Może nie powinnam się przyznawać, bo zdjęć, które mogłyby być na to dowodem, próżno szukać w sieci. A może właśnie powinnam, bo zestaw, który uwielbiałam w latach 2000. tej jesieni powraca w wielkim stylu. Mimo że nikt chyba nie spodziewał się, że doczekamy się jego reaktywacji. Mowa o ulubionych jeansach milenialek, czyli o rurkach, które znów będziemy nosić do kozaków za kolano. Tak, to się dzieje naprawdę!
WIDEO…
Rurki i kozaki za kolano to najmodniejsze połączenie na jesień 2026 według Chloé
Jaskółką powrotu rurek był pokaz Miu Miu na jesień dwa lata temu. Wówczas nie przyjęły się jednak na szeroką skalę. Chyba nie byłyśmy jeszcze na nie gotowe. Skinny jeans zaczęły się pojawiać, ale stopniowo. I w zupełnie innych stylizacjach niż przed laty. Jeśli je nosiłyśmy to w duecie z marynarką oversize z mocno podkreślonymi ramionami, z równie obszerną skórzaną kurtką-bomberką albo krótkim trenczem. Jedyny flashback? Denimowe rurki w połączeniu z balerinami. Wraz z nadejściem chłodniejszych dni zamienimy je na znacznie cieplejsze buty popularne w latach 2000. Mowa o kozakach za kolano. Tęskniłyście?
Dobrze pamiętam swoje. Moje kozaki za kolano uszyte były z zamszu w beżowym kolorze. Były nieco węższe niż klasyczne muszkieterki, dlatego najczęściej nosiłam je do sukienek w stylu boho oraz tunik długości mini (don't judge me – takie były wtedy trendy). A jeśli chciałam założyć spodnie, nie miałam wyboru – musiałam zakładać rurki, bo szersze nogawki zwyczajnie nie mieściły się do cholewki. Ale niczego się nie wstydzę, zwłaszcza, że kontrowersyjny zestaw będzie jednym z najmodniejszych tej jesieni. To zasługa Chemeny Kamali, dyrektor kreatywnej domu mody Chloé, która pokazała je w kolekcji na jesień i zimę 2026/27.

Projektantka ma ewidentną słabość do lat 2000. W końcu to ona także reaktywowała styl boho. W znacznie bardziej ascetycznym, eleganckim wydaniu, ale jednak! Rurki i kozaki za kolano w jej wydaniu także wyglądają lepiej niż 20 lat temu (sic!). Cholewa butów jest szersza i cieplejsza, bo wyściełane są miękkim kożuszkiem. Charakterystyczny jest także ich fason, bo dom mody stawia na ultrawysokie kowbojki. Niewątpliwie to wynik inspiracji westerncore i „Domkiem na prerii”. Nieprzypadkowo skinny jeans by Chloé zdobią paski z bogato zdobioną klamrą. A dopełnienie stylizacji stanowią luźne bluzki z falbanami i/lub poncha w kratę. I to właśnie w tym wydaniu zamierzam nosić rurki i kozaki za kolano tej jesieni. Zresztą nie tylko ja, ale i inne fashionistki. Milenialki na pewno pójdą w te ślady!
Ps. Wiem też na pewno, gdzie kupię jeansowe rurki. Spodnie wróciły w jesiennej kolekcji marki Levi's. Mowa o modelach z serii 700. W kilku odcieniach do wyboru (od błękitnego po indygo, monochromatycznych albo z efektem sprania). Zresztą, zobaczcie same:




















