Stawiają na rzeczy proste i uniwersalne – takie które z łatwością połączyć można z tym, co już mają w szafie. A do tego ponadczasowe, będące ponad trendami albo regularnie powracające do mody. Wszystko to sprawia, że ubrania i dodatki, na które stawiają Francuzki świetnie sprawdzają się niezależnie od wieku. Noszą je więc zarówno dwudziesto-, jak i pięćdziesięciolatki. Jakie rzeczy na zimę od francuskich it-girls pożyczają ich mamy w tym sezonie? Nie trzymamy was dłużej w niepewności. Te 5 rzeczy naprawdę warto mieć w garderobie. Nie dość, że nie liczą lat, to jeszcze stanowią doskonałą bazę każdej zimowej stylizacji. I są zgodne z najświeższymi trendami.

WIDEO

player placeholder

Krótki kardigan

To niekwestionowany numer 1 wśród modnych swetrów na jesień i zimę 2024/25, ale Francuzki noszą go od lat. Kardigan, bo właśnie o nim mowa, to ulubieniec Sabiny Socol, Jeanne Damas i... można by wymieniać jeszcze długo. Do jego miłośniczek należą także francuskie influencerki – Tamara i Salomé Mory oraz ich mama – Elisabeth Bento (która pracuje między innymi jako stylistka). Choć dzieli je pokolenie, wszystkie w swoich szafach mają rozpinane sweterki w krótkim wydaniu. Które idealnie pasują do jeansów o prostych nogawkach. To zresztą kolejna z rzeczy, którą noszą Francuzki niezależnie od wieku. I niezależnie od pory roku.

Płaszcz ze sztucznego futerka

Francuzki, niezaleznie od tego, co wskazuje metryka, zgodnie sięgają też po płaszcze ze sztucznego futerka. W sezonie jesień-zima 2024/25 najmodniejsze są płaszcze teddy (czyli „pluszowe” płaszcze z misia, a także kurtki ze sztucznego futerka, które pod względem popularności wypierają w tym sezonie modne w roku ubiegłym płaszcze w stylu mob wife. Hitem są krótkie futerka brązowe, w krowie łaty albo w cętki lamparta. Do tych ostatnich od zawsze słabość miały Carine Roitfeld i jej córka, Julia Restoin Roitfeld. Tylko spójrzcie na zdjęcie główne!

Zobacz także:

Botki na obcasie

Zimą Francuzki (i ich mamy) stawiają także na jedne z najbardziej ponadczasowych i uniwersalnych butów wszech czasów. Mowa o skórzanych botkach na obcasie, które są świetnym kompanem zarówno do jeansów, jak i do spódnicy. Francuzki nie byłyby sobą, gdyby musiały zrezygnować z wygody, dlatego najczęściej stawiają na buty na niewysokim obcasie – na słupku (w stylu lat 60.) albo na dwu-, trzycentymetrowej szpilce (czyli tzw. kitten heels). Najczęściej w klasycznych, neutralnych kolorach, które pasują do wszystkiego: czarne, brązowe albo... burgundowe.

Marynarka w kratę

Zimą (i nie tylko) w szafach Francuzek i ich mam wisi także marynarka. Najcześciej w męskim stylu, czyli w wydaniu oversize, choć paryżanki nie rezygnują także z taliowanych fasonów, które dyskretnie podkreślają atuty sylwetki. W tym sezonie oprócz czarnej marynarki, która ma chyba każda Francuzka, popularnością cieszą się także marynarki w kratę. Nic dziwnego, to jeden z trzech najmodniejszych wzorów na jesień i zimę 2024/25. Jeśli jeszcze takiej nie macie, warto nadrobić zaległości, bo kratka zostanie z nami na dłużej – światowej sławy projektanci lansują ją także na wiosnę 2025!

Mała czarna

Francuzki, niezależnie od wieku, życia nie wyobrażają sobie także bez małej czarnej. Zimą także, bo świetnie sprawdza się w okresie przedświątecznych przyjęć, w Wigilię, a nawet sylwestra. Na co dzień również, zwłaszcza, że wcale nie musi być taka mała. Obok czarnych mini, popularnością cieszą się także sukienki midi i maksi. Wszystkie są tak klasyczne i ponadczasowe, że nigdy nie wychodzą z mody. I dobrze, bo są stylowe i eleganckie.