Reklama

Najnowsza propozycja Netfliksa to thriller, który zbiera wybitne recenzje od dnia premiery. „Legendy” zajmują trzecie miejsce w polskim top 10 Netfliksa zaraz po „Love is Blind: Polska" oraz „Kasztanowym ludziku" i ciągle pną się w górę. Scenarzysta i twórca Neil Forsyth opowiada tu historię, której Wielka Brytania latami nie chciała przyznać. Sześć odcinków, prawdziwe nazwiska, prawdziwe gangi i bohaterowie z krwi i kości.

O czym są „Legendy” na Netfliksie? Operacja, której Wielka Brytania nie chciała ujawnić

Akcja serialu rozgrywa się w Wielkiej Brytanii na początku lat 90. Brytyjska służba celna przegrywa walkę z narkobiznesem. Doświadczonych agentów brakuje, a budżety są skromne. Zamiast szkolić specjalnych funkcjonariuszy, urzędnicy decydują się na rozwiązanie, które do dziś wydaje się nie do uwierzenia. Werbują zwykłych pracowników, dają im nowe nazwiska, nowe domy, nowe samochody i wysyłają do najgroźniejszych grup przestępczych w kraju. Bohaterem pierwszego planu jest Guy, sfrustrowany pracownik kontroli celnej na lotnisku Heathrow. Wciągnięty do tajnego projektu Beta z dnia na dzień zostaje kimś innym. Buduje życie pod przykrywką, w którym każde słowo, każde spotkanie i każda znajomość rodzą ryzyko zdemaskowania. Stawka nie ogranicza się do paczek z heroiną. Tu w grze jest psychika, kontakt z rodziną i poczucie własnego „ja”. Sześć odcinków „Legend” prowadzi widza od pierwszej operacji aż po jej długofalowe konsekwencje. Sceny pokazują, jak urzędnicy uczą się grać kryminalistów, jak fałszywe życie zaczyna ich pochłaniać i co się dzieje, gdy ktoś podejrzewa zdradę. Tempo trzyma, a w tle pojawia się pytanie, równie ważne jak sama fabuła. Ile prawdziwego Guya da się jeszcze odróżnić od tego wymyślonego.

Kto gra w „Legendach”? Tom Burke, Steve Coogan i obsada brytyjskich kin w jednym kadrze

Główną rolę dostał Tom Burke, znany między innymi z „Strike”, „The Souvenir” i „Furiosy”. Wciela się w Guya Stantona, agenta, na którego losach oparta jest cała historia. Burke gra po cichu, bez ozdobników, i wciąga widza w grę z pierwszego ujęcia. U jego boku zobaczysz Steve'a Coogana w roli Dona, jednego z architektów operacji Beta. Coogan, zwykle kojarzony z komedią, tym razem buduje postać twardą i dwuznaczną. W obsadzie znaleźli się też Tom Hughes, Hayley Squires jako Kate, Aml Ameen jako Bailey, a także Charlotte Ritchie, Douglas Hodge, Johnny Harris oraz Jasmine Blackborow. To kombajn brytyjskich nazwisk, które dobrze znasz z innych produkcji. Za scenariusz i kierowanie projektem odpowiada Neil Forsyth, znany z „Złota”. Jego znakiem rozpoznawczym jest sięganie po prawdziwe historie i opowiadanie ich bez efekciarstwa. Forsyth osobiście rozmawiał z Guyem Stantonem, czytał wcześniejsze relacje agentów i korzystał ze wspomnień oddanych do służby ludzi.

Dlaczego „Legendy” robią furorę? Prawdziwa historia, obok której nie przejdziesz obojętnie

Najsilniejszym atutem serialu jest źródło. Książka „The Betrayer” wydana w 2022 roku przez Guya Stantona i Petera Walsha odsłoniła kulisy operacji, którą Wielka Brytania długo trzymała pod kluczem. To z niej wzięły się sceny, które oglądasz na ekranie. Z drugiej strony jest sposób opowiadania. Forsyth nie idzie na łatwiznę, nie miesza wątków w showrunnerskim chaosie i nie ucieka w hollywoodzkie chwyty. Każdy odcinek dokłada warstwę napięcia w sposób kontrolowany. Sceny pościgów są krótkie i konkretne, a najwięcej emocji daje to, co dzieje się w cichych pokojach. Spotkania w samochodach, telefon w środku nocy, spojrzenie agenta przez okno na rodzinę, której nie może powiedzieć prawdy. Krytycy i widzowie odpowiedzieli zgodnie. W serwisie Rotten Tomatoes „Legendy” mają 92 procent pozytywnych ocen od recenzentów i 85 procent od publiczności.

Czy warto włączyć „Legendy” na Netfliksie?

Jeśli lubisz historie agentów pod przykrywką, prawdziwe akta, opowieści o pracy operacyjnej i spokojne, ale konsekwentne tempo, ten tytuł trafi w twoje gusta. „Legendy” przypadną też do gustu fanom wcześniejszego „Złota” tego samego autora, „Slow Horses” czy „Bodyguarda”. To produkcja, którą się przeżywa odcinek po odcinku. Sześć epizodów wystarczy na jeden weekend i otwiera apetyt na drugi sezon, jeśli twórcy zdecydują się ciągnąć temat. Premiera odbyła się 7 maja, a wszystkie odcinki są już dostępne na Netfliksie.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...