Najsłynniejsza nowojorska paczka przyjaciół wraca po 5 latach na Netflixa. Wszystkie 10 sezonów w jednym miejscu
Netflix przywrócił do oferty wszystkie dziesięć sezonów „Przyjaciół”, czyli 236 odcinków, które przez lata były rozproszone po różnych platformach. Widzowie zareagowali natychmiast, bo serial z 1994 roku wskoczył do światowego top 10 serwisu i wygrał z niejedną świeżą premierą. To dobry moment, żeby wrócić do Central Perku albo obejrzeć wszystko od początku.

Na Netfliksie pojawił się 2 lipca i od razu zrobiło się o nim głośno, choć nie jest ani nowy, ani zaskakujący. „Przyjaciele” wrócili do serwisu w komplecie, ze wszystkimi dziesięcioma sezonami i 236 odcinkami, a widzowie potraktowali to jak premierę, bo tytuł błyskawicznie wskoczył do światowego top 10 platformy. Serial NBC z lat 1994 do 2004 od dawna funkcjonuje jako produkcja, którą włącza się w tle, przy prasowaniu, gorszym dniu albo bezsennej nocy, więc powrót całości w jednym miejscu okazał się dokładnie tym, na co część widzów czekała.
Dlaczego powrót w komplecie jest tak istotny?
Przez ostatnie lata dostęp do serialu bywał loterią, bo prawa wędrowały między serwisami, a odcinki potrafiły zniknąć w środku sezonu albo trafić do wypożyczalni. Dla widzów, którzy traktują ten tytuł jak serial na gorszy dzień, oznaczało to koniec spokojnego oglądania, bo zamiast włączyć dowolny odcinek, trzeba było sprawdzać, gdzie właśnie jest dostępny. Teraz cała historia znów leży w jednym katalogu, w abonamencie i po kolei, więc można wskoczyć w dowolnym momencie. To właśnie ta wygoda, a nie nostalgia sama w sobie, wypchnęła serial do czołówki oglądalności.
Sześcioro znajomych, jedna kawiarnia i trzydzieści lat później
Historia jest znana chyba wszystkim, ale warto ją przypomnieć osobom, które dopiero mają ją przed sobą. Rachel, Monica, Phoebe, Ross, Chandler i Joey mieszkają w Nowym Jorku, gubią się w pracy, związkach i dorosłości, a wszystko rozgrywa się głównie w dwóch mieszkaniach naprzeciwko siebie oraz w kawiarni Central Perk. Twórcami serialu są David Crane i Marta Kauffman, a w rolach głównych występują Jennifer Aniston, Courteney Cox, Lisa Kudrow, David Schwimmer, Matthew Perry i Matt LeBlanc. Siłą tej produkcji nigdy nie były wielkie zwroty akcji, tylko poczucie, że oglądasz grupę ludzi, do której chciałabyś należeć.
Co mówią widzowie?
Oceny są bardzo wysokie, bo serial utrzymuje średnią 8,2 na dziesięć przy ponad 366 tysiącach głosów, i to po latach od zakończenia emisji. Widzowie w sieci najczęściej piszą o nim jak o gwarantowanej odtrutce na zły nastrój. „Najlepszy serial świata, oczywiście może nie jest zbyt ambitny, ale zawsze jak mam zły humor, to puszczam jakikolwiek odcinek” — pisze jedna z internautek. Inna osoba tłumaczy fenomen prosto: „Każdy chce mieć takich przyjaciół i przy okazji być jednym z nich”. Pojawiają się też komentarze w stylu „Każda postać jest świetna na swój sposób, kocham każdego z osobna”. Nie brakuje jednak głosów, że produkcja zestarzała się gorzej, niż wspominają ją fani, i że część żartów dziś już nie działa.
Gdzie obejrzeć „Przyjaciół” i od czego zacząć?
Wszystkie dziesięć sezonów obejrzysz na Netfliksie w ramach abonamentu, z polskimi napisami i bez dodatkowych opłat. Jeśli wracasz po latach, spokojnie możesz zacząć od dowolnego odcinka, bo większość z nich domyka się w dwudziestu minutach. Jeśli natomiast oglądasz pierwszy raz, lepiej wejść w to od pierwszego sezonu, bo relacje bohaterów budują się przez kolejne lata i to z nich bierze się największa frajda z finału. Czołówkę z kultowym „I'll Be There For You” przypomnisz sobie tutaj:
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.



