To jedna z najbardziej utalentowanych i docenianych aktorek w historii polskiego kina. Widzowie pokochali ją za role, ale również sposób bycia. Wywodzi się z arystokratycznej rodziny, co podkreśla jej wytworność i elegancję, często widoczną w filmowych rolach, ale i wypowiedziach. Nie wszyscy wiedzą, ale Beata Tyszkiewicz jest również autorką kilku książek biograficznych, a z tak barwnym życiorysem, jest o czym pisać! Aktorka dzieli się w nich wspomnieniami, ale również refleksjami na temat życia zawodowego i prywatnego. Szczególnie ciekawe są te dotyczące związków.
WIDEO…
Czasami to, co mówią faceci może wydawać się aż zbyt piękne, żeby było prawdziwe. I w niektórych sytuacjach faktycznie tak jest. Warto być więc uważną. Przedstawiamy najczęstsze kłamstwa facetów. Nie wierz od razu we wszystko, co słyszysz.

Beata Tyszkiewicz o relacjach
Widzowie pokochali ją za role w kultowych produkcjach takich jak: "Popioły", „Lalka”, „Wszystko na sprzedaż”, „Noce i dnie”. Beata Tyszkiewicz ma cudowny styl bycia, ale też wielokrotnie zaskakiwała swoją otwartością i bezkompromisowością. Mimo odważnych stwierdzeń zawsze przy tym zachowuje klasę. Barwne życie prywatne zaowocowało wieloma życiowymi refleksjami, którymi chętnie dzieli się w wywiadach, ale również w książkach, które cieszyły się dużą popularnością. Do kultowych można zaliczyć jej cytaty z „Nie wszystko na sprzedaż”.
Zawsze przestrzegałam zasady, by nigdy nie spędzać nawet pięciu minut z ludźmi, którzy nie chcą być ze mną. Dobrze też pamiętam przestrogę mojej mamy, by nie przebywać z ludźmi, którzy psują nam charakter, wyzwalając naszą agresję. Takie znajomości są destrukcyjne, osłabiają, nic w zamian nie dając.
W trendach związkowych tak naprawdę niewiele się zmienia. Wciąż większość osób marzy o wielkiej miłości na całe życie i odnalezieniu tak zwanej drugiej połowy. Brzmi dobrze, ale w praktyce długoterminowa relacja nie jest łatwa w utrzymaniu. Obejmuje to również jakże istotną jej część, którą jest seks. Jak zatem stały związek wpływa na libido?

Czy zawsze tak się da?
I trudno się z tym nie zgodzić, choć nie jest to zawsze łatwe. Często trudno nam uniknąć takich osób np. w pracy. Z pewnością możemy jednak popracować nad swoją odpornością na ich obecność i asertywnością. Wszystko po to, ażeby nie ulegać ich toksycznym wpływom. Gdy taka sytuacja zdarza się w związku, to nie wróży niczego dobrego. Jeśli relacja z daną osobą powoduje, że jesteśmy notorycznie zdenerwowani, zasmuceni lub toniemy w kompleksach, to warto odpuścić. Być może z innymi partnerami taka sytuacja w ogóle nie będzie miała miejsca.



















