Szpital powinien być miejscem, w którym człowiek może czuć się bezpiecznie. W „Pielęgniarce” właśnie to przekonanie zostaje podważone. Duński serial nie potrzebuje rozbudowanej historii ani kilkunastu odcinków. Punktem wyjścia są podejrzenia młodej pielęgniarki Pernille Kurzmann, która zaczyna zauważać niepokojącą prawidłowość podczas pracy na oddziale ratunkowym. Z czasem jej obserwacje doprowadzą do sprawy, którą będą żyły duńskie media i sądy.

WIDEO…

player placeholder

„Pielęgniarka” na Netfliksie powstała na podstawie prawdziwej sprawy

Serial „Pielęgniarka”, czyli duńskie „Sygeplejersken”, został oparty na książce Kristiana Corfixena i sprawie Christiny Aistrup Hansen, pielęgniarki pracującej w szpitalu w Nykøbing Falster. W serialowej historii Pernille Kurzmann rozpoczyna pracę na oddziale i trafia pod skrzydła bardziej doświadczonej Christiny. Początkowo widzi w niej cenioną koleżankę, od której może się wiele nauczyć. Z czasem zaczyna jednak dostrzegać, że podczas jej dyżurów wyjątkowo często dochodzi do nagłych i trudnych do wyjaśnienia sytuacji z pacjentami.

Jeden nocny dyżur okazał się kluczowy

Szczególne znaczenie dla prawdziwej sprawy miały wydarzenia z nocy z 28 lutego na 1 marca 2015 roku. Podczas dyżuru czworo pacjentów, których stan wcześniej był stabilny, nagle znalazło się w stanie krytycznym. Podejrzenia Pernille stawały się coraz poważniejsze. Jej obserwacje ostatecznie przyczyniły się do zawiadomienia policji i rozpoczęcia śledztwa. To właśnie narastająca niepewność i konieczność zdecydowania, czy można oskarżyć koleżankę o coś tak poważnego, stanowią jeden z głównych motorów serialowej historii.

Zobacz także:

Christina Aistrup Hansen usłyszała wyrok dożywocia

Sprawa trafiła przed sąd. W czerwcu 2016 roku sąd w Nykøbing Falster uznał Christinę Aistrup Hansen za winną trzech zabójstw oraz jednego usiłowania zabójstwa. Została skazana na dożywotnie pozbawienie wolności. Hansen nie przyznała się do winy i odwołała się od wyroku. Wtedy nastąpił zwrot, przez który finał tej historii jest znacznie bardziej skomplikowany, niż sugerowałoby pierwsze orzeczenie.

Rok później sąd zmienił wyrok

W maju 2017 roku sprawą zajął się Wschodni Sąd Krajowy. Sąd uznał, że nie można z wystarczającą pewnością wykazać, iż działania Hansen bezpośrednio doprowadziły do śmierci pacjentów. W rezultacie została uniewinniona od zarzutów zabójstwa. Jednocześnie uznano ją za winną czterech usiłowań zabójstwa i zamiast dożywocia wymierzono jej karę 12 lat pozbawienia wolności. Sama Hansen konsekwentnie nie przyznawała się do winy. To rozróżnienie jest kluczowe dla zrozumienia prawdziwego finału sprawy.

„Pielęgniarka” ma tylko 4 odcinki

Twórcy zamknęli całą historię w czterech odcinkach. Za reżyserię odpowiada Kasper Barfoed, a zamiast rozbudowywać opowieść o kolejne poboczne historie, serial koncentruje się na relacji między dwiema pielęgniarkami i narastających podejrzeniach Pernille. Ważna jest również perspektywa osoby, która dostrzega niepokojące sygnały, ale musi zmierzyć się z pytaniem, czy ma wystarczająco dużo dowodów, by oskarżyć swoją koleżankę.

Gdzie oglądać „Pielęgniarkę”?

Wszystkie cztery odcinki „Pielęgniarki” są dostępne na Netfliksie. To zamknięta historia, więc nie trzeba czekać na kolejne sezony, żeby poznać jej zakończenie. Warto jednak pamiętać, że serial jest dramatyzacją wydarzeń, a nie dokumentem. Jeśli po seansie pozostaje poczucie, że finał sprawy Christiny Aistrup Hansen nie jest tak prosty, jak można byłoby oczekiwać, prawdziwa historia tylko to wrażenie wzmacnia.