Najważniejsze jest to, że nie musisz mieć nieskazitelnej cery ani wydawać fortuny na luksusowe kosmetyki, by uzyskać taki rezultat. Wystarczy odpowiednio dobrany podkład, dobrze nawilżona skóra i umiar w stosowaniu pudru. Szukaj formuł o satynowym, aksamitnym lub naturalnie matowym wykończeniu. Powinny wyrównywać koloryt, delikatnie zmiękczać widoczność porów i niedoskonałości, ale nie tworzyć ciężkiej maski. To właśnie ta równowaga sprawia, że makijaż wygląda nowocześnie i elegancko.
WIDEO…
Przygotowałam pięć propozycji podkładów w cenie do 50 zł, które warto wziąć pod uwagę, jeśli chcesz wypróbować ten trend jesienią. Przy wyborze zwracaj uwagę nie tylko na oczekiwane wykończenie, lecz także na potrzeby swojej cery – szczególnie jeśli jest sucha lub dojrzała.
Maybelline Fit Me Matte+Poreless – wygładzona cera bez efektu maski
To dobry wybór, jeśli chcesz uzyskać efekt gładkiej, miękkiej cery, a jednocześnie ograniczyć błyszczenie. Podkład Fit Me Matte+Poreless ma lekką konsystencję i formułę z glinką, która pomaga matowić skórę oraz optycznie wygładzać widoczność porów. Zapewnia średnie krycie, wyrównuje koloryt i nie powinien tworzyć efektu maski.Właśnie dlatego pasuje do makijażu suede skin: pozwala uzyskać naturalny mat, który nie wygląda ciężko. Jeśli masz cerę mieszaną lub tłustą, możesz nakładać go cienką warstwą, a puder stosować jedynie w strefie T. W Hebe znajdziesz kilka odcieni, więc łatwiej dopasujesz kolor do swojej karnacji.
Eveline Satin Matt – tani sposób na aksamitne wykończenie
Czy da się uzyskać modny efekt bez wydawania nawet 20 zł? Ten podkład udowadnia, że warto szukać niedrogich kosmetyków. Satin Matt łączy matujące wykończenie z satynowym charakterem, dlatego może sprawdzić się w makijażu inspirowanym suede skin. To propozycja dla ciebie, jeśli chcesz wyrównać koloryt cery i ograniczyć nieestetyczne błyszczenie, nie rezygnując z eleganckiego wyglądu. Jego dodatkową zaletą jest cena, która pozwala przetestować trend bez dużego obciążenia dla portfela. W ofercie dostępne są różne warianty kolorystyczne, m.in. Ivory, Vanilla, Natural i Beige. Pamiętaj jednak, że sam podkład nie zastąpi nawilżającego kremu. Jeśli masz suchą cerę, przygotuj ją starannie przed makijażem i nakładaj kosmetyk cienką warstwą.
Eveline Better Than Perfect No Transfer – gdy liczy się naturalny efekt
Nie każda z nas potrzebuje mocno kryjącego podkładu. Czasem wystarczy kosmetyk, który wyrówna koloryt, delikatnie ukryje zaczerwienienia i sprawi, że skóra będzie wyglądała na wypoczętą. Właśnie dlatego warto zwrócić uwagę na Eveline Better Than Perfect No Transfer. Formuła zawiera kwas hialuronowy, kolagen roślinny i skwalan. Producent wskazuje, że składniki te pomagają nawilżać skórę, a podkład zapewnia naturalny, promienny wygląd i pozwala stopniować krycie. Ma też zwiększoną odporność na ścieranie, co docenisz podczas długiego dnia w pracy czy na uczelni. Czy to dobry wybór do suede skin? Tak, jeśli zależy ci na miękkim, naturalnym wykończeniu, a nie mocnym, pudrowym macie. Nałóż niewielką ilość kosmetyku, a następnie wklep go wilgotną gąbeczką. Dzięki temu łatwiej uzyskasz efekt drugiej skóry.
L'Oréal Paris Infaillible 32H Fresh Wear – na długie jesienne dni
Jesienią często wychodzimy z domu rano, a wracamy dopiero wieczorem. W takich sytuacjach przydaje się podkład, który nie wymaga ciągłego poprawiania. L'Oréal Paris Infaillible 32H Fresh Wear ma lekką, płynną formułę, zapewnia dobre krycie i został opracowany z myślą o długotrwałym makijażu. Producent deklaruje odporność na pot i wodę oraz trwałość do 32 godzin. Co ważne w kontekście suede skin, kosmetyk ma zapewniać naturalny, świeży wygląd bez efektu maski. Nie jest to propozycja dla miłośniczek zupełnie niewidocznego makijażu, ale może przypaść ci do gustu, jeśli chcesz połączyć wyrównany koloryt z trwałością. Wystarczy cienka warstwa podkładu, odrobina różu i delikatnie podkreślone brwi. Nie musisz dokładać kolejnych warstw, by uzyskać elegancki efekt.
Paese My Skin Icon – idealne wykończenie z nutą satyny
Jeśli marzy ci się gładka cera o aksamitnym wykończeniu, ten podkład warto wziąć pod uwagę. Paese My Skin Icon zapewnia średnie krycie, pomaga optycznie zmniejszyć widoczność porów i wyrównać koloryt. Producent deklaruje również matowy efekt utrzymujący się do 12 godzin, ale z satynowym wykończeniem, dzięki któremu makijaż nie musi wyglądać płasko. Na uwagę zasługuje także komfortowa konsystencja oraz składniki, które mają wspierać nawilżenie i ukojenie skóry. Podkład jest odporny na wilgoć i pot, co przyda się podczas jesiennych dni, kiedy pogoda potrafi szybko się zmieniać. Jak używać go, aby uzyskać efekt suede skin? Nakładaj cienką warstwę, najlepiej gąbeczką lub pędzlem, i dokładaj produkt tylko tam, gdzie potrzebujesz większego krycia. Na koniec możesz delikatnie przypudrować czoło, nos i brodę. W ten sposób uzyskasz eleganckie, miękkie wykończenie bez nadmiaru pudru.
Jak uzyskać efekt suede skin? Trzy proste zasady
Nawet najlepszy podkład nie zagwarantuje modnego wykończenia, jeśli nie przygotujesz odpowiednio skóry. Na szczęście nie potrzebujesz skomplikowanej rutyny.
- Zadbaj o nawilżenie. Nałóż krem odpowiedni do potrzeb swojej cery i daj mu chwilę na wchłonięcie. Dzięki temu podkład będzie lepiej się rozprowadzał i nie podkreśli suchych skórek.
- Nakładaj cienkie warstwy. Zacznij od niewielkiej ilości produktu. W razie potrzeby dołóż go tylko w miejscach, które wymagają większego krycia. Do rozcierania możesz użyć wilgotnej gąbeczki.
- Pudruj tylko tam, gdzie trzeba. Zamiast matowić całą twarz, skup się na czole, nosie i brodzie, jeśli te partie mają tendencję do błyszczenia. Policzki mogą pozostać bardziej naturalne.
Suede skin to trend, który łatwo dopasować do codziennego makijażu. Pasuje zarówno do miękkiego, brązowego smoky eyes, jak i do czerwonej pomadki czy delikatnego różu. Nie wymaga perfekcyjnej cery ani drogich kosmetyków. Wystarczy, że wybierzesz podkład odpowiedni do swoich potrzeb i nie przesadzisz z ilością produktu.