To właśnie ten trop zwrócił moją uwagę. W wywiadzie dla „Świata Gwiazd”, Irena Santor opowiadała o zapachach z dzieciństwa, które zostają na zawsze w pamięci. Artystka wróciła do swoich wspomnień z lat młodości i wsi, na której się urodziła i wychowała. To właśnie zapach zboża towarzyszy Pani Irenie przez całe życie i skutecznie zapadł jej w pamięć. Trudno o bardziej plastyczny obraz. Można niemal wyobrazić sobie ciepłe powietrze, falujące na wietrze kłosy i zapach letniego pola.
WIDEO…
Zastanawiałam się, czy da się zamknąć takie wspomnienie we flakonie. Nie chodzi oczywiście o wskazanie perfum, których Irena Santor używa na co dzień – artystka nie zdradziła publicznie swojej zapachowej sygnatury. Postanowiłam raczej poszukać kompozycji, która mogłaby stać się olfaktorycznym nawiązaniem do opowiedzianej przez nią historii. Mój wybór padł na Poppy & Barley marki Jo Malone London.
Poppy & Barley Jo Malone London – zapach inspirowany złotym polem
Już sama nazwa tej kompozycji przywołuje skojarzenia z letnim krajobrazem. Poppy & Barley łączy bowiem motyw maków z jęczmieniem, a cała koncepcja zapachu odwołuje się do angielskich pól, na których kwiaty wyrastają pośród dojrzewających zbóż. To nie jest jednak dosłowna próba odtworzenia aromatu snopka świeżo skoszonego zboża. Marka proponuje raczej subtelną, kwiatowo-owocową interpretację wiejskiego pejzażu. Pierwsze skrzypce grają tu soczysta czarna porzeczka, mak, róża i fiołek. Owocowa nuta nadaje kompozycji świeżości, kwiaty wprowadzają delikatność, a jęczmień i otręby odpowiadają za jej bardziej miękkie, zbożowe tło. W oficjalnym opisie Jo Malone London jęczmień określany jest jako otulający, niemal bawełniany. Dzięki temu zapach nie jest ciężki ani przesadnie słodki. Ma w sobie coś lekkiego, czystego i kojącego, ale nie pozostaje banalny.
Te perfumy mogłyby pachnieć jak wspomnienie Ireny Santor
Wyobrażam sobie, że to kompozycja, która mogłaby przywoływać skojarzenia z późnym latem: złotymi polami, ciepłym powietrzem i kwiatami wyrastającymi na skraju wiejskiej drogi. Nie pachnie jak dosłowna fotografia dzieciństwa, ale jak jego poetycka interpretacja. I właśnie dlatego tak dobrze pasuje do wspomnienia, którym podzieliła się Irena Santor. Poppy & Barley jest pięknym przykładem na to, że czasem inspiracją dla zapachu może być nie konkretna osoba, lecz jedno wspomnienie – zapisane w pamięci tak mocno, że wystarczy zamknąć oczy, by znów poczuć zapach letniego pola. Zobacz jeszcze inne wyjątkowe zapachy: