Xavier Wiśniewski wrócił wspomnieniami do czasu, gdy on i Fabienne dorastali po rozstaniu Michała Wiśniewskiego i Mandaryny, dzieląc codzienność między dwa domy. W rozmowie z reporterką Party.pl w programie Party u Simony opowiedział, jak w praktyce wyglądało funkcjonowanie w patchworkowej rodzinie: od świątecznych ustaleń po weekendowe zjazdy całej gromadki.
Święta u Wiśniewskich zawsze według grafiku
Xavier Wiśniewski wyznał w rozmowie z Party.pl, że świętowanie z tatą przypadało 23 grudnia, a 24 grudnia każdy rozjeżdżał się do swojego domu. Taki podział nie był jednorazowym wyjątkiem, tylko rozwiązaniem, które przez lata porządkowało rodzinny kalendarz. To właśnie w takich momentach najlepiej widać, jak działa „życie na dwa domy” w praktyce: zamiast jednego stołu i jednego planu dnia są decyzje logistyczne i konkretne ustalenia. Xavier podkreślił też, że w takim układzie nie było mowy o stałej, codziennej obecności wszystkich członków rodziny.
Weekendowe zjazdy i gwar w domu
Wspominając rodzinny patchwork, Xavier zwrócił uwagę na inną stronę codzienności: kiedy już dochodziło do spotkań, potrafiły zamienić się w intensywny czas dla wszystkich. Opowiadał o weekendach, gdy zjeżdżała się cała ekipa i w domu robiło się głośno, tłoczno i bardzo żywiołowo.
Jeżeli chodzi o święta, to zawsze było tak, że my z tatą te święta obchodziliśmy 23 (grudnia) i 24 każdy się rozjeżdżał do swoich domów. Ogólnie ten patchwork... no nie mieliśmy jakby kontaktu 24/7, natomiast jak już się widywaliśmy tam w weekendy, no to faktycznie zjeżdżała się cała ekipa - właśnie i dziewczynki i my i Max, no i my po prostu robiliśmy z domu dżunglę - powiedział Xavier Wiśniewski w rozmowie z Party.pl.
Patchworkowa rodzina Wiśniewskich
Michał Wiśniewski i Mandaryna mają dwoje dzieci, Xaviera i Fabienne. Para po rozstaniu utrzymywała koleżeńskie relacje i oboje angażowali się w ich wychowanie. Z czasem życie rodzinne jeszcze bardziej się rozbudowało: Xavier i Fabienne doczekali się czwórki przyrodniego rodzeństwa, a Michał Wiśniewski jeszcze trzykrotnie stawał na ślubnym kobiercu. W rozmowie z Party.pl pojawia się również wzmianka o Dominice, czwartej żonie piosenkarza, z którą niedawno się rozstał. Dla Xaviera to jednak przede wszystkim opowieść o latach, w których trzeba było nauczyć się funkcjonować w rzeczywistości dzielonej między dwa domy i rodzinie, która z czasem stawała się coraz liczniejsza.



















