Drugi sezon „Białego Lotosu” zabrał widzów na Sycylię, gdzie grupa zamożnych gości przyjeżdża na pozornie idealne wakacje. Za luksusowy serialowy resort posłużył San Domenico Palace w Taorminie – prawdziwy pięciogwiazdkowy hotel działający pod marką Four Seasons. To właśnie tutaj powstały sceny przy basenie, na tarasach i w ogrodach, które stały się wizytówką sezonu. Co więcej, historia samego miejsca spokojnie nadawałaby się na osobny serial: hotel wyrósł z XV-wiecznego klasztoru dominikanów, a dziś oferuje luksus, za który w najbardziej obleganych terminach trzeba zapłacić naprawdę pokaźną sumę.

WIDEO

player placeholder

Gdzie znajduje się hotel z „Białego Lotosu”?

Serialowy hotel z drugiego sezonu to San Domenico Palace, Taormina, A Four Seasons Hotel. Znajduje się w Taorminie na wschodnim wybrzeżu Sycylii, wysoko nad Morzem Jońskim. Jednym z największych atutów tego miejsca jest położenie – z hotelowych tarasów można podziwiać morze, wybrzeże oraz Etnę. Sam kompleks ma jednak znacznie dłuższą historię niż serial. Jego najstarsza część była XV-wiecznym klasztorem dominikanów, a pod koniec XIX wieku obiekt zaczął funkcjonować jako hotel. Dzisiaj historyczne krużganki, kamienne mury i dawna architektura sąsiadują z nowoczesnymi pokojami, restauracjami i basenem infinity. Właśnie to połączenie sprawiło, że miejsce tak dobrze zagrało w „Białym Lotosie” – twórcy właściwie dostali gotową scenerię dla świata, w którym piękno i luksus przykrywają coraz większy chaos w życiu bohaterów.

Jak naprawdę wygląda San Domenico Palace?

Jeśli znasz hotel wyłącznie z serialu, rzeczywistość wcale nie oznacza rozczarowania. San Domenico Palace ma rozległe ogrody, tarasy zawieszone nad wybrzeżem, historyczne dziedzińce i charakterystyczny basen infinity. Część pokoi wychodzi na Morze Jońskie, inne na ogrody i zabytkową zabudowę Taorminy. Są też apartamenty z dużymi tarasami i prywatnymi basenami. Na terenie obiektu działają restauracje i bary, a cały hotel jest pomyślany jako miejsce, z którego właściwie nie trzeba wychodzić, żeby poczuć, że jest się na wyjątkowych wakacjach. Oczywiście szkoda byłoby nie wyjść, bo centrum Taorminy znajduje się tuż obok, a samo miasto należy do najbardziej widowiskowych miejsc na Sycylii. „Biały Lotos” wykorzystał więc nie tylko luksus hotelu, ale też jego otoczenie – dzięki temu drugi sezon ma zupełnie inny charakter niż hawajska pierwsza odsłona serialu.

Zobacz także:

Ile kosztuje noc w hotelu z „Białego Lotosu”?

I tutaj wakacyjne marzenie zaczyna zderzać się z rzeczywistością. San Domenico Palace należy do najwyższej półki luksusowych hoteli, dlatego ceny mocno zależą od terminu, rodzaju pokoju i sezonu. Zamiast jednej stałej kwoty trzeba liczyć się z tym, że podstawowe pokoje mogą kosztować ponad tysiąc euro za noc, a w najbardziej atrakcyjnych terminach ceny idą jeszcze wyżej. Apartamenty, szczególnie te z najlepszym widokiem czy prywatnym basenem, to już zupełnie inna kategoria wydatków. W praktyce kilkudniowy pobyt dwóch osób może kosztować tyle, ile całe dłuższe wakacje na Sycylii w mniej ekskluzywnym wydaniu. Jeśli naprawdę planujesz nocleg, cenę najlepiej sprawdzić bezpośrednio dla konkretnego terminu – różnice między poszczególnymi miesiącami potrafią być ogromne.

Czy hotel wygląda tak samo jak w „Białym Lotosie”?

Wiele najbardziej charakterystycznych przestrzeni pokazanych w serialu naprawdę należy do San Domenico Palace. Basen, ogrody, tarasy, krużganki i część hotelowych wnętrz nie zostały wymyślone wyłącznie na potrzeby produkcji. Ekipa oczywiście dostosowywała przestrzenie do zdjęć, a serialowy montaż tworzy własną geografię miejsca, dlatego nie wszystko wygląda dokładnie tak, jak mogłoby się wydawać po obejrzeniu odcinków. Mimo to fani bez problemu rozpoznają wiele lokalizacji. Trzeba też pamiętać, że drugi sezon nie powstał wyłącznie w hotelu. Ekipa wykorzystywała również inne miejsca na Sycylii, dzięki czemu ekranowy świat bohaterów jest połączeniem kilku prawdziwych lokalizacji.

Czy trzeba nocować w San Domenico Palace, żeby poczuć klimat serialu?

Na szczęście nie. Taormina sama w sobie jest jednym z tych miejsc, które wyglądają jak gotowy plan filmowy. Historyczne centrum, wąskie uliczki, restauracyjne ogródki, widoki na morze i Etnę sprawiają, że skojarzenia z drugim sezonem pojawiają się właściwie na każdym kroku. W mieście działa mnóstwo hoteli i pensjonatów w znacznie bardziej przystępnych cenach, więc pobyt w San Domenico Palace nie jest konieczny, żeby zorganizować sobie wyjazd śladami „Białego Lotosu”. Można potraktować słynny hotel jako jeden z punktów na mapie i skupić się na poznawaniu Taorminy oraz pozostałych sycylijskich miejsc wykorzystanych w produkcji. Serialowa wersja wakacji może więc pozostać luksusową fantazją, podczas gdy samą Sycylię da się zobaczyć bez budżetu serialowych milionerów.

Biały lotos
Fot. materiały prasowe

Biały Lotos hotel
Fot. Adobe Stock