Reklama

Pierwszy poważny związek potrafi odsłonić wszystko, co wynieśliśmy z domu. Na tym pomyśle Łukasz Ronduda oparł „Powiedz mi, co czujesz”, opowieść o dwojgu młodych artystów, którzy zakochują się szybko i intensywnie. W rolach głównych Jan Sałasiński i Izabella Dudziak, a premiera kinowa wypada 18 września.

O czym jest „Powiedz mi, co czujesz”? Miłość, która zaczyna się od cudzych łez

Bohaterowie mają po dwadzieścia lat. Maria prowadzi nietypowy projekt artystyczny o nazwie „skup łez”, w którym płaci ludziom za ich łzy. Patryk jest początkującym artystą i nie potrafi płakać. Ich uczucie rozwija się szybko i intensywnie, a pierwszy poważny związek staje się dla obojga lustrem, w którym odbijają się wzorce bliskości wyniesione z domów rodzinnych. Zamiast iść klasyczną drogą komedii romantycznej, film prowadzi bohaterów przez próbę zbudowania zdrowej relacji w świecie, w którym liczą się status i pieniądze. Maria i Patryk sięgają po sztukę oraz różne gry i ćwiczenia, traktując je trochę jak terapię, żeby uwolnić się od przeszłości. To melodramat o intymności, lęku przed bliskością i o tym, jak trudno czasem nazwać własne emocje.

Kto gra w „Powiedz mi, co czujesz”? Obsada i twórcy filmu Łukasza Rondudy

W głównych rolach występują Jan Sałasiński jako Patryk i Izabella Dudziak jako Maria. Na ekranie zobaczymy także Sebastiana Delę, Anitę Poddębniak, Adama Szyszkowskiego, Aleksandrę Justę i Andrzeja Konopkę, którzy wcielają się między innymi w rodziców głównych bohaterów. Za reżyserię odpowiada Łukasz Ronduda, nagrodzony Złotymi Lwami w Gdyni za „Wszystkie nasze strachy”. Scenariusz napisał wspólnie z Agatą K. Koschmieder. Dystrybutorem filmu jest Kino Świat, a całość trwa około półtorej godziny.

Skąd pomysł na „skup łez”? Film inspirowany prawdziwymi artystami

Pomysł nie wziął się znikąd. „Powiedz mi, co czujesz” czerpie z życia i twórczości polskich artystów współczesnych. Sam motyw skupowania łez nawiązuje do realnego projektu artystycznego, a postacie Marii i Patryka powstały z inspiracji takimi twórcami jak Patryk Różycki, Karolina Balcer czy Alicja Rogalska. Dzięki temu świat przedstawiony w filmie ma w sobie sporo autentyzmu. Bohaterowie żyją sztuką, a ich mieszkanie, prace i sposób mówienia o emocjach wyglądają jak wyjęte z prawdziwych pracowni. Ścieżkę dźwiękową współtworzą młodzi polscy artyści, między innymi Błażej Król, co dodatkowo osadza całość w konkretnym pokoleniu.

Złote Lwy, Rotterdam i droga na Nowe Horyzonty

Pierwszym powodem jest nazwisko reżysera. Łukasz Ronduda należy do twórców, których nowe projekty śledzi się z ciekawością, a Złote Lwy za „Wszystkie nasze strachy” ustawiły poprzeczkę wysoko. Drugim jest festiwalowa droga filmu. Światowa premiera „Powiedz mi, co czujesz” odbyła się w konkursie 55. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Rotterdamie, gdzie obraz przyjęto bardzo dobrze. Film pokazywano również na GoEast w Wiesbaden. Polską premierę zaplanowano na 26. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Nowe Horyzonty we Wrocławiu, jeszcze przed wejściem do kin. Trzecim powodem jest sam temat. Historia o miłości, sztuce i emocjach, opowiedziana bez ogrywania znanych schematów, wyróżnia się na tle typowych premier o relacjach.

Co mówią o filmie pierwsi widzowie i krytycy?

Reakcje po festiwalowych pokazach są ciepłe. W recenzjach przewija się określenie „czułe i finezyjne kino”, a jeden z krytyków napisał wprost, że film „trafia w głąb serca”. Doceniono też grę pary głównych bohaterów, którą podsumowano krótko jako „wspaniały duet”. Wśród zagranicznych głosów pojawił się opis: „nasycony emocjami, kunsztownie zrealizowany dramat romantyczny”. Powtarza się wrażenie, że to film, po którym trudno od razu wrócić do codzienności i który zostaje w głowie na dłużej.

Kiedy premiera „Powiedz mi, co czujesz”? Data i gdzie obejrzeć

Film wchodzi do polskich kin 18 września 2026 roku, a dystrybucją zajmuje się Kino Świat. Wcześniej obraz można zobaczyć podczas Nowych Horyzontów we Wrocławiu. Na ten moment nie zapowiedziano premiery na platformach streamingowych, więc najpewniejszym sposobem na seans pozostaje kino.

Oficjalny zwiastun jest już dostępny w sieci:

„Powiedz mi, co czujesz” pełen emocji

Film trafi przede wszystkim do widzów, którzy szukają w kinie emocji i prawdziwych rozmów o bliskości, a nie gotowych odpowiedzi. Spodoba się też osobom ciekawym współczesnej sztuki i tego, jak wygląda świat młodych artystów. Konwencja melodramatu, ale opowiedzianego po swojemu, przyciągnie tych, którzy mają dość przewidywalnych komedii romantycznych. To kino kameralne i osobiste, bliżej festiwalowej wrażliwości niż lekkiej rozrywki. Jeśli lubisz filmy, które dotykają tematu emocji bez upiększania, „Powiedz mi, co czujesz” warto zapisać sobie na wrzesień.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...