Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak wzięli ślub! Polski „Prince Charming” odnalazł swojego księcia
To już oficjalne! Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak wzięli ślub. Ich historia, która w 2021 roku rozgrzała widzów pierwszej polskiej edycji programu „Prince Charming”, zyskała właśnie najpiękniejszy, realny finał. Wydarzenie niosło ze sobą ogromne emocje, ale też sporo radości. Pamiętacie te emocje? Jacek był głównym bohaterem reality show, a Oliwer jednym z uczestników walczących o jego względy. Choć programy telewizyjne rządzą się swoimi prawami, ta relacja nie skończyła się wraz z finałowym odcinkiem. Wręcz przeciwnie, po programie zakochani zaczęli wspólne życie na własnych zasadach: „Dla mnie bardzo istotne było to, że zdecydowałem się przyjąć nazwisko Jacka” - zdradza Oliwer Kubiak. Jak się okazuje, ta decyzja wiąże się z zabawną anegdotą: „To była niespodzianka, nie?” - śmieje się Jacek, a Oliwer uzupełnia: „Tak, to była niespodzianka, bo zostały złożone dwa zestawy dokumentów, żeby przyspieszyć proces i nie wiedzieliśmy, który finalnie przejdzie. Ostatecznie przyszedł zestaw, gdzie była prośba o zmianę nazwiska. Także to też taka mała śmieszna historia związana z tym ślubem”.

Później mogliśmy oglądać ich wspólne zmagania w programie „Azja Express”, a Jacek zapisał się w historii „Tańca z Gwiazdami”, gdzie stworzył pierwszą jednopłciową parę taneczną w historii polskiej edycji.

Te medialne i życiowe doświadczenia sprawiły, że ich historia stała się czymś znacznie większym niż tylko opowieścią o związku dwóch osób poznanych w telewizji. Po zaręczynach w 2024 roku przyszedł czas na kolejny, wielki etap. 5 września w Portugalii, Jacek i Oliwer oficjalnie zostali mężami! W rozmowie z GLAMOUR Jacek i Oliwer opowiedzieli o kulisach tej decyzji i o tym, dlaczego ta uroczystość to coś więcej niż prywatne świętowanie.

Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak wzięli ślub za granicą! „To jest nasz kolejny krok w walce o równość”
Jacek od samego początku swojej medialnej działalności głośno mówił o potrzebie normalizowania obecności osób LGBT+ w polskiej rozrywce. Jego działalność została zauważona również przez GLAMOUR. W 2023 roku Jacek znalazł się w gronie nominowanych do tytułu Mężczyzna Roku GLAMOUR. Najpierw przełamywał schematy w „Prince Charming”, potem w „Tańcu z Gwiazdami”, a dziś do tej listy panowie mogą dopisać swój własny ślub. Dla Jacka i Oliwera to nie tylko jeden z najważniejszych dni w ich życiu, ale też jasny manifest:
Nasz ślub będzie kolejnym krokiem do pokazania równości i tego, ile jest par takich jak my, które chcą wziąć ślub w swoim rodzinnym kraju, ale nie mogą - podkreśla Jacek.

Dlaczego akurat Portugalia? Przepisy kontra marzenia….
Wybór miejsca ceremonii wcale nie był prosty, a logistyka wymagała twardych decyzji. Początkowo para brała pod uwagę romantyczne Włochy, jednak ten kierunek szybko musiał spaść z listy. Powód? Nie spełniał ich najważniejszego, prawnego warunku.
Na początku braliśmy pod uwagę Włochy, natomiast we Włoszech obowiązuje tylko związek partnerski, a nam zależało na małżeństwie i transkrypcji aktu ślubu w Polsce, który umożliwił przełomowy wyrok TSUE z listopada 2025, nakazujący Polsce uznawanie małżeństw zawarty w innych krajach UE - tłumaczy nam Jacek.

Włochy odpadły, a para zaczęła szukać miejsca, które pozwoli im nie tylko zorganizować wymarzony ślub, ale także zawrzeć pełnoprawne małżeństwo, a nie jedynie związek partnerski.
No i niestety musieliśmy szukać miejsca, które jest ciepłe i bliskie naszemu sercu - dodaje Oliwier.
Postawili twardy warunek. Na ślubie Jacka i Oliwera nie mogło zabraknąć wyjątkowego gościa!
Na ostateczny wybór Portugalii wpłynął jeszcze jeden, niezwykle osobisty i uroczy szczegół. Jacek i Oliwer po prostu nie wyobrażali sobie, aby w dniu ślubu zabrakło ich ukochanej suczki Fluff, która jest częścią ich życia od 4,5 roku. Właśnie dlatego kluczowa była możliwość dotarcia na miejsce drogą lądową. Samolot nie wchodził w grę.

Trasę musieliśmy pokonać drogą lądową, ponieważ chcieliśmy zabrać naszą Fluff, która jest z nami od 4,5 roku i nie wyobrażaliśmy sobie, że nie będzie jej z nami – wyznaje Jacek.
Portugalia nie była jedynym kierunkiem na mapie Europy, który testowali zakochani!

Podróż to Portugalii nie miała być naszą pierwszą długą wyprawą, trzy lata temu wyjechaliśmy na kilka miesięcy do Hiszpanii, też z Fluff, gdzie przezimowaliśmy najchłodniejsze miesiące. Braliśmy pod uwagę również Hiszpanię, jako miejsce na naszą ceremonię, bo to tam się poznaliśmy!, jednak by zawrzeć związek małżeński, jeden z nasz musiałby uzyskać status rezydenta i spędzić w Hiszpanii minimum trzy miesiące przed zawarciem małżeństwa - mówi Oliwer. Finalnie padło na Portugalię, z racji jej otwartości do małżeństw jednopłciowych. Organizacja samego ślubu wcale nie była łatwa, na całe szczęście mieliśmy osoby z organizacji Merry More, które pomogły nam sprawnie przejść przesz sam proces - dodają.

Droga do ołtarza Oliwera i jego partnera przypominała scenariusz trzymającego w napięciu filmu. Zakochani, którzy zdobyli serca widzów w programie „Prince Charming”, planowali romantyczny ślub w stolicy Portugalii, jednak los pokrzyżował im plany...
Początkowo chcieliśmy wziąć ślub w Lizbonie, jednak mieliśmy ogromny problem z uzyskaniem od tamtejszego urzędu jakiejkolwiek odpowiedzi - nasze dokumenty zostały złożone w kilkunastu mniejszych i większych urzędach w Portugalii - finalnie dostaliśmy potwierdzenie daty od urzędu w Porto, tego samego który odpowiadał za ślub Christiano Ronaldo i Georginy Rodriguez. Początkowo chcieliśmy wyprawić duże wesele, jednak ze względu na to, że termin poznaliśmy bardzo późno, zdecydowaliśmy, że nasza ceremonia będzie bardzo kameralna, tylko dla nas, a z bliskimi spotkamy się na celebrację w Warszawie.
Choć w planach był ślub w absolutnej tajemnicy i wyłącznie we dwoje, los przygotował dla nich wyjątkowy prezent. Wszystko za sprawą oddanych przyjaciół z branży, którzy nie wyobrażali sobie, że mogłoby ich zabraknąć w tak wyjątkowej chwili.

Na miejscu czekały na nas jednak niespodzianki, ponieważ kilku naszych najbliższych przyjaciół (Jagna Niedzielska z mężem Tomaszem Zarembą i Iza Krzan) zdecydowało się nas zaskoczyć i przylecieć, co było bardzo wzruszające. Ceremonia odbyła się na plaży - co ma dla nas szczególny wymiar, bo to właśnie na plaży miała miejsce nasza pierwsza randka w programie Prince Charming - wyjaśnia Oliwer.
Od telewizyjnego romansu do... prawdziwego małżeństwa
Przez ostatnie lata Jacek i Oliwer konsekwentnie udowadniali, że to, co narodziło się przed kamerami, nie miało nic wspólnego z wyreżyserowanym romansem. Wspólnie budowali codzienność, rzucali wyzwania stereotypom w kolejnych produkcjach i po prostu szli przez życie ramię w ramię. Ich droga prowadząca od pierwszego polskiego programu „Prince Charming”, przez pełną przygód „Azja Express”, aż po historyczny parkiet „Tańca z Gwiazdami” doprowadziła ich prosto do tego jednego, najważniejszego momentu w życiu. Właśnie w Portugalii ta telewizyjna baśń zyskała najpiękniejszy, realny finał. 5 września oficjalnie zamknęli medialny rozdział i zaczęli pisać swoje własne „żyli długo i szczęśliwie”. Tym razem już nie jako bohaterowie reality show, ale jako mężowie. Życzymy chłopakom wszystkiego, co najpiękniejsze na nowej drodze życia!

WIDEO: MARCIN JACH @marcinjach_
SMOKINGI: TOMASZ OSSOLIŃSKI
@tomasz_ossoliński
ZDJĘCIA: MAJA MIELCARZ @mielcarzmaja
SMOKINGI: TOMASZ OSSOLIŃSKI
@tomasz_ossoliński


















