Niektóre rodzinne spotkania kończą się kłótnią, inne prowadzą do wydarzeń, których nikt nie byłby w stanie przewidzieć. Bohaterowie „Pokaż kotku, co masz w środku” przekonują się, że wystarczy jeden nieoczekiwany ślub, zniknięcie pieniędzy i kilka niefortunnych decyzji, aby spokojne życie zamieniło się w prawdziwy chaos. Sławomir Kryński, reżyser znany z komedii „To nie tak jak myślisz, kotku”, ponownie stawia na rozbudowaną intrygę, wyraziste postacie i absurdalne sytuacje. W centrum wydarzeń znajdują się dwaj bracia, których problemy rodzinne zaczynają wymykać się spod kontroli. A im bardziej próbują wszystko naprawić, tym większe zamieszanie wywołują.

WIDEO…

player placeholder

„Pokaż kotku, co masz w środku”. O czym opowiada polska komedia?

Głównymi bohaterami filmu są Andrzej i Zygmunt Zientarowie, dwaj bracia prowadzący zupełnie odmienne życie. Andrzej jest 38-letnim kawalerem, który pomaga owdowiałemu ojcu Stanisławowi w prowadzeniu gospodarstwa. Zygmunt pracuje jako komendant policji i ma własną rodzinę, której codzienność również daleka jest od ideału. Pewnego dnia Stanisław zaskakuje bliskich wiadomością, że zamierza poślubić tajemniczą Zofię. Zanim rodzina zdąży oswoić się z jego decyzją, mężczyzna traci wszystkie oszczędności. Andrzej podejrzewa, że za zniknięciem pieniędzy stoi młoda kobieta, dlatego postanawia samodzielnie wymierzyć sprawiedliwość. Porywa Anetę, licząc, że zmusi ją do oddania majątku ojca. Nieoczekiwanie jednak zaczyna się w niej zakochiwać. Tymczasem Zygmunt musi mierzyć się z własnymi problemami, które okazują się równie skomplikowane.

Jacek Borusiński jako Andrzej. Porywa podejrzaną o kradzież i niespodziewanie się zakochuje

Jacek Borusiński wciela się w Andrzeja Zientarę, mężczyznę, który dotychczas prowadził stosunkowo spokojne życie u boku ojca. Kiedy rodzinne oszczędności znikają, bohater postanawia działać na własną rękę. Zamiast pozostawić sprawę policji, decyduje się na porwanie kobiety, którą uważa za odpowiedzialną za kradzież. Plan wydaje mu się prosty, ale rzeczywistość szybko pokazuje, jak bardzo się pomylił. Aneta, grana przez Katarzynę Cynke, nie jest bowiem osobą, którą można łatwo zastraszyć i podporządkować własnym oczekiwaniom. Co więcej, między porywaczem a porwaną zaczyna rodzić się nieoczekiwane uczucie. Borusiński, znany również jako jeden z twórców kabaretu Mumio, wykorzystuje swoje komediowe doświadczenie do zbudowania bohatera niezręcznego, impulsywnego i przekonanego o słuszności własnych pomysłów. To właśnie jego absurdalne decyzje napędzają znaczną część fabuły.

Zobacz także:

Marian Dziędziel i Grażyna Szapołowska. Niespodziewany ślub wywraca rodzinę do góry nogami

Marian Dziędziel gra Stanisława Zientarę, owdowiałego rolnika, który niespodziewanie postanawia ponownie stanąć na ślubnym kobiercu. Jego wybranką jest Zofia, w którą wciela się Grażyna Szapołowska. Kobieta pojawia się w życiu starszego mężczyzny i błyskawicznie staje się źródłem rodzinnego zamieszania. Synowie nie spodziewali się, że ojciec jeszcze raz zdecyduje się na małżeństwo, a jego nowa relacja budzi w nich zdziwienie i niepokój. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy Stanisław traci oszczędności. Rodzinne podejrzenia i próby wyjaśnienia całego zdarzenia prowadzą do kolejnych nieporozumień. Dziędziel i Szapołowska tworzą duet, którego historia stanowi punkt wyjścia dla całej komediowej intrygi. Film wykorzystuje motyw późnej miłości, ale zamiast spokojnej opowieści o drugim szczęściu proponuje serię wydarzeń, które stawiają życie bohaterów na głowie.

Krzysztof Stelmaszyk jako Zygmunt. Komendant policji ma własne sekrety

Krzysztof Stelmaszyk wciela się w Zygmunta, starszego brata Andrzeja i komendanta miejscowej policji. Na pierwszy rzut oka jego życie wydaje się znacznie bardziej uporządkowane niż codzienność młodszego brata. Ma odpowiedzialną pracę, żonę i dorastającą córkę. Szybko okazuje się jednak, że również w jego domu nie brakuje poważnych problemów. Żoną Zygmunta interesuje się natrętny adorator, a nastoletnia córka ukrywa przed rodzicami ważną tajemnicę dotyczącą swojego związku. Na dodatek sam komendant wikła się w sytuację, która może mieć dla niego nieprzyjemne konsekwencje. Bohater próbuje utrzymać kontrolę nad wydarzeniami, ale kolejne kłopoty pojawiają się szybciej, niż zdąży rozwiązać poprzednie. Stelmaszyk dobrze odnajduje się w roli człowieka, który zawodowo powinien pilnować porządku, choć we własnym życiu coraz trudniej mu go zachować.

Jacek Braciak, Jan Frycz i Małgorzata Buczkowska. Miłosne zamieszanie nie ma końca

W „Pokaż kotku, co masz w środku” nie brakuje również barwnych bohaterów drugoplanowych. Jacek Braciak wciela się w Mariana, policjanta zainteresowanego żoną swojego przełożonego. Jego zaloty dodatkowo komplikują sytuację Zygmunta, który i bez tego ma wystarczająco dużo problemów. W obsadzie znalazł się także Jan Frycz jako lekarz, do którego Zygmunt zwraca się po pomoc. Doktor nie jest jednak całkowicie skupiony na zawodowych obowiązkach, ponieważ uwagę zaprząta mu atrakcyjna pielęgniarka grana przez Małgorzatę Buczkowską. Kolejne romantyczne perypetie przeplatają się z rodzinnymi konfliktami, tworząc sieć powiązań, w której trudno znaleźć choć jedną osobę niemającą niczego do ukrycia. Reżyser wykorzystuje te wątki, aby budować komedię pomyłek, w której niewinne z pozoru spotkania i drobne kłamstwa prowadzą do coraz bardziej absurdalnych konsekwencji.

Maja Bohosiewicz, Andrzej Grabowski i Jan Nowicki. W filmie pojawia się plejada gwiazd

Jednym z największych atutów komedii Sławomira Kryńskiego jest rozbudowana obsada. Oprócz głównych bohaterów na ekranie pojawia się Maja Bohosiewicz jako Mariola, uczennica mająca własne, niekonwencjonalne pomysły na życie. Andrzej Grabowski wciela się w szefa stacji benzynowej, a Jan Nowicki występuje jako adwokat. W filmie zobaczymy również Sławomira Orzechowskiego w roli specjalisty od drzew, Władysława Kowalskiego jako księdza oraz Delfinę Wilkońską, która gra córkę Zygmunta. Jej bohaterka spotyka się z Jackiem, granym przez Filipa Pławiaka, a młodzieńczy romans przynosi kolejne komplikacje. Pojawia się także Tomasz Karolak. Tak liczna grupa aktorów pozwala twórcom prowadzić kilka komediowych historii równocześnie. Niektóre wątki są bardziej romantyczne, inne opierają się na pomyłkach i absurdzie, ale wszystkie prowadzą do coraz większego zamieszania.

Sławomir Kryński znów stawia na komedię pomyłek. To film dla miłośników absurdalnego humoru

„Pokaż kotku, co masz w środku” wyreżyserował Sławomir Kryński, który odpowiada również za scenariusz. Twórca wcześniej zrealizował między innymi „To nie tak jak myślisz, kotku”, dlatego widzowie znający tamtą produkcję mogą rozpoznać podobny rodzaj humoru. Reżyser lubi sytuacje, w których pozornie niewinne decyzje uruchamiają lawinę niefortunnych wydarzeń. Bohaterowie kłamią, ukrywają sekrety, próbują przechytrzyć innych i nieustannie wpadają w kolejne kłopoty. Film nie jest realistycznym portretem polskiej rodziny, lecz celowo przerysowaną farsą z elementami czarnej komedii. Pojawiają się w nim porwanie, podejrzenia o kradzież, romanse i nieoczekiwane zwroty akcji. Produkcja trafiła do polskich kin 25 grudnia 2011 roku. Jej największą atrakcją pozostaje możliwość zobaczenia wielu znanych aktorów w lekkim, momentami bardzo absurdalnym repertuarze.

Gdzie obejrzeć „Pokaż kotku, co masz w środku”? Komedia jest dostępna w CANAL+

„Pokaż kotku, co masz w środku” można oglądać w Polsce w serwisach CANAL+, FilmBox+ i CDA Premium. Film jest również dostępny do wypożyczenia za pośrednictwem Premiery CANAL+. To propozycja dla widzów, którzy lubią polskie komedie z wielowątkową fabułą, nieoczekiwanymi romansami i bohaterami podejmującymi coraz bardziej niedorzeczne decyzje. Jacek Borusiński i Krzysztof Stelmaszyk tworzą duet braci, których problemy rodzinne prowadzą do serii zaskakujących wydarzeń. Marian Dziędziel, Grażyna Szapołowska, Jacek Braciak i Jan Frycz uzupełniają obsadę, dzięki której niemal każda scena przynosi nowe komplikacje. Jeśli ktoś szuka lekkiego seansu z humorem opartym na pomyłkach, sekretach i kompletnym chaosie, film Sławomira Kryńskiego może być dobrym wyborem na wieczór.