Marilyn Monroe zdradziła, co zakładała do łóżka. To jedne z najsłynniejszych perfum świata!

„Co zakłada pani do łóżka?” - to pytanie na stałe przeszło do historii popkultury. Marilyn Monroe odpowiedziała na nie w sposób, którego nikt się nie spodziewał. Wystarczyło jedno zdanie, by kultowe perfumy Chanel No. 5 na zawsze połączyły się z wizerunkiem największej gwiazdy Hollywood. Marilyn Monroe doskonale wiedziała, jak przyciągać uwagę i magnetyzować publiczność. Na ekranie hipnotyzowała spojrzeniem, poza nim zachwycała stylem, a jej wypowiedzi potrafiły żyć własnym życiem przez kolejne dekady. Jedna z nich do dziś powraca w rozmowach o zapachach wszech czasów. Nie chodziło jednak o kolejną nowość stworzoną specjalnie dla gwiazdy ani o luksusowy produkt, który aktorka reklamowała na czerwonym dywanie w ramach kontraktu. W centrum tej historii znalazł się flakon Chanel No. 5, zapach obecny na rynku już od ponad trzech dekad, zanim Monroe udzieliła słynnego wywiadu.

WIDEO…

player placeholder

Jakich perfum używała Marilyn Monroe?

7 kwietnia 1952 roku magazyn „Life” opublikował materiał poświęcony Marilyn Monroe. Właśnie w tym numerze pojawiła się jej legendarna odpowiedź na pytanie o to, co nosi do łóżka. Aktorka bez wahania wskazała Chanel No. 5. Z pozoru była to krótka, żartobliwa i niezwykle zmysłowa wypowiedź. Z czasem stała się jednak jednym z najbardziej rozpoznawalnych skojarzeń w historii marketingu i świata urody. Warto pamiętać o jednej rzeczy. Nie była to zaplanowana kampania reklamowa z udziałem opłacanej ambasadorki marki. To całkowicie spontaniczna wypowiedź aktorki, która zyskała ogromny rozgłos i pomogła utrwalić wizerunek Chanel No. 5 jako perfum kojarzonych z absolutną kobiecością i hollywoodzkim glamour. Historia nie kończy się zresztą na samym wywiadzie prasowym. W marcu 1955 roku fotograf Ed Feingersh wykonał serię intymnych portretów Marilyn Monroe, na których aktorka używa Chanel No. 5 w pokoju hotelowym. Zdjęcia stały się kolejnym elementem tej niezwykłej opowieści. Trudno o bardziej sugestywne i zmysłowe połączenie zapachu z ikoną kina!

Jak na bieliźniany sekret zareagowała opinia publiczna?

Wypowiedź Marilyn Monroe wywołała w Stanach Zjednoczonych duże poruszenie, wyznaczając granicę między fascynacją a obyczajowym skandalem. Amerykańskie społeczeństwo lat 50. cechowało się dużym konserwatyzmem, a publiczne poruszanie tematów związanych z sypialnianą intymnością uchodziło za tabu. W 1960 roku w wywiadzie dla magazynu „Marie Claire” sama aktorka doprecyzowała, że jej słowa były formą uniku, nie chciała wprost mówić dziennikarzom, że śpi bez ubrań, więc wskazała ulubione perfumy. Choć konserwatywna część opinii publicznej uznała taką deklarację za naruszenie obyczajów, dla milionów fanów gest stał się symbolem nowoczesnej zmysłowości, omijającym ówczesną cenzurę medialną bez używania dosłownych sformułowań.

Zobacz także:

„Pytają mnie: »Co zakłada pani do łóżka? Górę od piżamy? Dół od piżamy? Koszulę nocną?«. Więc odpowiedziałam: »Chanel No. 5«, bo to prawda… a poza tym nie chcę mówić »bez ubrań«. Ale to prawda!” – wyznała po latach Marilyn Monroe, tłumacząc swoje słynne słowa.

m
Ed Feingersh/Michael Ochs Archives/
Ed Feingersh/Michael Ochs Archives/

Jak pachną ulubione perfumy Marilyn Monroe?

W bogatej kompozycji Chanel No. 5 znajdziemy między innymi różę majową, jaśmin z Grasse oraz zmysłowe ylang-ylang. Kluczową rolę odgrywają tu jednak aldehydy, które nadają całości charakterystyczną, czystą, wręcz mydlaną świeżość oraz abstrakcyjny, trudny do pomylenia z innymi perfumami profil. To nie jest typowy, lekki zapach kwiatowy, który kojarzy się z tradycyjnym, wiosennym bukietem. Ma znacznie bardziej złożone oblicze, a jego odbiór zmienia się w zależności od wersji perfum oraz chemii skóry osoby, która go nosi. Współczesna woda perfumowana (EDP) ma również wyraźne cytrusowe akcenty oraz słodką wanilię, która nadaje całej kompozycji miękkości i otulającego charakteru. Z kolei woda toaletowa (EDT) wyróżnia się mocniejszym akcentem drzewnych nut sandałowca i ziemistego wetiweru. Dlatego poszczególne odsłony tej legendy nie pachną identycznie.

perfumy Marilyn Monroe
Getty images/Michael Ochs Archives/

Od buntu w Grasse do bieliźnianego sekretu Marilyn

Chanel No. 5 narodziły się w 1921 roku z czystego buntu. Gabrielle „Coco” Chanel rzuciła wyzwanie ówczesnemu światu i poprosiła genialnego perfumiarza, Ernesta Beaux, o stworzenie kompozycji całkowicie innej niż wszystkie. Chciała zapachu, który nie odtwarza aromatu pojedynczego kwiatu, lecz jest wielowymiarowy, abstrakcyjny i nowoczesny. O rewolucji zdecydował nie tylko zapach, ale i jego oprawa. W epoce art déco, gdy na półkach królowały bogato zdobione kryształy, Chanel postawiła na minimalistyczny, surowy, wręcz apteczny flakon. Ten kontrast okazał się genialnym posunięciem marketingowym. Jednak prawdziwą nieśmiertelność i stałe miejsce w popkulturze przyniosły perfumom lata 50. Jedno legendarne zdanie wypowiedziane przez Marilyn Monroe, nadało im zmysłowy, tajemniczy wymiar. Chanel No. 5 do dziś pozostają synonimem luksusu, udowadniając, że perfekcyjnie skrojona opowieść potrafi budować legendę przez całe stulecia.

Jeśli te perfumy nie przypadły ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie: