Zapnijcie pasy, bowiem zabierzemy was teraz w menstruacyjną podróż po najdalszych zakątkach naszego globu. Opowiemy o tym, jak postrzegany jest okres w różnych krajach, z jakimi mitami na temat krwi miesiączkowej możecie się w nich spotkać, a także przybliżymy Wam problem ubóstwa menstruacyjnego, który nieobcy jest również na naszym polskim podwórku.
WIDEO…
#MensTRUEacja
Kto nigdy nie widział reklamy podpasek, gdzie krew z nieznanych bliżej powodów jest niebieska, niech pierwszy rzuci tamponem ;) Niesławny obrazek na pierwszy rzut oka wydaje się niewinny, znakomicie kamufluje jednak te realne „uroki” menstruacji. Postanowiliśmy podnieść rękawicę i stworzyć własną kampanię, w której pokazujemy okres takim, jaki jest.
Miesiączka to dla wielu wciąż wstydliwy temat – „te dni” w naszej kulturze nie są czasem celebracji, raczej kamuflażu. W XXI wieku nastolatki_owie nadal chowają podpaski w rękawach i wymieniają się tamponami pod ławkami w szkołach. Gorzej, jeśli brakuje im pieniędzy na godne przeżywanie menstruacji, bo środki czystości to luksus, na jaki nie mogą sobie pozwolić.
Wiesz, że przeciętnie miesiączkowe krwawienie trwa łącznie nawet około 6 lat, czyli 2190 dni? A to oznacza, że przez cały ten czas musisz używać środków higieny intymnej, leków przeciwbólowych, częściej zmieniać i prać bieliznę. To wszystko kosztuje. Ile? Oblicza to Kalkulator Kosztów Miesiączki, który zwraca również uwagę na problem, jakim jest ubóstwo menstruacyjne i jego skutki.

Okresowa rewolucja
Ubóstwo menstruacyjne to ograniczony z powodów ekonomicznych dostęp do środków higienicznych. Według UNICEF i WHO problem dotyczy około 500 milionów ludzi na świecie. Co 5. menstruująca osoba w naszym kraju nie ma wystarczających środków, aby zapewnić sobie podpaski czy tampony w czasie krwawienia miesiączkowego. Problem jest realny i wielowymiarowy – więc co możemy zrobić, aby go zwalczać?
W Polsce prężnie działa Akcja Menstruacja. W swoim arsenale ma między innymi akcję Hej, Dziewczyny!. Jej celem jest zaopatrywanie szkół w darmowe produkty menstruacyjne, a więc udzielanie pomocy tym uczennicom_uczniom, które_rzy z powodu trudnej sytuacji nie mają dostępu do takich środków.
Rozejrzyjcie się na ulicach swojego miasta – być może wypatrzycie tam skrzyneczki wypełnione darmowymi podpaskami, tamponami, wkładkami czy chusteczkami. To Punkty Pomocy Okresowej (PPO), tworzone również pod banderą Akcji Menstruacji. Każda_y z nas może dołożyć swoją cegiełkę do tej inicjatywy i w geście solidarności pozostawić w nich samodzielnie zakupione środki higieniczne (w podobnym celu działa organizacja Różowa Skrzyneczka).
Tego typu akcje popularyzowane są nie tylko w Polsce. Kulczyk Foundation swoją działalność charytatywną prowadzi między innymi w takich krajach jak Kenia, Nepal, Bangladesz czy Indie.
„Krew nas zalewa” - piszą w swoim manifeście członkinie i członkowie Okresowej Koalicji. Dlaczego? Z powodu ignorowania tematu menstruacji. Według nich najwyższy czas to zmienić. Jakie planują działania?

Co kraj, to (miesiączkowy) obyczaj
W wielu kulturach menstruującym osobom przypisywane są konszachty z demonami, zaraźliwa nieczystość lub wręcz odwrotnie – „magiczne” zdolności.
Menstruacja w Europie...
Jeszcze nie tak dawno, bo w latach 20. XX wieku, europejscy naukowcy uporczywie szukali we krwi menstruacyjnej substancji, która miałaby powodować psucie żywności i degradację upraw – uwaga, znaleźli ją ;). Dopiero w latach 50. obalono mit menotoksyny, jednak w wielu państwach niewiele to zmieniło w świetle dalszej percepcji menstruacji.
Wśród konserwatywnych wyznawców prawosławia w Grecji wciąż uważa się, że w trakcie krwawienia miesiączkowego nie można przyjmować komunii podczas nabożeństw. Z kolei u Ugrofinów (mieszkańców północno-wschodniej Europy i zachodniej Syberii) podczas menstruacji zakazane jest... spoglądanie w niebo (utożsamiane z rajem).
Z drugiej strony – Szkocja i Anglia to przodownicy dostarczania darmowych środków higienicznych do szkół i placówek edukacyjnych. Szkocka ministra polityki społecznej Aileen Campbell nazwała dostęp do podpasek i tamponów „niezbywalnym prawem, a nie luksusem”. Yes, girl, yes!
Ubóstwo menstruacyjne to poważny problem, który utrudnia godne i komfortowe funkcjonowanie w trakcie miesiączki. Rządy kolejnych państw zaczynają zajmować się tą sprawą i walczyć z ubóstwem menstruacyjnym. Kilka dni temu Nowa Zelandia zapowiedziała, że w szkołach pojawią się darmowe podpaski czy tampony. Teraz podobne udogodnienia wprowadza Francja, oferując bezpłatne środki menstruacyjne na uczelniach.

...i poza nią
W Indiach wierzy się, że kontakty z miesiączkującą osobą mogą odbierać energię i siłę. Wyklucza się ją z udziału w celebracjach religijnych w hinduistycznych świątyniach, a nawet odsuwa od przygotowywanie jedzenia! Dopiero po rytualnym oczyszczeniu możliwy jest powrót do codziennych obowiązków.
Izolowanie menstruujących osób to praktyka obowiązująca na Hawajach i wśród niektórych plemion afrykańskich (np. u Dogonów w Mali) – miesiączkę spędzają w specjalnych menstruacyjnych „osadach”.
Menstruacja nie zawsze postrzegana jest negatywnie – według afrykańskiego ludu Asanti, krew stanowi tarczę ochronną przed złem i nieszczęściem. Z kolei Indianie Kri i ludy Borneo zachęcają miesiączkujące osoby do siadania na ziemi, aby nasiąkła ona krwią, wierząc, że przyniesie to zbawienny skutek dla zasianych roślin.
Z krajów azjatyckich wywodzi się praktyka urlopu menstruacyjnego – w Japonii menstruujące osoby już od 1947 roku mają prawo skorzystać z dni wolnych, jeśli ich dolegliwości związane z okresem są na tyle silne, że uniemożliwiają im efektywną pracę. Taka praktyka nosi tam nazwę seirikyuuka, co dosłownie oznacza „wolne fizjologiczne” – długość takiego urlopu jest prawnie nieuregulowana i zależna od wewnętrznych przepisów danej firmy. Podobnie w Korei – od 2001 roku przysługuje tam jeden dzień wolny w trakcie krwawienia. Niestety – tabu menstruacyjne wciąż w najlepsze panoszy się po Azji, wskutek czego miesiączkujące osoby niechętnie korzystają z takiego urlopu. Idea menstruacyjnego „wolnego” powoli kiełkuje – w Zambii funkcjonuje pod kamuflującą nazwą „dnia matki”, dostępnego jednak także dla osób bezdzietnych. Krajów, które podjęły ten temat jest wciąż niewiele - pozostaje wierzyć, że za jakiś czas urlop menstruacyjny stanie się standardem na całym świecie.
Aplikacje menstruacyjne to ułatwienie życia, bez którego większość z nas nie jest już w stanie funkcjonować. Ty też potrzebujesz, żeby ktoś (oprócz ciebie) kontrolował twój cykl menstruacyjny? Dziś wyręczać w tym temacie może cię... twój smartfon. A konkretniej, dedykowana temu aplikacja.

With love, Your KAYA
Nieśmiało zachęcamy was więc do odwiedzenia naszego internetowego domu, gdzie każdy jest zawsze mile widziany. Chodźcie – utulimy was i postaramy nieco uprzyjemnić „te dni”. Dla „ducha” też coś się znajdzie – na blogu regularnie publikujemy artykuły, powstające często we współpracy z zaprzyjaźnionymi specjalistami, gdzie rozkładamy na czynniki pierwsze całą tajemną wiedzę dotyczącą intymności, seksualności i nie tylko.
Już z radości przebieramy palcami na kolejną odsłonę Bleed it Out x Your KAYA – do zobaczenia!
Your KAYA to absolutnie wyjątkowa marka. Oferuje środki do higieny intymnej oraz produkty do pielęgnacji, które zdecydowanie różnią się od pozostałych. Dlaczego? Posłuchaj nowego odcinka Glamour Girlboss Podcast z Kają Rybicką, czyli współzałożycielką Your KAYA, aby poznać odpowiedź na to pytanie!

Nasz ekspert




















