Najnowszy zapach Toma Forda to esencja mrocznej zmysłowości na chłodne dni. Dzika dżungla, szlachetny tytoń i najciemniejsza czekolada grand cru

Najnowsze dzieło Tom Ford z linii Private Blend zapowiada się na mroczny, gęsty miks, który działa na zmysły jak najgłębszy, najbardziej pociągający sekret. Jeśli na dźwięk słowa „czekolada” w składzie perfum oczekujecie słodkiego, deserowego ukojenia, przygotujcie się na totalne zaskoczenie. Tobacco Chocolat to czysty, dymny magnetyzm, od którego bardzo łatwo się uzależnić…

WIDEO

player placeholder

Zamiast uderzenia ciężkich, przytłaczających akordów, marka serwuje nam na dzień dobry rześki, parujący miks esencji pomarańczowej i pikantnego Akigalawood. Wyobraźcie sobie pierwszy, głęboki oddech, kiedy przedzieracie się przez gęstą, wilgotną dżunglę, a liście egzotycznych drzew ocierają się o waszą skórę. Ten duet dodaje kompozycji niesamowitej, dzikiej świeżości. Prawdziwy wstrząs dla zmysłów nadchodzi jednak chwilę później, gdy gęste zarośla nagle ustępują miejsca mistycznej polanie. To moment, w którym powietrze gęstnieje, a wokół zaczyna snuć się hipnotyzujący dym. Do głosu dochodzi główny bohater tego flakonu: unikalny akord dymu kakaowego (Cocoa Smoke™), czyli zmysłowe połączenie powoli palonych liści tytoniu i surowej, ciemnej czekolady. Daniela Andrier, genialna kreatorka tej kompozycji, porównała ten efekt do fantazji przypominającej wykwintny koniak rozświetlony miodowym blaskiem. Dla mnie to po prostu absolutna poezja. 

W czym tkwi wyjątkowość zapachu Tom Ford Tobacco Chocolat?

W sercu Tom Ford Tobacco Chocolat kryje się prawdziwe, hipnotyzujące bogactwo. Projektanci postawili na niezwykłe trio: wspomniany dym kakaowy, intensywną ciemną czekoladę grand cru oraz kremowe masło kakaowe. To zapowiedź głębi, która ma dosłownie rozpieszczać zmysły i tworzyć wokół nas intrygującą aurę. Z kolei liście tytoniu mają nadawać całości wytrawnego, lekko pikantnego charakteru. Nie ma tu jednak ryzyka, że kompozycja okaże się nudna, jednowymiarowa albo przesadnie przesłodzona. Całość bazy opiera się bowiem na ciepłym Ambrofixie, ziemistej paczuli oraz balsamicznym balsamie peruwiańskim z delikatnymi, waniliowymi niuansami.

Zobacz także:

Do jakich stylizacji będzie pasował najnowszy zapach od Toma Forda? 

Dla każdej rasowej jesieniary ten zapach będzie działać jak najlepszy, luksusowy dodatek. Kiedy oficjalnie wkraczamy w naszą cozy girl era, a w dłoni ląduje pierwsze dyniowe latte, Tobacco Chocolat idealnie dopełni ten klimat. Wyobrażam sobie, jak cudownie otuli nas, kiedy wrzucimy na siebie gruby sweter, wełniany płaszcz albo miękki, kaszmirowy szal, w który wtulamy twarz o poranku. Ciepłe ubrania i skórzane elementy garderoby genialnie podbijają dymne nuty tych perfum. Kompozycja bezbłędnie pasuje do typowo jesiennych klasyków: czekoladowych brązów, głębokiego burgundu i surowego, ciemnego jeansu.

Jeśli te perfumy nie przypadły ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie: