Te szklanki robią klimat. Ten trend króluje we wnętrzach
Coraz częściej traktujemy szklanki jako element dekoracyjny - podobnie jak wazony, świeczniki czy designerskie talerze. Mają być nie tylko praktyczne, ale i przyjemnie ma się nam z nich pić. Właśnie dlatego tak dużą popularnością cieszą się naczynia o nietypowych kształtach: z zaokrąglonymi krawędziami, tłoczeniami, ryflowaną powierzchnią czy delikatną falą. Faliste szklanki to jeden z tych trendów, który idealnie łączy estetykę retro z nowoczesnym minimalizmem. Idealne znalazłam w Sinsay'u. Podobne modele regularnie pojawiają się na inspiracjach wnętrzarskich w mediach społecznościowych.
WIDEO…

Pinterest made me buy it, czyli viralowe szklanki z Sinsay'a
Szklanki z Sinsay'a idealnie wpisują się w estetykę, którą pokochały użytkowniczki Pinteresta i Instagrama. Ich największym atutem jest forma - delikatnie falowane ścianki sprawiają, że przyjemniej nam się z nich pije, a każdy napój wygląda lepiej. To detal, który przyciąga wzrok i sprawia, że nakrycie stołu od razu nabiera charakteru. Zestaw dwóch szklanek to niewielka zmiana, która może mocno wpłynąć na wygląd kuchni czy jadalni. Zamiast klasycznych, zupełnie prostych naczyń otrzymujemy element dekoracyjny, który można wyeksponować na otwartej półce albo szklanej witrynie.

Największą zaletą falistych szklanek jest ich uniwersalność. Pasują zarówno do wnętrz inspirowanych stylem japandi, gdzie liczą się naturalne materiały i formy, jak i do bardziej romantycznych aranżacji z nutą vintage. Dzięki subtelnej fakturze nie potrzebują dodatkowych zdobień. Same w sobie są ozdobą stołu. Postawione obok ceramicznego dzbanka, lnianej serwetki czy bukietu świeżych kwiatów tworzą kompozycję rodem z wnętrzarskich sesji zdjęciowych. A ich cena? Jedyne 27,99 zł za komplet.
Uwielbiam te szklanki z Sinsay'a. Moja macha smakuje z nich jeszcze lepiej
Choć wygląd jest ich największym wyróżnikiem, są też bardzo praktyczne. Można serwować w nich klasyczną wodę z cytryną i miętą, lemoniadę, soki, mrożoną herbatę, a nawet efektowne kawy na zimno. Faliste szkło świetnie podkreśla warstwowe napoje - na przykład latte z lodem, matchę z mlekiem czy kolorowe drinki bezalkoholowe. Dzięki ciekawemu kształtowi nawet zwykły napój wygląda (i smakuje) lepiej.

Nie zawsze trzeba przeprowadzać metamorfozę całej kuchni, żeby odświeżyć jej wygląd. Czasem wystarczy wymiana kilku codziennych elementów: kubków, talerzy albo właśnie szklanek. Modele takie jak te z Sinsay'a pokazują, że trendy wnętrzarskie nie muszą oznaczać dużych wydatków. To także świetny sposób na stworzenie bardziej spójnej przestrzeni. Szklanki mogą stać się częścią domowego rytuału - porannej kawy, wieczornego napoju albo spotkań z przyjaciółmi. A przy okazji sprawiają, że zwykłe chwile wyglądają trochę bardziej wyjątkowo.



















