Jeśli ktoś myśli, że fotografia ślubna to nudny albo przewidywalny temat – nie ma nic bardziej mylnego! Fotografowie ślubni zgodnie przyznają, że większość symptomów zwiastujących kryzys w związku jest widoczna gołym okiem, zanim para zdecyduje się na ślub. Dlatego też mając doświadczenie w realizacji zdjęć ślubnych i tych dokumentujących przygotowania do ceremonii, potrafią ze stosunkowo dużą precyzją stwierdzić, jak potoczą się dalsze losy młodej pary jeszcze zanim ta zdecyduje się powiedzieć sobie tak. Sprawdźcie w galerii, co naprawdę źle wróży!

WIDEO

player placeholder
TOASTY
fot. teksomolika/Freepik /

U nas ta tradycja nie jest tak sztywna jak w Stanach (tam kolejno toast wznoszą druhna panny młodej i świadek pana młodego, a następnie ojciec panny młodej), ale także obecna w czasie wesel. „Czy partner mojej córki czy syna jest tą właściwą osobą?” – stosunek do tego, kto dołącza do grona rodziny jest wyczuwalny na poziomie werbalnym, ale też w spojrzeniu osoby wznoszącej toast i mowie jej ciała.

JĘZYK CIAŁA
fot. East News /

Wśród niespodziewanych sytuacji w trakcie ślubnych sesji fotografowie przytaczają takie, które naprawdę dają do myślenia: na sekwencji poklatkowych ujęć widać opór, by odwzajemnić pocałunek nowo poślubionego męża; zadziałała dopiero perswazja.

Zobacz także:
COŚ DO UKRYCIA
fot. materiały prasowe /

Obiektyw jest bezlitosny; zdarza się że fotografia ślubna ujawnia, że największe przyciągacie to wcale nie to między małżonkami...