„Dolly Parton odeszła spokojnie w Nashville” – poinformowała rodzina artystki. Wiadomość przekazał jej siostrzeniec Bryan Seaver w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Jak podkreślił, przygotowanie takiego komunikatu było czymś, o co Parton poprosiła go wiele lat temu. Seaver przez ponad 20 lat odpowiadał za jej bezpieczeństwo, wcześniej tę samą funkcję pełnił jego ojciec.

WIDEO

player placeholder

Dolly Parton nie żyje – gwiazda country zmarła w wieku 80 lat

Śmierć Dolly Parton nastąpiła zaledwie cztery dni po jej ostatniej rozmowie z magazynem „People”. Artystka otwarcie mówiła w niej o problemach zdrowotnych, z którymi zmagała się w ostatnim czasie. Przyznawała, że po śmierci męża, Carla Thomasa Deana, jej własne zdrowie zeszło na dalszy plan. Dean zmarł w marcu 2025 roku po niemal sześciu dekadach małżeństwa z Parton. W rozmowie z „People” wokalistka podkreślała jednak, że nie zamierza rezygnować z pracy. Miała nowe pomysły, projekty i plany dotyczące przyszłości. „Wciąż się leczę, wciąż pracuję” – mówiła z charakterystycznym dla siebie optymizmem. Jeszcze niedawno rozważała między innymi stworzenie występów z wykorzystaniem swojego awatara. Choć musiała odwołać część zobowiązań zawodowych, jej twórcza energia pozostała nienaruszona niemal do końca.

Dolly
Getty Images
Zobacz także:

Dolly Parton. Dziewczynka z Tennessee, która podbiła świat

Dolly Rebecca Parton urodziła się 19 stycznia 1946 roku w Locust Ridge w stanie Tennessee jako czwarte z dwunastu dzieci w bardzo ubogiej rodzinie. Jej ojciec nie potrafił czytać ani pisać, a muzyka od początku była ważną częścią życia rodziny. Parton już jako dziecko śpiewała w kościele, a swój pierwszy utwór miała napisać, gdy miała zaledwie sześć lat. Po ukończeniu szkoły średniej wyjechała do Nashville, gdzie chciała rozpocząć karierę muzyczną. Przełomem okazała się współpraca z Porterem Wagonerem i występy w jego popularnym programie telewizyjnym. Bardzo szybko stało się jednak jasne, że Parton nie jest tylko utalentowaną wokalistką. Była przede wszystkim znakomitą autorką piosenek.

Dolly
Getty Images

Była jedną z największych gwiazd lat 80.

Napisała około 3000 utworów. Wśród nich znalazły się „Jolene”, „Coat of Many Colors”, „9 to 5” oraz „I Will Always Love You”. Ta ostatnia piosenka, napisana przez Parton jako pożegnanie z Porterem Wagonerem, po latach otrzymała drugie życie za sprawą Whitney Houston. Jej wersja wykorzystana w filmie „Bodyguard” stała się jednym z największych przebojów w historii muzyki popularnej. Parton nie zamierzała jednak pozostać wyłącznie królową country.

Dolly
Getty Images

W latach 70. zaczęła świadomie przekraczać granice gatunku, kierując swoją muzykę w stronę popu. Odniosła sukces, którego wiele gwiazd country przed nią nie było w stanie osiągnąć – stała się artystką globalną, rozpoznawalną również przez osoby, które nigdy nie słuchały muzyki country. W ciągu ponad sześciu dekad kariery sprzedała ponad 160 mln albumów. Zdobyła 11 nagród Grammy, otrzymała nominacje do Oscara, została wprowadzona do Country Music Hall of Fame i Rock & Roll Hall of Fame, a jej nazwisko na stałe weszło do historii amerykańskiej kultury.

Dolly
Getty Images

Jej muzyczne dziedzictwo wracało również w najmniej oczywistych miejscach. W 2024 roku Beyoncé sięgnęła po „Jolene” na swoim albumie „Cowboy Carter”, nadając kultowej piosence Dolly Parton zupełnie nowe brzmienie i charakter. Co więcej, sama Dolly pojawiła się na płycie Beyoncé w utworze „Dolly P”, symbolicznie przekazując pałeczkę jednej z najważniejszych artystek swojemu muzycznemu następcy. To spotkanie dwóch pokoleń i dwóch różnych światów muzycznych było czymś więcej niż tylko kolejnym coverem. Pokazało, że historia napisana przez Parton ponad pół wieku wcześniej wciąż żyje, a „Jolene” nadal potrafi przemawiać do kolejnych pokoleń słuchaczy.

Dolly
Getty Images

Nie tylko „Jolene”. Dolly Parton była także gwiazdą Hollywood

Jej talent nie kończył się na muzyce. Dolly Parton z powodzeniem wkroczyła do Hollywood, a jedną z jej najbardziej pamiętnych ról była postać w komedii „Od 9 do 5”, w której wystąpiła u boku Jane Fondy i Lily Tomlin. Film odniósł ogromny sukces, a tytułowa piosenka stała się kolejnym wielkim przebojem Parton. Później pojawiła się również w „Stalowych magnoliach”, a jej dorobek obejmował także produkcję filmową, telewizję, książki i projekty teatralne. Jej historia miała w końcu trafić również na Broadway w musicalu „Dolly: A True Original Musical”. Parton stworzyła również własne imperium biznesowe. Jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych elementów jest Dollywood – park rozrywki w Tennessee, który stał się jedną z największych atrakcji turystycznych regionu. Jej nazwisko przestało oznaczać wyłącznie piosenkarkę. Dolly Parton stała się marką, instytucją i częścią amerykańskiego dziedzictwa.

Dolly
Getty Images

Dolly Parton miała jeszcze jedną supermoc: potrafiła być sobą

Trudno mówić o Dolly Parton bez mówienia o jej wyglądzie. Platynowa, ogromna fryzura, mocny makijaż, długie paznokcie, obcisłe sukienki, wysokie obcasy, frędzle, cekiny, kryształki i głębokie dekolty – jej styl był równie charakterystyczny jak jej głos. I właśnie dlatego Parton stała się również ikoną mody. Jej wizerunek nigdy nie był minimalistyczny. Wręcz przeciwnie – Dolly kochała nadmiar. Brokat miał błyszczeć, obcasy miały być wysokie, włosy ogromne, a kreacje tak spektakularne, jak tylko było to możliwe. Sama zresztą żartowała ze swojego stylu i wielokrotnie podkreślała, że nie interesuje jej podporządkowanie się modowym zasadom.

Dolly
Getty Images

Dolly Parton zostawiła po sobie coś więcej niż piosenki

Przez ponad 60 lat udowadniała, że można jednocześnie być niezwykle utalentowaną artystką, bizneswoman, aktorką, filantropką i popkulturowym fenomenem. Potrafiła śpiewać o zdradzie, biedzie, miłości, ambicji i ciężkiej pracy, a jednocześnie śmiać się z własnego wizerunku. Była kobietą, której nie dało się łatwo zaszufladkować. Dla jednych była królową country. Dla innych – gwiazdą Hollywood. Jeszcze inni widzieli w niej bizneswoman, ikonę mody, feministyczny symbol, „Book Lady” rozdającą dzieciom książki albo po prostu ukochaną Dolly. Jej największą sztuką było jednak to, że nigdy nie próbowała udawać kogoś innego. Przyszła z biednej rodziny w Tennessee. Zbudowała karierę, o jakiej trudno było marzyć. Napisała jedne z najbardziej znanych piosenek XX wieku. Zagrała w Hollywood, stworzyła własne imperium i rozdała miliony książek dzieciom. A przy tym przez całe życie pozostała wierna swojej przesadnej, błyszczącej wersji samej siebie.