Orgazm sutkowy często utożsamiany jest z łóżkowym mitem, należy jednak podkreślić, że niesłusznie. Wielu kobietom udało się doświadczyć tego rodzaju rozkoszy. Wymaga to jednak odpowiedniego nastawiania i momentu, a także – cierpliwego partnera, który doskonale zna upodobania i erotyczną mapę ciała swojej wybranki. 

Orgazm sutkowy – co to takiego?

Orgazm sutkowy, jak wskazuje na to sama nazwa, jest wywoływany pieszczotami sutków i piersi. Pod wpływem tego typu stymulacji wiele kobiet odczuwa wyjątkowo intensywną przyjemność. Warto jednak wiedzieć, że nie dotyczy to wyłącznie pań. Także wielu panów jest obdarzonych bardzo wrażliwymi sutkami, jednak orgazm sutkowy u mężczyzn jest zjawiskiem znacznie rzadszym niż u kobiet.

O ile stymulacja łechtaczki to w większości przypadków prawie pewny przepis na orgazm, to pieszczenie sutków – już nie. Mężczyzna musi wykazać się nie tylko odpowiednią techniką, ale i znajomością seksualnych potrzeb swojej partnerki. Nie może też zabraknąć mu cierpliwości, bo orgazm sutkowy nie następuje tak szybko jak łechtaczkowy. 

Orgazm sutkowy – czy każda kobieta może przeżyć taką rozkosz?

Orgazm sutkowy nie jest jednak niemożliwy do wywołania, ale tylko pod warunkiem, że kobieta lubi pieszczoty piersi. Dla niektórych panów może to być zaskoczeniem, ale wcale nie jest to oczywiste. Zdarza się nawet, że stymulacja sutków wywołuje irytację u partnerki. W takim przypadku, nie należy szukać innej techniki ani dawać sobie więcej czasu. Po prostu, ten rodzaj pieszczot nie jest dla każdej kobiety.

Wynika to z faktu, że niektóre panie są obdarzone niezbyt wrażliwymi piersiami. W takim przypadku, należy to po prostu zaakceptować i nie naciskać. Kobiece ciało jest pełne punktów erogennych, a orgazm sutkowy nie jest jedynym sposobem na rozkosz.

Jeżeli jednak partnerka odczuwa przyjemność, płynącą z pobudzania biustu, ma sporą szansę na doświadczenie orgazmu sutkowego. Najczęściej przeżywają go kobiety, które urodziły już dziecko. Wynika to z faktu, że po karmieniu piersią aktywują się szlaki nerwowe, które wcześniej pozostawały uśpione. W rezultacie, pieszczoty piersi dają silniejsze doznania. 

Orgazm piersiowy najłatwiej przeżyć w okresie laktacji, co ma związek z aktywnością hormonalną w ciele kobiety. Zdarza się nawet, że orgazm może wywołać czynność całkowicie nieerotyczna – karmienie piersią. Wbrew pozorom, takie sytuacje zdarzają się dość często i nie powinny wywoływać u kobiety wewnętrznego poczucia winy czy zażenowania.

W przypadku pań, które jeszcze nie rodziły, o orgazm sutkowy najłatwiej tuż przed menstruacją, kiedy zwiększa się wrażliwość sutków. 

Orgazm sutkowy – jak go wywołać u partnerki? 

Orgazm sutkowy, wymaga nie tylko cierpliwości, ale i umiejętnego pobudzania wrażliwych stref. Na początku, piersi należy masować powoli i delikatnie, wewnętrzną częścią dłoni. Dla zwiększenia intensywności doznań, do masażu można użyć kostki lodu lub dedykowanych akcesoriów erotycznych, np. specjalnych piórek. 

W następnym kroku, partner powinien skupić się wyłącznie na sutkach. Masowanie ich zwilżonymi palcami wywoła bardzo silne doznania (można wykorzystać chłodzący lub rozgrzewający lubrykant), na które ciało kobiety zareaguje niemal natychmiast – sutki staną się twarde i zwiększą swoją objętość. 

W sutkach znajduje się wiele zakończeń nerwowych, więc dobrym pomysłem jest pobudzanie ich językiem i ustami. Najpierw należy zataczać koliste ruchy językiem, następnie – trącać nim brodawkę wykonując pionowe ruchy. Wraz ze wzrostem intensywności pieszczot narastać będzie kobiece podniecenie. To dobry moment, aby przejść do delikatnego ssania. Nie należy jednak zapominać, że sutki są wrażliwe nie tylko na przyjemne bodźce, ale także na ból. Zbyt duża intensywność może zniweczyć całą rozkosz, zatem nie należy przesadzać. 

Gdy kobieta zbliża się już do końca i za moment nastąpi orgazm, można delikatnie przygryźć brodawkę. Po kilku chwilach powinna nastąpić eksplozja rozkoszy.