„Succession” potrafiło zamienić nieruchomości w pełnoprawnych bohaterów serialu. Nowojorskie penthouse'y, jachty, rezydencje nad oceanem i prywatne wille były niemal równie ważne jak garnitury Logana czy czapki Kendall'a. Jednak włoski wyjazd z końcówki trzeciego sezonu podniósł poprzeczkę wyjątkowo wysoko. Zdjęcia powstawały w Val d'Orcia, Pienzy, Cortonie, Montalcino i kilku spektakularnych prywatnych posiadłościach. Jedną z nich była La Foce, gdzie zatrzymali się Royowie.
WIDEO…
Jeśli podczas oglądania „Chiantishire” trudno było skupić się na rodzinnych intrygach, bo w tle pojawiały się toskańskie wzgórza, baseny i ogrody, nie był to przypadek. Twórcy „Succession” szukali we Włoszech miejsc, które wiarygodnie wyglądałyby jak przestrzenie wybierane przez ludzi dysponujących praktycznie nieograniczonym budżetem. Do znalezienia odpowiednich posiadłości zaangażowano specjalistkę od luksusowych podróży Emily FitzRoy. W efekcie zamiast filmowych dekoracji na ekran trafiły prawdziwe prywatne wille z segmentu, w którym wypoczywają najbogatsi.
La Foce. To tutaj zatrzymali się Royowie
Posiadłość La Foce znajduje się w Val d'Orcia w południowej Toskanii, pomiędzy Florencją a Rzymem. To właśnie tutaj nakręcono przyjęcie poprzedzające ślub Caroline, a główna Villa La Foce posłużyła jako miejsce pobytu większości rodziny Royów. W serialu widać charakterystyczną żółtą fasadę, basen, tarasy oraz ogrody z widokiem na toskański krajobraz. Sama willa ma 12 sypialni, a na terenie posiadłości znajdują się również mniejsze budynki przeznaczone dla gości. La Foce nie jest przy tym luksusowym hotelem w tradycyjnym znaczeniu. To historyczna prywatna posiadłość, której główną willę i mniejsze domy można wynajmować. Dlatego jeśli chcemy być precyzyjni, nocleg „w hotelu Royów” jest raczej wakacjami we własnej toskańskiej rezydencji niż rezerwacją pokoju ze śniadaniem.
Historia tego miejsca jest ciekawsza niż serial
La Foce nie potrzebowała „Succession”, żeby mieć fascynującą historię. Początki miejsca sięgają XV wieku, kiedy funkcjonowało tu schronienie dla pielgrzymów i kupców podróżujących Via Francigena. W XX wieku posiadłość kupili Iris i Antonio Origo, którzy odrestaurowali ją oraz przekształcili otaczający krajobraz. Charakterystyczne ogrody powstały przy współpracy Iris Origo z angielskim architektem Cecilem Pinsentem. Podczas II wojny światowej posiadłość znalazła się natomiast w centrum wydarzeń opisywanych później przez Iris Origo w jej wojennych dziennikach. Dziś właśnie zestawienie formalnych ogrodów z niemal filmowym krajobrazem Val d'Orcia jest jednym z powodów, dla których miejsce robi tak ogromne wrażenie na ekranie. Nie potrzeba nawet scenografii – wystarczą cyprysy, kamienne tarasy i wzgórza ciągnące się po horyzont.
Ile kosztują wakacje jak z „Succession”?
Tutaj robi się naprawdę w stylu Royów. W czasie emisji trzeciego sezonu wynajem głównej Villa La Foce był wyceniany od około 35 tys. euro za tydzień. Trzeba jednak traktować tę kwotę jako historyczny punkt odniesienia, a nie aktualny cennik na 2026 rok – stawki luksusowych prywatnych willi zależą od sezonu, terminu i zakresu pobytu. Jest jednak ciekawsza opcja dla osób, które nie potrzebują 12 sypialni i budżetu Logana Roya. La Foce obejmuje kilka mniejszych nieruchomości z własnymi ogrodami i basenami. Jedną z nich jest Belvedere Piccolo, a posiadłość oferuje także inne domy do wynajęcia. To właśnie dlatego „nocleg w miejscu z Succession” nie musi oznaczać przejęcia całej głównej willi.
Villa Cetinale. To tutaj odbył się ślub
La Foce nie zagrała wszystkiego. Wielki ślub Caroline Collingwood został nakręcony w Villa Cetinale niedaleko Sieny. Barokowa posiadłość z XVII wieku ma 13 sypialni, prywatną kaplicę i rozległe historyczne ogrody. To właśnie tutaj powstawały sceny ceremonii i przyjęcia, które oglądamy w finale trzeciego sezonu. Villa Cetinale również jest prawdziwą prywatną posiadłością dostępną na wynajem. W okresie emisji serialu jej tygodniowa cena była podawana na poziomie około 54 tys. dolarów, choć podobnie jak w przypadku La Foce aktualne stawki należy sprawdzać bezpośrednio przy planowaniu pobytu. To propozycja bardziej dla grupy planującej wyjątkowe wydarzenie niż dla pary szukającej noclegu na weekend.
A willa Lukasa Matssona? Ona też istnieje
Włoskie nieruchomości w „Succession” na tym się nie kończą. Kiedy Roman spotyka się z Lukasem Matssonem, serial sugeruje, że miliarder przebywa nad jeziorem Maggiore. W rzeczywistości sceny nakręcono nad Como, w Villa La Cassinella. Posiadłość jest dostępna wyłącznie od strony jeziora i obejmuje m.in. główną willę, basen, siłownię, kino, kort tenisowy i rozległe ogrody. I tutaj serialowy żart działa jeszcze lepiej, kiedy zna się prawdziwą wartość miejsca. Matsson zachowuje się tak, jakby spektakularna willa zaczęła go już nudzić. Tymczasem w czasie premiery sezonu cena jej wynajmu była podawana na poziomie około 100 tys. dolarów tygodniowo.
Całe Val d'Orcia można zwiedzać śladami Royów
Nie trzeba wynajmować prywatnej willi, żeby zamienić wyjazd do Toskanii w małą podróż śladami „Succession”. Finałowe odcinki trzeciego sezonu kręcono w kilku miejscach rozsianych po regionie. Shiv i Tom spacerują po Bagno Vignoni, Caroline pojawia się w Cortonie, a rodzinny posiłek Royów nakręcono w La Terrazza del Chiostro w Pienzy. Kulminacyjne starcie Logana z dziećmi powstało natomiast w winnicy Argiano w Montalcino. To daje właściwie gotowy plan na road trip. Pienza, Montalcino i Bagno Vignoni są wystarczająco blisko siebie, żeby połączyć je podczas pobytu w Val d'Orcia, a serial staje się tylko pretekstem do zobaczenia jednego z najbardziej charakterystycznych krajobrazów Toskanii.
Nie tylko Włochy. Hotel z czwartego sezonu też można odwiedzić
Jeżeli włoskie wille były ucieleśnieniem starego europejskiego luksusu, w czwartym sezonie „Succession” pojawiła się jego zupełnie inna wersja. Podczas wyjazdu do Norwegii bohaterowie trafiają do Juvet Landscape Hotel, położonego wśród surowego krajobrazu zachodniej części kraju. Norweska Komisja Filmowa potwierdza, że właśnie Juvet, wraz z takimi miejscami jak Atlantic Ocean Road i Romsdalen Gondola, znalazł się wśród lokacji wykorzystanych podczas zdjęć do finałowego sezonu. To prawdziwy hotel, więc w przeciwieństwie do wynajmu całej toskańskiej willi można po prostu zarezerwować pobyt. Dla fanów serialu daje to zupełnie inny pomysł na podróż śladami Royów: zamiast próbować odtworzyć życie miliarderów, można przespać się w jednej z najbardziej charakterystycznych lokacji serialu.
Czy warto jechać do Toskanii tylko dla „Succession”?
Jeżeli ktoś nie jest fanem serialu, La Foce i Val d'Orcia nadal bronią się bez najmniejszego problemu. Jeśli jednak zna „Succession”, pojawia się dodatkowa warstwa zabawy. Nagle basen, ogród czy taras przestają być tylko pięknymi miejscami, bo łatwo przypomnieć sobie konkretne sceny i dialogi.
Najlepsze jest jednak to, że twórcy serialu nie stworzyli wyidealizowanej wersji Toskanii w studiu. Royowie naprawdę poruszali się między willami, miasteczkami i winnicami, które można znaleźć na mapie. Nie trzeba tylko próbować odtworzyć ich budżetu.





















