Polish Potatoes Bohoboco to polskie perfumy o zapachu ziemniaka. Skradły serce Nataszy Urbańskiej!
Ziemniak zamiast róży, wilgotna ziemia zamiast cytrusowej świeżości, a do tego słodka wanilia i zmysłowe nuty drzewne. Brzmi jak perfumeryjny eksperyment? Właśnie na takich nieoczywistych połączeniach polega urok Polish Potatoes marki Bohoboco. Ta kompozycja przyciąga uwagę już samą nazwą, ale dopiero jej zapach pokazuje, jak daleko można odejść od klasycznych perfum...
WIDEO…
W czym tkwi wyjątkowość polskich perfum o zapachu ziemniaka?
Bohoboco udowadnia, że perfumiarstwo nie zna kulinarnych ograniczeń. POLISH • POTATOES to kompozycja inspirowana naturą i atmosferą polskiego targowiska, w której swojskie skojarzenia spotykają się z ciepłymi, zmysłowymi akordami. Pierwsze chwile po aplikacji przywołują obraz wilgotnej ziemi, zielonych roślin i chłodnego poranka. W nutach głowy znajdziemy buraka, pszenicę, trawę, sosnę i skórę. Nie ma tu typowej owocowej słodyczy ani lekkiej, cytrusowej świeżości. Zamiast nich pojawia się bardziej naturalistyczny, lekko surowy charakter. Później kompozycja nabiera miękkości.
W sercu wybrzmiewają ziemniak, róża, heliotrop i goździk. Kwiatowe akcenty łagodzą ziemisty charakter zapachu, a przyprawowa nuta dodaje mu głębi. To właśnie ten kontrast sprawia, że Polish Potatoes nie sprowadzają się do dosłownego odtworzenia zapachu warzywa. Najbardziej otulający charakter ujawnia się w bazie. Paczula, brzoza i nuty ziemi łączą się z oudem, ambrą, wanilią, miodem, sianem, labdanum i benzoesem. Powstaje kompozycja drzewno-ambrowa, w której słodycz nie dominuje nad pozostałymi akordami. Jest ciepło, nieco tajemniczo i zdecydowanie mniej przewidywalnie niż w przypadku wielu popularnych zapachów.
Jak polski ziemniak trafił do flakonu niszowych perfum?
Za POLISH • POTATOES stoi Michał Gilbert Lach, dyrektor kreatywny Bohoboco, który stworzył kompozycję inspirowaną wspomnieniami z dzieciństwa. Ważnym punktem odniesienia były wizyty na targowisku z babcią, sprzedającą ziemniaki. Zwyczajny obraz polskiej codzienności stał się początką zapachowej opowieści o pamięci, korzeniach i emocjach. To ciekawy kierunek w świecie niszowych perfum. Inspiracją nie musi być egzotyczna wyspa, bukiet białych kwiatów czy luksusowy hotel. Czasami wystarczy zapach świeżo wykopanej ziemi, warzyw i roślin, by przywołać konkretne miejsce oraz atmosferę, którą trudno opisać słowami. Właśnie dlatego nazwa POLISH • POTATOES działa tak dobrze. Jest prosta, zaskakująca i mocno osadzona w polskiej kulturze. Jednocześnie zapowiada kompozycję, która nie próbuje przypodobać się każdemu. Zamiast tego zachęca do odkrywania perfum z zupełnie innej perspektywy.
Perfumy z polskim ziemniakiem przyciągnęły uwagę w Mediolanie
O POLISH • POTATOES zrobiło się głośniej również poza Polską. Podczas targów Esxence w Mediolanie w 2025 roku stoisko Bohoboco należało do tych, które przyciągały uwagę odwiedzających. Relacja opublikowana przez Fragranticę opisywała zainteresowanie nietypową kompozycją i pytania, które wywoływała jej nazwa. Trudno się dziwić. W świecie perfum, w którym nazwy często odwołują się do kwiatów, egzotycznych składników i odległych miejsc, polski ziemniak brzmi jak prowokacja. Jednak za tym pomysłem stoi coś więcej niż marketingowy żart. To próba zamknięcia w flakonie zapachu codzienności i wspomnień, które dla każdego mogą oznaczać coś innego. Bohoboco pokazuje przy tym, że polskie inspiracje mogą stać się punktem wyjścia do rozmowy o nowoczesnym perfumiarstwie. Nie trzeba rezygnować z lokalnej tożsamości, by stworzyć kompozycję, która zainteresuje miłośników niszowych zapachów.
Czy perfumy o zapachu polskiego ziemniaka można nosić przez cały rok?
Ziemiste akordy, paczula, oud, ambra i wanilia sprawiają, że POLISH • POTATOES szczególnie dobrze wpisują się w klimat jesieni i zimy. To zapach, który można wyobrazić sobie w towarzystwie miękkiego kaszmirowego swetra, skórzanej kurtki albo długiego, wełnianego płaszcza. Nie oznacza to jednak, że jest zarezerwowany wyłącznie na chłodne dni. Wiele zależy od tego, jak rozwija się na konkretnej skórze i jak intensywnie go aplikujemy. Warto przetestować go przed zakupem, zwłaszcza jeśli na co dzień wybieramy lekkie, świeże lub wyraźnie owocowe kompozycje. To również zapach uniseksowy, a więc zaprojektowany z myślą zarówno o kobietach, jak i o mężczyznach. Nie opiera się na prostym podziale na typowo kobiece kwiaty i męskie drewno. Zamiast tego łączy oba światy, pozostawiając przestrzeń na indywidualną interpretację.
Jeśli te perfumy nie przypadły ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie: