Nie bez powodu Julia Rocka zatytułowała swój drugi album „Gorset”. Przez lata miała bowiem wrażenie, że sama go nosi. I że jest on coraz ciaśniej zawiązywany przez bliskich, przez nauczycieli, a także przez nią samą. Tuż przed premierą płyty artystka odwiedziła nasze studio, by opowiedzieć o swoich przeżyciach. Bo właśnie one zainspirowały ją do napisania najnowszych utworów. Muzyka ma dla mnie sens terapeutyczny – mówi młoda gwiazda w 28. odcinku Glamour Sound On. – Mam prawo powiedzieć to, co uważam, o czym myślę. Dziś autorka takich hitów jak „Oficjalna wersja zdarzeń” czy „Blow-Up” nie ucieka od samej siebie. Patrzy na siebie z większą czułością. Potrafi przytulić samą siebie.






![Krzysztof Zalewski w kolejnej odsłonie podcastu GLAMOUR Sound On [WYWIAD]](https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0002/38/632e28fce22070981513dd4a7e0d1af63a63d07a.jpg?width=220&height=200&quality=90&crop=720%2C655%2C0%2C0)
![Mela Koteluk: „Wykonałam dużo pracy, żeby nabrać zaufania do innych kobiet” [Glamour Sound On]](https://cdn.burdamedia.pl/glamour/default/0003/81/931e2ffd30a154d514729f4615312bbdb04fe500.png?width=220&height=200&quality=90&crop=825%2C750%2C187%2C0)









