Mają w sobie nostalgiczne nuty, które jednocześnie spodobają się dojrzałym kobietom. Emanują klasą, wdziękiem i są bardzo trwałe. To perfumy marek, które rozpoczynają się na literę G. Są znane na całym świecie a domy mody tych marek świecą tryumfy latami. 

WIDEO…

player placeholder

La Favorite Jean Paul Gaultier

Jedna z nowości, która została wypuszczona w 2026 roku. Eksponuje kobietę o pełnych kształtach i odważnie krocząca przez życie. Takie jest ten zapach. Akordy głowy rozpoczynają się mariażem intensywnego cynamonu, ylang-ylang oraz cytrusów, w tym bergamotki czy gorzkiej pomarańczy. Ta korzenna lemoniada przechodzi w nuty serca, gdzie znajdziemy bukiet kwiatów, które swoją intensywnością przełamują wszelkie schematy. Królowa nocy, esencjonalny jaśmin, róża, geranium i jałowiec podkręca całość zapachu. W tle ukazuje się końcówka, która jest stworzona z esencjonalnej wanilii, benzoesu oraz połączenia białego piżma i fasolki tonka z wyrafinowanym cedrem. Te nietuzinkowe kombinacje tworzą zapach rodem dla femme fatale. 

Kupiłam po przetestowaniu próbki. Zapach przywodzi na myśl zapach tej marki sprzed 20 lat -jest jednak jego lepsza wersja-nie jest mocno intensywny mimo to utrzymuje się długo i cudownie rozwija się na skórze - wspomina użytkowniczka na stronie Sephora

L’Interdit Le Parfum Givenchy

Klasyk, który pochodzi z 2025 roku. Emanuje kremowością i kwiatowym charakterem. Akordy głowy wybijają się połączeniem gruszki, mleczka migdałowego i chrupiącego, słodkiego jabłka. Serce wybrzmiewa nutami tuberozy, mimozy i esencjonalnego jaśminu. Końcówka to mariaż kadzidlanych nut, które dominują zapach swoją żywicznością. Benzoes, mirra i opoponaks to wspaniała kombinacja wraz z paczulą i cytrynową wetywerią. To jedne z najczęściej wybieranych perfum, o które pytają mężczyźni w perfumeriach. Ideał dla romantyczek i minimalistek, które szukają odmiany na jesień i zimę. 

Zobacz także:

Givenchy L’Interdit EDP to klasyk z charakterem – otwiera się cytrusowo-owocowo, choć oficjalnie gruszki i poziomki tam nie ma, ja jednak zawsze czuję taką słodką, soczystą iskrę. W sercu wchodzą tuberoza, jaśmin i kwiat pomarańczy, czyli kwiatowy bukiet, który mówi -hej, spójrz na mnie. Baza z paczuli i wetiwery zostaje ciepła, ziemista i przytulna, jak ulubiony koc w chłodny wieczór - ocenia użytkowniczka na łamach Kosmetyku Wszech Czasów

Bloom Ambrosia d'Oro Gucci

Minimalistyczny, kremowy flakon, który zachęca do aplikacji już od pierwszego kontaktu z nim. Wizerunek kwitnących roślin i promieniejącej natury w miedziano-złotym stylu sprawia, że świetnie prezentuje się na toaletce - zarówno młodszej, jak i dojrzalszej kobiety. Akordy głowy emanują kompilacją Ambroxu i tartego imbiru, który delikatnie podszczypuje zapachem. Serce zawiera bukiet stworzony z tuberozy, dość intensywnego jaśminu oraz cudaczka. Końcówka to mariaż cypriolu, paczuli i charakternego drzewa sandałowego. Potencjał tych perfum jest ogromny, a trwałość wybitna - na skórze czuję je nawet następnego dnia, a na ubraniach do kilku dni. 

Ten zapach jest prześliczny! Przypomina mi ambrozję w najlepszym tego słowa znaczeniu. Idealne na cały rok, ale latem ich intensywność sięga zenitu. Zapach jest trwały, przylega do skóry, ale nie jest przytłaczający i drażniący. Idealny na każdą okazję - docenia użytkowniczka na stronie Sephora

Patchouli Ardent Guerlain

Ten flakon to majstersztyk. Głęboki kobalt sprawia, że świetnie prezentuje się w złotych i ciemniejszych aranżacjach toaletki. To bardzo intensywne perfumy, które jednocześnie nie są duszące. Kolekcja Allegorii wyróżnia się naturalnymi olejkami, które pięknie rozwijają się na skórze. Akordy głowy prezentują paczulę w połączeniu ze skórą, która jest pachnącym zamszem. W sercu wydobywa się aromat róży, która podbija słodycz i wyrafinowanie paczuli. Kremowe piżmo kończy projekcję, roztaczając ciepłą woń. Idealne perfumy dla wszystkich miłośniczek paczuli w najlepszej wersji. 

Pachnie jak czysty luksus. Flakon jest piękny jak zawsze. Używam tylko Guerlain, bo jakość jest nieporównywalna z niczym innym - dodaje użytkowniczka na stronie Sephora