Reklama

Jest taki film, przy którym dzieci się śmieją, a dorośli ukradkiem ocierają łzy. „O psie, który jeździł koleją” to nowa wersja klasyka Romana Pisarskiego, którą od 1 czerwca można oglądać na Netfliksie. Opowiada o przyjaźni chorej dziewczynki i niezwykłego psa, który pokochał podróże koleją.

O czym jest film „O psie, który jeździł koleją”? Historia przyjaźni dziewczynki i psa

W centrum opowieści jest Zuzia, dziewczynka z chorym sercem, której tata pracuje na kolei. Jej życie zmienia się, kiedy poznaje Lampo, niezwykłego psa-podróżnika. Owczarek od szczeniaka czuje pociąg do kolejowych wypraw, samodzielnie wsiada do pociągów i przemierza kraj, a jego podróże szybko stają się internetową sensacją. Lampo zostaje najlepszym przyjacielem Zuzi i pomaga jej tak, jak nie potrafią dorośli. Problem pojawia się, gdy zazdrosny o sławę psa dyrektor stacji postanawia pozbyć się go ze swojego terenu. Kiedy mu się to udaje, rozdzielona z ukochanym pupilem dziewczynka zaczyna podupadać na zdrowiu. Wszyscy starają się jej pomóc, ale szybko okazuje się, że najlepszym lekarstwem może być powrót czworonoga.

Kto gra w filmie „O psie, który jeździł koleją”?

W rolę Zuzi wcieliła się Liliana Zajbert, a jej filmowego tatę Piotra zagrał Mateusz Damięcki. Mamę dziewczynki gra Monika Pikuła. W obsadzie pojawiają się również Adam Woronowicz i Maksymilian Zieliński. Za reżyserię odpowiada Magdalena Nieć. Prawdziwą gwiazdą filmu jest jednak Lampo, czyli biały owczarek szwajcarski. To właśnie pies napędza całą historię i przyciąga uwagę najmłodszych widzów. Twórcy postawili na bohatera, który nie mówi ani słowa, a i tak budzi największe emocje na ekranie.

Co łączy film z lekturą i prawdziwy psem?

„O psie, który jeździł koleją” to ekranizacja powieści Romana Pisarskiego z 1967 roku, znanej z wielu szkolnych spisów lektur. Twórcy filmu przenieśli akcję w czasy współczesne, dlatego obok kolei pojawiają się tu telefony, media społecznościowe i internetowa popularność psa. Sama opowieść o przyjaźni dziecka ze zwierzęciem pozostała jednak ta sama.Co ciekawe, książka Pisarskiego była inspirowana prawdziwą historią. Pierwowzorem Lampo był pies, który w latach pięćdziesiątych mieszkał na jednej z włoskich stacji kolejowych i faktycznie podróżował pociągami. To właśnie ta historia obrosła legendą i trafiła najpierw na karty powieści, a potem na ekran.

Dlaczego film „O psie, który jeździł koleją” to dobry wybór?

To film, który spokojnie obejrzysz z dzieckiem, a sam wzruszysz się równie mocno albo i bardziej. Historia porusza temat choroby i rozłąki, ale robi to w sposób dostępny dla najmłodszych, bez przytłaczania ich smutkiem. Film przyciągnął do kin ponad 350 tysięcy widzów, co w przypadku polskiej produkcji familijnej jest sporym wynikiem. Teraz gdy trafił na Netflix, dotrze do jeszcze szerszego grona odbiorców. To propozycja dla rodzin z dziećmi, miłośników psów i wszystkich, którzy lubią ciepłe historie z dobrym zakończeniem.

Czy warto obejrzeć film „O psie, który jeździł koleją” i co z drugą częścią?

Jeśli szukasz filmu, który połączy przy ekranie kilka pokoleń, „O psie, który jeździł koleją” sprawdzi się idealnie. To kino bez przemocy i wulgarności, za to z wyraźnym morałem o przyjaźni i lojalności. Dzieci dostają tu sympatycznego bohatera, a dorośli sentymentalny powrót do lektury z dawnych lat. Dla tych, którym spodoba się pierwsza część, jest też dobra wiadomość. W 2025 roku do kin trafiła kontynuacja, „O psie, który jeździł koleją 2”, więc przygody Lampo mają swój dalszy ciąg. Pierwszą część obejrzysz teraz na Netfliksie.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...