Ulubione perfumy Magdaleny Cieleckiej pachną kadzidłem i cytrusami. Wpisują się w trend „monastic aesthetic”!

Słyszałyście już o „monastic aesthetic”? To nowy, fascynujący trend w modzie i sztuce, który wielkimi krokami wchodzi do świata beauty. Zapomnijcie o ekstrawaganckich kolorach! Estetyka monastyczna stawia na głęboki minimalizm, surowość i magnetyczną tajemniczość dawnych klasztorów. Rządzą tu geometryczne formy, neutralne barwy (czarny, szary, biały) oraz naturalne materiały, jak len czy kamień. Jak pachnie? Niezwykle intelektualnie, zmysłowo i z klasą. Zapachy w stylu monastic aesthetic są zdystansowane i mistyczne. Zamiast landrynkowej słodyczy znajdziecie w nich nuty sakralnego kadzidła, chłód wilgotnych murów, suche drewno i żywicę. Dają poczucie luksusu i wprowadzają niemal sakralny spokój.

WIDEO

player placeholder

W czym tkwi wyjątkowość ulubionych perfum Magdaleny Cieleckiej? To zamknięty we flakonie chłód kamiennych murów! 

Magdalena Cielecka uczyniła zapach Avignon od Comme des Garçons swoim perfumeryjnym znakiem rozpoznawczym. Wyobraź sobie chłodne, kamienne wnętrze, w którym chwilę wcześniej palono kadzidło. W powietrzu nadal unosi się dym, nie jest on jednak ciężki ani duszący. Jest suchy, lekko mineralny, otulony aromatem drewna i żywicy. Gdzieś w tle pojawia się delikatna nuta cytrusowej świeżości, która subtelnie przełamuje tę powagę. Właśnie w taki świat wprowadza Avignon. Nie znajdziesz tu deserowej wanilii ani soczystych owoców. Pierwsze wrażenie jest chłodne, dymne i surowe, niczym wejście do starego kościoła, w którym panuje cisza, a w powietrzu unosi się wspomnienie nabożeństwa. Po chwili zapach łagodnieje. Choć kadzidło wciąż dominuje, do głosu dochodzą nuty drzewne i żywiczne akordy, dzięki którym kompozycja zyskuje głębię. Ma w sobie coś medytacyjnego, spokojnego i niezwykle eleganckiego.

Co ciekawe, kompozycja wyszła spod szyldu japońskiego domu mody Comme des Garçons, założonego przez wizjonerkę Rei Kawakubo, markę od lat słynącą z łamania schematów, dekonstrukcji i awangardowego podejścia do sztuki. Zapach zadebiutował w 2002 roku jako część legendarnej, niszowej linii Series 3: Incense, w której każdy flakon dedykowany był innej wielkiej religii świata. Avignon, stworzony przez wybitnego perfumiarza Bertranda Duchaufoura, miał odtworzyć atmosferę i zapach wnętrza surowej, gotyckiej katedry katolickiej, nawiązując nazwą do historycznej, czternastowiecznej stolicy papieży we Francji. Do dziś uznawany jest na świecie za absolutne arcydzieło i wzorzec nowoczesnego, sakralnego kadzidła.

Zobacz także:

Gwiazda „Lalki” Netfliksa wierna niezwykłym perfumom

Tym samym nastrojem emanuje sama aktorka, uznawana za jedną z najbardziej wyrazistych i charyzmatycznych postaci polskiego kina i teatru. Jej magnetyzm i artystyczna nieugiętość, idealnie rezonują z rolami, które wybiera, na czele z postacią Kazimiery Wąsowskiej w głośnej, nowoczesnej adaptacji „Lalki” od Netfliksa. Jako serialowa Wąsowska, Cielecka brawurowo redefiniuje klasyczną bohaterkę Bolesława Prusa. Tworzy kreację kobiety zamożnej, dumnej i całkowicie wolnej, która ostentacyjnie kpi z dziewiętnastowiecznych salonów, męskiej dominacji i dusznych konwenansów. Dokładnie tak samo, wbrew wszelkim narzuconym zasadom, działa jej ulubiony zapach. Avignon od Comme des Garçons to perfumiarski odpowiednik buntu Wąsowskiej. Zamiast dopasowywać się do bezpiecznych, tradycyjnie „kobiecych” standardów i ugrzecznionej klasyki, zapach, zupełnie jak bohaterka „Lalki”, bezczelnie narzuca otoczeniu własne reguły gry, dystansuje i nieodwracalnie hipnotyzuje.

Jeśli te perfumy nie przypadły ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie: