Lubimy otaczać się roślinami. Sprawiają, że wnętrze staje się przytulne i pięknie wyglądają. Jednak często zapominamy o tym, że wymagają należytej opieki i pielęgnacji. Każda z nich różni się preferencjami oraz sposobem podlewania, potrzebuje też innych warunków. Od tego zależy, w jakim tempie rośliny rosną. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o uprawie i pielęgnacji kwiatów w domowym zaciszu, sprawdźcie poniżej kilka rzeczy, które są niezmiernie ważne w tej kwestii. Na co warto zwrócić uwagę opiekując się swoimi zielonymi przyjaciółmi.
WIDEO…
Oleje bazowe do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów – rodzaje, działanie i właściwości >>>
[AKTUALIZACJA] Laureaci konkursu:
1. Milena, woj. Wielkopolskie
2. Kinga, woj. Mazowieckie
3. Marta, woj. Kujawsko-Pomorskie
4. Joanna, woj. Podkarpackie
5. Karolina, woj. Wielkopolskie

Światło słoneczne to dla roślin absolutna podstawa. Większość z nich żyje tylko tam, gdzie mają do niego dostęp i gdzie mogą korzystać z energii jego promieni. W zależności od tego, skąd pochodzą i do czego przyzwyczaiły się w środowisku naturalnym, jedne gatunki potrzebują go więcej, inne mniej. Paprocie, monstery i kalatee przywykły do życia w cieniu koron drzew w lasach tropikalnych. Jest tam wystarczająco jasno, lecz światło, które na nie pada, jest przefiltrowane przez liście drzew. Pnącza – takie jak filodendrony – będą się pięły w górę, a epifity, w tym storczyki, znajdą sobie przytulne miejsce na pniu albo w rozwidleniu gałęzi, nie będą się jednak wybijać za wysoko, bo ostre słońce im szkodzi. Tyle światła, ile do nich dociera, w zupełności im wystarcza. Sukulenty natomiast w takich warunkach by nie przetrwały, potrzebują bowiem dużego nasłonecznienia.

Aby roślina utrzymała się przy życiu, musi fotosyntetyzować i oddychać. Do tych procesów potrzebuje nie tylko światła i wody, ale również dwutlenku węgla i tlenu. Na szczęście dostępność tych gazów jest bezproblemowa, przynajmniej na tej wysokości nad poziomem morza, na której mieszkamy. Wymiana gazowa jest możliwa dzięki aparatom szparkowym, w które wyposażone są liście. U większości roślin otwierają się one w ciągu dnia pod wpływem światła, żeby od razu wykorzystać przyswojony dwutlenek węgla w procesie fotosyntezy i odparować odpowiednią ilość wody. Sukulenty, w tym kaktusy, otwierają jednak aparaty szparkowe w nocy, inaczej straciłyby zbyt wiele wody w wyniku transpiracji. Co ciekawe z naszej perspektywy: to, że dyfuzja gazów zachodzi u nich po zmroku, czyni je idealnymi roś linami do sypialni, ponieważ właśnie wtedy wydzielają tlen do atmosfery.

Roś liny przepompowują przez siebie olbrzymie ilości wody, ich organizmy to mniej lub bardziej drożne autostrady wodne. Pobierana przez korzenie woda przepływa przez nie i wyparowuje, głównie przez liście – o ile w ogóle roślina je ma. Kaktusy to specjalnie wyszkoleni i przystosowani agenci do działań pustynnych. Na przykład wiele z nich zamiast liści wytwarza ciernie, w ten sposób zmniejszając powierzchnię parowania, a ich beczkowate łodygi pokryte są woskowatą powłoką. Dzięki temu pobrana przy okazji rzadkich opadów woda jest w większości magazynowana i nie wyparowuje tak łatwo jak u tropikalnej paproci, która nie musi się przejmować niedoborem wody. Różnice w przystosowaniu roślin do ilości dostępnej wody w różnych strefach klimatycznych i w warunkach, w których żyją naturalnie, są ogromne. Musisz je brać pod uwagę w pielęgnacji. Jeśli będziesz jednakowo podlewać sukulenty i asparagusy, prędzej czy później któreś z nich ucierpi.

Powyższe fragmenty pochodzą z książki „Roślinny Patrol” Ewy Wojtowicz. Więcej na temat roślin przeczytacie właśnie w niej. Do kupienia w księgarniach.























