Reklama

„Tomato red” nie ma w sobie chłodu malinowej czerwieni ani elegancji głębokiego burgundu. Jest ciepły, nasycony i pełen życia. Kojarzy się z dojrzałymi pomidorami dojrzewającymi w śródziemnomorskim słońcu, włoskimi wakacjami i estetyką, która nie potrzebuje wielu dodatków, aby robić wrażenie. To właśnie dlatego tak pięknie podkreśla opaleniznę i dodaje cerze świeżości. Nie bez powodu mówi się o nim jako o jednym z najbardziej zmysłowych kolorów sezonu.

Kardigan zamiast marynarki

„Tomato red” red najczęściej pojawiał się latem na sukienkach, topach i lekkich spodniach, moim zdaniem najciekawiej prezentuje się właśnie na kardiganie. To element garderoby, który większość z nas ma zawsze pod ręką. Narzucony na ramiona podczas chłodniejszego wieczoru, przewiązany na talii albo zapięty jak sweter i noszony solo, jest najmocniejszym punktem całej stylizacji.

fot. Spotlight / Fendi
fot. Spotlight / Fendi

Właśnie dlatego kardigan w tym kolorze jest znacznie bardziej uniwersalny niż mogłoby się wydawać. Zwykły biały t-shirt i jeansy nagle wyglądają bardziej luksusowo, satynowa spódnica zyskuje francuski charakter, a prosta lniana sukienka przestaje być przewidywalna. To jeden z tych elementów garderoby, który potrafi całkowicie odmienić charakter ubrań, które już masz w szafie.

fot. Spotlight / Gucci
fot. Spotlight / Gucci

Jak nosić „tomato red” latem?

Najpiękniej wygląda wtedy, gdy pozwolimy mu grać pierwsze skrzypce. Wystarczy zestawić kardigan z białymi jeansami, lnianymi spodniami w odcieniu écru albo klasycznym denimem. To połączenia ponadczasowe, które sprawiają, że intensywna czerwień nie jest przytłaczająca. Jeżeli lubisz bawić się kolorem, warto zainspirować się ulicami Kopenhagi. To właśnie tam dziewczyny najczęściej łączą „tomato red” z maślanym żółtym, który również należy do najmocniejszych trendów sezonu.

fot. Moritz Scholz / Getty Images
fot. Moritz Scholz / Getty Images

Jeszcze kilka lat temu taki duet mógł wydawać się zbyt odważny, dziś uchodzi za jedno z najbardziej stylowych zestawień lata. Świetnie prezentuje się także w towarzystwie pistacjowej zieleni, waniliowego beżu czy czekoladowego brązu, który będzie jednym z najważniejszych kolorów nadchodzącej jesieni. Wieczorem wystarczy zarzucić czerwony kardigan na satynową slip dress lub dopasować go do jedwabnej spódnicy midi.

fot. Materiały prasowe / Vistula

Trend, który nie kończy się wraz z wakacjami

W przeciwieństwie do wielu letnich trendów „tomato red” nie zniknie wraz z pierwszym chłodniejszym dniem. Projektanci już teraz pokazują, że ten energetyczny odcień płynnie przejdzie do jesiennych kolekcji, gdzie będzie zestawiany z czekoladowym brązem, grafitem, karmelowym zamszem i ciemnym denimem. Dzięki temu kardigan kupiony dziś będzie elementem garderoby, który z powodzeniem będziemy nosić również we wrześniu i październiku.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...