Dobre buty to podstawa stylizacji (i to dosłownie!). Potrafią podkręcić look albo – jeśli źle dobrane – zniweczyć wszelkie wysiłki... Często decydują też o naszym samopoczuciu – kto choć raz wyszedł z domu w butach, które obcierają, doskonale wie, co mam na myśli. Dlatego ważne jest, by nie tylko były stylowe, ale i wygodne. Projektanci mody doskonale o tym więdzą i coraz częściej wychodzą nam naprzeciw. Jesień A.D. 2026 jest tego najlepszym przykładem. Bo oprócz mokasynów i loafersów, które popularnością cieszyć się będą kolejny rok z rzędu, na wybiegach pojawiły się inne płaskie buty. Równie eleganckie i równie komfortowe. Być może nawet już masz je w swojej szafie, bo jazzówki, bo właśnie o nich mowa, modne zaczęły być już wiosną.

WIDEO

player placeholder

Jazzówki to jedne z najmodniejszych butów na jesień 2026

Wówczas pojawiły się na wybiegach u Dries Van Noten, Fendi, Jil Sander oraz Prada, którzy faworyzowali modele z delikatnie połyskującej satyny. Teraz tredn rozkręca się na dobre, bo jazzówki znów można było zobaczyć na pokazach poczas tygodni mody. Oprócz Prady lansowały je także domy mody, takie jak Celine czy Bottega Veneta, które ze względu na nadejście chłodniejszych dni postawiły na modele z naturalnej skóry. W minimalistycznym wydaniu, bo dominowały modele ze skóry w białym kolorze.

Celine, jesień-zima 2026/27
fot. Spotlight / Launchmetrics
Zobacz także:

Skórzane jazzówki z Zary to wybór doskonały

Niemal identyczne udało mi się znaleźć w Zarze. Podobnie jak modele z wybiegów jazzówki z Zary uszyte są ze skóry (konkretnie koziej) i utrzymane są w białym kolorze. Ze względu na delikatną budowę i brak obcasa, z daleka można pomylić je z tenisówkami, ale przy bliższym poznaniu zyskują. Są porządnie uszyte, sznurowane i przyciągają uwagę detalem – ozdobnym przeszyciem na cholewce. Nie można odmówić im też jakości, co w połączeniu z klasycznym fasonem, daje gwarancję, że posłużą znacznie dłużej niż jeden sezon. Dlatego to dobra inwestycja, tym bardziej, że kosztują niecałe 200 zł, a dokładniej – 179. Kolejna dobra wiadomość? Skórzane jazzówki z Zary dostępne są w szerokiej rozmiarówce – od rozmiaru 35 do 42. Jeszcze, bo coś mi się wydaję, że już niebawem zaczną się wyprzedawać jak świeże bułeczki. Tym bardziej, że pasują zarówno do jeansów, jak i do spódnicy, na przykład trapezowej mini. Do wąskich cygaretek i damskiego garnituru. A także bieliźnianej slip dress wykończonej koronką. Możliwości ich noszenia jest naprawdę wiele!

Jazzówki z Zary
fot. zara.com
Skórzane jazzówki z Zary
fot. zara.com