Ulubione perfumy Krystyny Jandy. Aktorka zdradziła, po jakie zapachy sięga
Krystyna Janda ma wyjątkowy stosunek do perfum. Nie traktuje ich wyłącznie jako dodatku do stylizacji. Zapachy przypominają jej ludzi, role i ważne momenty życia. Aktorka opisała swoją fascynację w osobistym wpisie. Zdradziła w nim również, jakie perfumy wybierała w ciągu dnia, wieczorem i na specjalne okazje. Perfumy mogą być niewidzialnym podpisem. Czasami wystarczy poczuć konkretny aromat, by wróciło wspomnienie osoby albo wydarzenia sprzed wielu lat. Krystyna Janda należy do osób, dla których zapach ma właśnie taką moc. W swoim internetowym dzienniku poświęciła mu cały wpis zatytułowany „Zapach”. Już na początku wyjaśniła, jak silnie działa na nią pamięć zapachowa.
WIDEO…
„Czarne perfumy” Krystyny Jandy
Motyw perfum pojawia się również w artystycznym dorobku Krystyny Jandy. Aktorka wykonywała utwór „Czarne perfumy” do muzyki Przemysława Gintrowskiego i słów Agnieszki Osieckiej. Nie jest więc autorką piosenki, ale to właśnie jej wykonanie znalazło się w repertuarze aktorki. Sam tytuł dobrze pasuje do historii jej podejścia do zapachów. W przypadku Jandy perfumy nie są bowiem wyłącznie kosmetykiem. Mają przypisane emocje, ludzi i konkretne etapy życia. I jak się okazuje, aktorka potrafiła zmieniać zapach razem ze swoim życiem.
„Każdy nowy etap w życiu, dostaje ode mnie nowy zapach”
Janda nie ma jednego zapachu, który towarzyszyłby jej przez całe życie. W swoim dzienniku napisała: „Każdy nowy etap w życiu, dostaje ode mnie nowy zapach”. Wyjaśniła, że perfumy zmienia w zależności od czasu, wydarzeń, spotkań czy planów zdjęciowych. Swoje role również kojarzy z zapachami, których używała podczas ich grania i realizowania filmów. To sprawia, że jej perfumeryjna kolekcja jest czymś więcej niż zestawem ładnie pachnących flakonów. Każdy zapach może być związany z inną historią.
Dla Krystyny Jandy perfumy są jak osobisty pamiętnik
Aktorka opisała również, jak mocno aromaty łączą się w jej pamięci z konkretnymi osobami. Wspominała mężczyzn ze swojego życia, którym przypisywała własny zapach. Przywołała nawet historię spotkania po latach z jednym z nich. Mężczyzna miał powiedzieć jej, że odwraca się na ulicy za kobietami używającymi „Paris”, ponieważ ten zapach kojarzył mu się właśnie z Jandą. Jej podejście do perfum jest bardzo osobiste. W swoim tekście napisała nawet: „Uperfumować się tymi samymi perfumami dla innego to jak zdrada”. Janda uważała więc, że zapach może być niemal przypisany do konkretnej osoby. Nie chodzi wyłącznie o to, czy dana kompozycja jest piękna. Ważne jest również to, jakie wspomnienia ze sobą niesie.
Chanel Antaeus i Egoiste, czyli zapachowe wspomnienie o mężu Krystyny Jandy
Ten sposób myślenia o perfumach widać również we wspomnieniach Jandy dotyczących męża. Aktorka pisała, że nie lubiła, kiedy zmieniał zapach, ponieważ wtedy „go jakby nie poznaję”. Wspominała, że od lat używał „Anteusza”. To właśnie jego zapach stał się dla niej częścią rozpoznawalnego obrazu ukochanej osoby. W jej dzienniku pojawia się także „Egoista”, którego aromat kojarzyła z gorzką waniliową szarlotką. Takie skojarzenia pokazują, jak bardzo indywidualnie Janda odbiera perfumy.
Dlaczego Chanel No. 5 to ulubione perfumy Krystyny Jandy na co dzień?
Kiedy Janda opisywała swoje ówczesne wybory zapachowe, wskazała Chanel No. 5 jako perfumy na dzień. Jej skojarzenie z kultową kompozycją jest bardzo charakterystyczne. Aktorka napisała, że Chanel No. 5 „pachną jak teatralny kurz”. Dla wielu osób Chanel No. 5 kojarzy się przede wszystkim z klasyczną elegancją. Dla Jandy ma dodatkowo bardzo osobiste, teatralne skojarzenie.
Must de Cartier, czyli wieczorny rytuał zapachowy Krystyny Jandy
Wieczorem wybierała Must de Cartier. Ten zapach budził w niej zupełnie inne emocje. Janda pisała o „fali ciepła i poczuciu bezpieczeństwa”, które pojawiają się, gdy czuje ten aromat. Kojarzył jej się także z waniliowym budyniem przygotowywanym przez babcię. To właśnie takie osobiste skojarzenia sprawiają, że jej podejście do perfum jest tak interesujące. Jeden flakon może być dla niej nie tylko kompozycją zapachową, ale również wspomnieniem konkretnego czasu i emocji.
Czarny Kaszmir i „Czarne perfumy”. Osobiste perfumy Krystyny Jandy na wyjątkowe okazje!
Na specjalne okazje Janda wskazała „Czarny Kaszmir” Donny Karan, czyli Black Cashmere. W swoim wpisie opisała go jako zapach „gorzki, pieprzny, zdecydowany i oschły”. Podkreśliła również, że ma z nim „jakiś indywidualny związek” i pisała o nim w kontekście osobności i samotności. To właśnie Black Cashmere wydaje się najbardziej korespondować z tytułem „Czarne perfumy”, choć nie należy łączyć tych dwóch rzeczy jako jednego zapachu. „Czarne perfumy” to tytuł piosenki wykonywanej przez Jandę, natomiast „Czarny Kaszmir” to perfumy Donny Karan, o których aktorka pisała w swoim dzienniku.
Perfumy przypisane ludziom i wspomnieniom
Janda zwracała uwagę również na to, że zapachy mogą na zawsze przypisać się do konkretnych osób. W swoim dzienniku wspominała między innymi mężczyzn ze swojego życia, których rozpoznawała po zapachu. Przytoczyła także historię osoby, która po latach wciąż reagowała na zapach „Paris” Cacharela, ponieważ kojarzył jej się z Jandą. To właśnie dlatego aktorka traktowała perfumy niemal jak osobisty zapis wspomnień. Zapach może oznaczać konkretny czas, człowieka, rolę albo wydarzenie.
Trzy zapachy, trzy różne historie
Chanel No. 5, Must de Cartier i Black Cashmere Donny Karan, każdy z tych zapachów pełnił u Jandy inną funkcję. Pierwszy towarzyszył jej w ciągu dnia, drugi wybierała wieczorem, a trzeci był przeznaczony na specjalne okazje. Jednocześnie każdy wywoływał zupełnie inne skojarzenia. Te perfumy nie tworzyły więc jednej, zamkniętej definicji stylu aktorki. Były raczej zapachami przypisanymi do różnych chwil. I właśnie dlatego historia perfum Krystyny Jandy jest tak ciekawa. Jej „signature scent” nie jest jednym flakonem. To cała kolekcja wspomnień zamkniętych w zapachach.



















