Koronkowa chusta w stylu vintage, doskonale wpisuje się w modny dziś powrót do rzeczy, które mają w sobie ślad ręcznej pracy. Zamiast idealnie gładkich, minimalistycznych dodatków wybieramy faktury, hafty, ażury i dekoracyjne brzegi. To mały detal, ale potrafi całkowicie zmienić charakter stylizacji.
WIDEO…
Chusty wracają, ale w bardziej romantycznej wersji
Jeszcze niedawno chusta kojarzyła się przede wszystkim z jedwabną apaszką w stylu retro albo kolorową bandaną noszoną w duchu lat 90. Teraz moda wyraźnie zwraca uwagę na bardziej dekoracyjne modele. Koronka i haft nadają temu dodatkowi zupełnie nową osobowość – trochę romantyczną, trochę folkową, a trochę inspirowaną garderobą naszych babć. W jesiennych kolekcjach dominują przede wszystkim biele, kremy i czerń. To zresztą bardzo dobra wiadomość, bo takie kolory sprawiają, że koronkowa chusta nie wygląda jak kostiumowy dodatek. Z łatwością można połączyć ją z prostym płaszczem, skórzaną kurtką, dzianinowym swetrem czy klasycznymi jeansami. Koronka robi tutaj całą robotę.
Ten trend wpisuje się też w szerszy zwrot w stronę rzemiosła. Coraz większą rolę w modzie odgrywają elementy, które przypominają o pracy ludzkich rąk: hafty, szydełkowe sploty, koronki, frędzle czy ręcznie wyglądające wykończenia. Nieprzypadkowo tak dobrze współgrają one z estetyką folk i etno, w której dekoracyjność oraz tradycyjne techniki stają się punktem wyjścia dla współczesnych stylizacji.
Koronka ma znacznie ciekawszą historię, niż mogłoby się wydawać
Koronka od wieków była czymś więcej niż tylko ozdobą. Jej historia jest mocno związana z rzemiosłem, cierpliwością i statusem społecznym. Metropolitan Museum of Art podaje, że w XVI wieku koronka wyodrębniła się z technik haftu ażurowego i zaczęła funkcjonować jako samodzielna tkanina. Wykonywano ją m.in. za pomocą igły lub wielu nici nawiniętych na specjalne czółenka. Co ciekawe, misternie wykonana koronka była kiedyś niezwykle kosztowna właśnie dlatego, że jej stworzenie wymagało ogromnej ilości czasu i precyzji. Najbardziej luksusowe wyroby były na tyle drogie, że ich noszenie wiązało się z prestiżem, a w Europie wprowadzano nawet regulacje dotyczące luksusowych koronek. To właśnie dlatego współczesna fascynacja koronkowymi dodatkami ma w sobie coś więcej niż tylko nostalgię. Sięgamy po detal, którego dekoracyjność przez stulecia była świadectwem kunsztu. Dziś oczywiście nie potrzebujemy koronki, żeby pokazać status, ale nadal doceniamy jej misterną formę.
Mój ideał znalazłam w Reserved
Kiedy zaczęłam szukać swojej idealnej wersji tego trendu, szybko trafiłam na model z Reserved. I właśnie on najlepiej oddaje to, co najbardziej podoba mi się w tej tendencji. Zamiast krzykliwego wzoru mamy delikatną koronkową konstrukcję i vintage'owy charakter, który można interpretować na wiele sposobów. Koronkowa chusta z Reserved ma formę, która pozwala potraktować ją naprawdę wielofunkcyjnie. Możemy zarzucić ją na głowę i zawiązać pod brodą, uzyskując efekt retro rodem ze starych fotografii, ale możliwości jest znacznie więcej. Możemy przewiązać ją w pasie, wykorzystać jako ozdobny element przy prostych jeansach albo nonszalancko zarzucić na ramiona i plecy.
Jak nosić koronkową chustę jesienią?
Najbardziej podoba mi się sposób noszenia jej na głowie. Wystarczy prosty płaszcz, duże okulary przeciwsłoneczne i koronkowa chusta przewiązana tak, by jej końce delikatnie opadały na ramiona. Całość ma w sobie coś z dawnych zdjęć Brigitte Bardot, ale dzięki prostym ubraniom baza pozostaje bardzo współczesna. Drugi sposób to przewiązanie chusty w talii. W połączeniu z jeansami z wysokim stanem albo prostą sukienką może pełnić funkcję nietypowego paska. Koronkowy detal przełamuje wtedy codzienny charakter stylizacji i sprawia, że nawet najprostszy zestaw wygląda na bardziej przemyślany. Możemy też potraktować ją jak niewielką pelerynkę i zarzucić na plecy. To rozwiązanie szczególnie dobrze wygląda z prostym topem, koszulą albo cienkim golfem. W tym przypadku koronkowy wzór staje się niemal biżuterią dla całej stylizacji. I chyba właśnie za tę wszechstronność najbardziej lubię powrót chust. Jeden niewielki dodatek może całkowicie zmienić charakter ubrań, które już mamy w szafie. A jeśli dodatkowo wygląda jak znalezisko z babcinego kufra, ma w sobie dokładnie tę dawkę nostalgii, której tej jesieni potrzebujemy.