Sukces „Bridgertonów” sprawił, że widzowie zaczęli intensywnie googlować nie tylko obsadę, ale też… miejsca, w których rozgrywają się kolejne bale, spacery i zakazane spotkania. Wbrew pozorom większość tych widoków nie powstała w studiu. Twórcy serialu rozkochali się w Bath – mieście, które wciąż wygląda tak, jakby za chwilę miała wyjechać spod domu kareta z kolejną kandydatką na żonę. I dobra wiadomość: tam naprawdę da się po prostu pojechać na weekend.

WIDEO

player placeholder

Gdzie „Bridgertonowie” spotykają się naprawdę?

Bath leży w południowo-zachodniej Anglii, ok. 185 km od Londynu, i jest wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To właśnie tu kręcono wiele scen „Bridgertonów” udających XIX-wieczny Londyn. Serialowe domy rodzinne, eleganckie aleje, po których spacerują bohaterowie, czy fasady, przy których zatrzymują się powozy, to często prawdziwe ulice Bath. Miasto słynie z zachowanej zabudowy georgiańskiej – rzędy jasnych kamienic, symetryczne place, arkady i kolumnady sprawiają, że ekipa Netfliksa praktycznie nie musiała ich „upiększać”.

Najważniejsze miejsca z „Bridgertonów” w Bath

W Bath znajdziesz kilka lokalizacji, które fanki i fani „Bridgertonów” rozpoznają od razu. Royal Crescent – półkolisty zespół kamienic z widokiem na park. To wizytówka miasta i jedna z ulubionych pocztówek serialu. The Circus, okrągły plac otoczony trzema eleganckimi pierzejami, też pojawia się w ujęciach z powozami i spacerami bohaterów. Uliczka Abbey Green z klimatycznymi sklepikami i brukiem gra w serialu jedną z londyńskich ulic, a hol zabytkowego budynku Holburne Museum bywał wejściem do ekskluzywnych rezydencji. Wystarczy powolny spacer po centrum, żeby co chwilę mieć wrażenie deja vu – jakby przed chwilą przeszła tędy Eloise albo Anthony.

Zobacz także:

Bath na romantyczny weekend, nie tylko dla fanów serialu

Nawet jeśli twoja druga połówka nie jest aż tak wkręcona w „Bridgertonów”, Bath świetnie sprawdza się jako cel krótkiego wyjazdu. Poza serialowymi lokalizacjami są tu słynne rzymskie termy, nowoczesne spa z basenem na dachu, skąd można podziwiać panoramę miasta, parki na piknik i masa przytulnych kawiarni. Z Londynu dojedziesz tu pociągiem w nieco ponad 1,5 godziny, więc spokojnie da się zaplanować weekend albo dłuższy city break. To dobry kierunek, jeśli marzy ci się trochę „regency core” w realnym życiu – bez gorsetów, ale za to z kolacją w klimatycznej restauracji i spacerem po ulicach, które znasz z Netfliksa.

Bridgertonowie
Fot. materiały prasowe

Bridgertonowie
Fot. Adobe Stock / f11photo