Zimą chętniej sięgamy po zapachy z wyraźnymi nutami drewna, przypraw i ambry. Kardamon, goździki czy imbir dodają im ostrości, a sandałowiec i oud budują ciepłe, głębokie tło. Takie połączenia dobrze pasują do grubego swetra, ale równie łatwo odnajdują się w towarzystwie wieczorowej sukienki. Nie trzeba rezerwować ich wyłącznie na randki ani czekać z nimi na pierwszy śnieg.
WIDEO…
W mojej piątce znalazły się zarówno kompozycje mocno drzewne, jak i owocowe oraz kwiatowe interpretacje pikantnego klimatu. Łączy je wyrazistość, ale każda osiąga ją inaczej. Jedna zainteresuje wielbicielki wytrawnych zapachów, druga przekona osoby, które nie chcą rezygnować ze słodyczy.
Tom Ford - Oud Wood
Oud Wood poleciłabym przede wszystkim osobom, które w perfumach szukają drewna i przypraw, a słodycz traktują jako dodatek. Otwarcie łączy drzewo różane z kardamonem. Dalej pojawiają się oud, sandałowiec i wetyweria, tworzące kompozycję o dymnym, wytrawnym charakterze. Tonka oraz ambrowy akord łagodzą całość i dodają jej ciepła.
To ciekawy punkt wyjścia, jeśli chcesz poznać zapachy z oudem w otoczeniu kilku różnych nut drzewnych. Przyprawy podkreślają tutaj drewno, a słodsze akcenty równoważą jego surowość. Stylistycznie widzę te perfumy przy prostej marynarce, wełnianym golfie i ulubionych jeansach. Przydymiony, geometryczny flakon z szerokim korkiem pasuje do tego oszczędnego stylu. Sam w sobie jest ozdobą, która nie potrzebuje złotych detali.
Juliette Has A Gun - Purple Trouble
Purple Trouble wybrałam dla tych z was, które lubią soczyste owoce, ale mają ochotę na mniej oczywiste połączenie. Dzika jeżyna spotyka się tutaj z czerwoną papryczką chili, dzięki czemu owocowe otwarcie zyskuje pikantny akcent. W bazie pojawiają się piżma i ambroksan, odpowiadające za miękkie, zmysłowe tło.
To owocowo ambrowa propozycja, która do zestawienia trafia przede wszystkim za sprawą przyprawowego charakteru. Warto się nią zainteresować, jeśli oud nie jest twoją ulubioną nutą, a mimo to szukasz czegoś wyrazistego na chłodne dni. Zestawienie jeżyny z chili przyciąga uwagę już samym pomysłem. Podobnie jest z flakonem, w którym głęboki fiolet przechodzi w czerwień, a całość wieńczy srebrny korek.
Kayali - Oudgasm Tobacco Oud 04
W Tobacco Oud 04 uwagę zwraca połączenie oudu ze słodkim, miodowym akordem tytoniu. Goździki i szafran dodają mu pikantności, a mandarynka wprowadza cytrusowy akcent. To propozycja dla osób, które w zimowych perfumach lubią bogate zestawienia, z wyraźną obecnością zarówno przypraw, jak i słodyczy.
Spośród tej piątki właśnie Kayali wskazałabym czytelniczkom zainteresowanym tytoniowymi kompozycjami. Miodowy charakter tej nuty dobrze tłumaczy, dlaczego warto ją poznać, nawet jeśli samo słowo „tytoń” dotąd nie zachęcało cię do testów. Zapach należy do kolekcji unisex Oudgasm, inspirowanej bliskowschodnią tradycją warstwowego nakładania perfum. Możesz więc eksperymentować z połączeniami, choć ta kompozycja ma wystarczająco dużo charakteru, by nosić ją samodzielnie.
Acqua di Parma - Oud & Spice
Nazwa Oud & Spice trafnie zapowiada zawartość flakonu. Oud łączy się tu z cynamonem i goździkami, tworząc ciepły, korzenny charakter. Bergamotka oraz różowy pieprz dodają świeżości, a malina wprowadza owocową słodycz. Dzięki temu w jednej kompozycji spotykają się nuty głębokie i wytrawne z bardziej soczystymi.
Tę propozycję z kolekcji Signatures of the Sun wybrałabym dla miłośniczek zapachów drzewnych, które szukają ciekawego owocowego akcentu. Malina w sąsiedztwie oudu, pieprzu i goździków daje zupełnie inny punkt odniesienia niż typowe owocowe perfumy. Warto zwrócić uwagę właśnie na to zestawienie. Czarny flakon ze złotymi napisami jest elegancki i prosty, dobrze pasuje do klasycznej toaletki.
Givenchy - L’Interdit Rouge
Na koniec propozycja dla tych z was, które nawet zimą pozostają wierne kwiatom. L’Interdit Rouge łączy tuberozę, kwiat pomarańczy i jaśmin z imbirem oraz liśćmi papryki. Czerwona pomarańcza dodaje soczystości, natomiast paczula i sandałowiec tworzą głębszą, drzewną bazę.
W tej kompozycji kwiaty mają równie ważną rolę jak przyprawy. Dlatego poleciłabym ją osobom, które chcą spróbować pikantnych perfum, zachowując znajomy, kwiatowy charakter zapachu. To mój wybór do wieczorowej stylizacji, szczególnie jeśli lubisz wyraziste dodatki. Czerwony, półprzezroczysty flakon z czarną tasiemką dobrze oddaje ten nastrój.