Wpis, który wywołał falę. Aneta Zając szczerze o swojej przemianie

W nowym wywiadzie Aneta Zając, znana widzom m.in. z serialu „Pierwsza miłość”, została zapytana o swoją metamorfozę. Aktorka przyznaje, że gdy rok temu publikowała post na swoich profilach w mediach społecznościowych, to nie spodziewała się takiego odzewu. Była zaskoczona skalą reakcji, ale... bardzo pozytywnie! „Ja, publikując ten post, troszeczkę publikowałam wsparcia w tej drodze, w której dopiero zaczęłam raczkować. No i otrzymałam mega wsparcie od ludzi. Okazało się też, że oni potrzebują wsparcia, więc tak jakoś wszyscy się wspieraliśmy nawzajem” – mówi szczerze Aneta Zając. A co najlepsze, aktorka dalej dostaje wiadomości od osób, które rozpoczynają swoją przygodę ze zdrowym trybem życia!

Bez skrótów i bez cudów. Przepis jest prosty

Metamorfoza Anety Zając nie była efektem przypadku ani jednego postanowienia. Złożyło się na to szereg rzeczy takich jak wsparcie specjalistów, ruch i zmiana sposobu odżywiania. Największą przyjemność sprawiają aktorce takie aktywności jak pilates, łyżwy figurowe, bieganie oraz ćwiczenia siłowe z trenerem. Kalorie czasem liczy, ale nie zawsze jej się udaje. „Pilnuje, żeby w mojej diecie było jak najwięcej białka i roślin” – zdradza. Zając nie udaje, że zdrowy styl życia polega na perfekcji i żelaznej dyscyplinie, ale też nie sprzedaje bajki o zmianie bez kontroli i konsekwencji. Jej przekaz jest czytelny: nie zadziałał żaden „sekretny trik”, tylko wypracowana rutyna. Aktorka została zapytana wprost, czy dalej zdarza jej się jeść słodycze. „Zastanawiam się wtedy, czy to mi się opłaca, czy nie opłaca. Staram się dyskutować sama ze sobą. Ale przede wszystkim zaczynam się obserwować, jakiego rodzaju to jest podjadanie i czy to nie jest nerwowe. Czy ja się czymś nie stresuję? Jeżeli czymś się stresuję i zacznę zajadać ten stres, to nie jest to dobra opcja. Lepiej włożyć buty i pójść sobie pobiegać w danym momencie” – wyznaje z zaskakującą szczerością. 

Sekretna broń? Dobrze przemyślana rutyna

Aktorka nie sprowadza swojej przemiany do kwestii sylwetki. Nie chodzi tylko o to, co je, ale o to, jak żyje. „Nie chcę stracić tego momentu, w którym tracę kontrolę nad swoim zdrowiem i nad swoimi nawykami” – wyznaje Aneta Zając. Dziś, gdy temat wraca w rozmowach i wiadomościach od odbiorców, widać wyraźnie, jak przełomowa okazała się dla niej ta zmiana i ile jej tak naprawdę dała. 

Zobacz także: