącznie na delikatnych nutach. Cytrusy spotykają się tutaj z egzotycznym drewnem, a kompozycja stopniowo odsłania kolejne warstwy. To propozycja dla osób, które lubią zapachy rozwijające się na skórze i nieoczywiste połączenia. Zamiast jednego mocnego akcentu mamy tu wielowymiarową kompozycję, w której świeżość przechodzi w bardziej zmysłowe wykończenie.
Juicy Boost Kamili Boś. Tonka, rabarbar i mięta w jednym flakonie
Czwartą propozycję stworzyła Kamila Boś. Juicy Boost bazuje na ciekawym kontraście słodyczy, świeżości i pikantnych akcentów. Kremowa tonka spotyka się tutaj z rabarbarem, miętą, kadzidłem i irysem. Takie zestawienie pozwala uniknąć przesłodzonego efektu, a jednocześnie zachowuje przyjemnie otulający charakter. Twórczyni opisuje swoją kompozycję jako zapach, który rozpoczyna się subtelnie, a kończy zmysłowo. To jedna z bardziej intrygujących propozycji kolekcji, szczególnie ze względu na połączenie kremowej tonki z rabarbarem i mięta.
Cztery zapachy, cztery historie. Gdzie kupić polskie perfumy Tiere?
Debiutancka kolekcja Tiere pokazuje, że perfumy mogą być czymś więcej niż tylko kolejnym dodatkiem do codziennej stylizacji. Każda z czterech kompozycji powstała wokół osobistej inspiracji, a ich twórcy mieli realny udział w kształtowaniu ostatecznego efektu. Wszystkie zapachy dostępne są w limitowanej edycji 2000 numerowanych flakonów. Można je znaleźć na oficjalnej stronie marki tierescents.com.